Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika evilonep w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

33piorunów

Co nie zrobię to wszystko wydaje mi się bez sensu. Pójdę na siłownię - bez sensu. Spotkam się z kimś - bez sensu. Praca, głupoty w necie, kupowanie gówien z Chin, wyjazd gdziekolwiek też jest bez sensu. Czas leci i tyle, sensu w tym nie ma żadnego.

Komentarze (28)

Gruba ryba1piorunów

@evilonep mam tak samo. Ostatnio postanowiłam, że będę chodzić codziennie na spacery no i jakimś cudem chodzę. Mam jednak poczucie tego bezsensu. Czuję się jak ludzik w Simsach. :smiley:

Kompan1piorunów

@evilonep Trzeba wyobrażać sobie Syzyfa szczęśliwym.

Kosmonauta23piorunów

@evilonep Dobrze Ci się wydaje, wszystko jest bez sensu dopóki sam nie nadasz sensu sprawom, które robisz. Jak napisał ktoś wyżej - znalezienie jakiegoś celu bardzo pomaga (wg. mnie wcale nie musi to być jakiś wielki cel). Ważne, żeby był w zgodzie z Tobą, Twoimi wartościami i z tym kim jesteś albo chcesz być.

Kosmonauta1piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Tu nie chodzi o wmawianie sobie czegoś, tzn. czuję, że coś nie ma sensu, ale próbuję sobie na siłę wmówić, że jednak ma. Bardziej chodzi o to, żeby odkryć kim jestem, co mi sprawia przyjemność, jakie mam wartości, jakie są moje potrzeby, gdzie są moje granice i czego nie zaakceptuję nigdy na świecie. Jak już to wiemy, to jest to pewnego rodzaju drogowskaz i wiemy co robić, żeby spełnić swoją "misję" - wtedy możemy świadomie zająć się czymś, co jest w zgodzie z nami i ten sens po prostu się pojawi sam.

Gruba ryba2piorunów

@koniecswiata sens jest bez sensu. Można sobie wszystko tłumaczyć na wiele sposobów, a i tak to nie będzie miało sensu. Można też nie myśleć o tym, że wszystko jest bez sensu i to już ma więcej sensu.

Osobistość5piorunów

@evilonep albo może to być depresja jak ktoś napisał

GURU11piorunów

@evilonep To dlatego, że nie masz celów i odpowiedzialności w życiu. Gdybyś miał jakiś duży cel to wiedziałbyś co i po co robić.

GURU2piorunów

@Koneser Też do mnie dociera, że cierpienie jest sensem istnienia.

Gwiazdor4piorunów

@Lubiepatrzec 40 lat sie krece po tej planecie i powiem Ci ze to jest prawda. Nauczyło mnie to szacunku do wielu typów ludzi których za młodu często lekceważyłem.

Gwiazdor2piorunów

@Lubiepatrzec Nie, dobrze napisał. Poświęcenie nie oddaje pełni sensu.

Osobistość8piorunów

@evilonep co ja mam powiedzieć - 7-15 praca potem do domu no i od 15 do 22 gry na PS5, filmy, seriale, książki i jestem szczęśliwy że nikt niczego ode mnie nie chce. To kwestia psychiki czy po prostu to co robisz daje Ci radość nawet jeśli jest „bezproduktywne” jak w moim przypadku. Dzieci, żona? Nie, byłbym wrakiem człowieka wtedy bo musiałbym być na wysokich obrotach a ja na przykład lubię samotność i bycie sam ze sobą bo tylko tak jestem w stanie odpocząć od obowiązków i innych rzeczy.

Osobistość1piorunów

@GtotheG heh, powodzonka z wzajemnością :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@gawafe1241 haha, mam to samo, wiec zaczelam rozpuszczac plotke, ze co noc mam innego, teraz slucham pouczen na temat chorob wenerycznych hehehe :smiley:

Osobistość0piorunów

@GtotheG "życie w związku definitywnie nie jest dla każdego" wytłumacz to mojej rodzinie i znajomym ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Tłumaczę wielokrotnie ale nie przynosi to skutku ( ͡° ͜ʖ ͡°) No bo tego, coraz bliżej 30ka i tylko "no ale co to za sens żyć samemu... nudno i w ogóle" a nie są to jacyś turbo katolicy, konserwatyści czy coś, zwykli normalni ludzie. Ja swoje, oni swoje no ( ͡° ͜ʖ ͡°) Osobiście bycie w związku rozpatruję w ten sposób że dzięki temu będzie mi lżej finansowo bo rachunki rozkładają się na dwoje. Rozmowy, czułości, staranie się i robienie coś razem - nie, dziękuję wolę przebywać sam ze sobą. Cóż, może się im znudzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@gawafe1241 tobie też :smiley: życie w związku definitywnie nie jest dla każdego :smiley:

Osobistość1piorunów

@GtotheG Tak, dość dobrze to ująłeś ale to wszystko w sumie zależy od danego człowieka jak to wszystko widzi, no nie? :smiley: Byłem w dłuższym związku, byłem też ze dwa razy w relacji gdzie ona myślała że coś z tego będzie a ja poużywałem przez miesiąc i nara i powiem szczerze że żałuję że kogoś tym zraniłem bo doszedłem do wniosku że w moim przypadku to się nie sprawdzi - wybieram życie singla, choć życzę Tobie powodzenia! :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@gawafe1241 nie twierdze, ze ktos Cie uczyni szczesliwym, nie o to mi chodzilo. Chodzilo mi bardziej o to, ze posiadanie w kims oparcia i wsparcia jest przyjemnym uczuciem, robienie vos dla kogos, spedzanie razem czasu, staranie sie dla tej drugiej osoby. Nie zmienia to poczucia beznadziei, czyni jedynie zycie nieco bardziej znosnym.

Osobistość0piorunów

@GtotheG Nie do końca masz rację. Będąc nieszczęśliwym sam ze sobą nie liczyłbym na to że ten "ktoś" magicznie przestawi pstryczek i nagle staniesz się szczęśliwy. To co piszesz zadziała tylko na krótką metę. Jeśli chcesz rozwiń bardziej jak Ty to wszystko widzisz. :smiley: Na takim rozumowaniu poległo sporo ludzi ( #przegryw ) z wykopu jak swego czasu jeszcze próbowałem to im tłumaczyć ale zazwyczaj z marnym skutkiem...

Gruba ryba0piorunów

@gawafe1241 ja lubię samotność, a mimo to brakuje mi kogoś u boku. Moje życie było x razy lepsze z ukochaną osobą, pomimo poczucia bezsensu, to jakieś krótkie chwile, kiedy masz się do kogo przytulić to kompensowaly.

Autorytet4piorunów

@evilonep Musisz mieć dzieci, na które przelejesz część tego bezsensu. To cię trochę odciąży.

Fenomen2piorunów

Nie to żebyś op miał zaraz uprawiać trudną sztukę rozmnażania ale raczej bym nie brał rad od ludzi, którzy na rozwiązanie problemów proponują dzieci.

Osobistość3piorunów

@ZygoteNeverborn zdecydowanie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Skończy się myślenie o głupotach