Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?

Mistrz

w Co Wy na to?

15piorunów

Co Wy na to? 23.09.2026

Wczoraj obchodziliśmy światowy dzień bez samochodu, w ramach którego w większości polskich miast komunikacja miejska była dostępna dla wszystkich za darmo. W Europie można znaleźć wiele miast z darmową komunikacją miejską funkcjonującą przez cały rok. Do największych można zaliczyć m.in. Belgrad, Tallinn czy Luksemburg. W Polsce zaś lista takich miast to Bełchatów, Lubin, Goleniów, Gorzów Wielkopolski, Kalisz, Polkowice, Śrem, Mława, Wadowice czy Ząbki. Chodzi naturalnie o promowanie transportu publicznego w trosce o zmniejszenie się korków oraz zanieczyszczenia powietrza.

Pytanie na dziś: Czy komunikacja miejska powinna być darmowa?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy komunikacja miejska powinna być darmowa?

  • Tak44% (71 głosów)
  • Nie27% (43 głosy)
  • To zależy26% (42 głosy)
  • Nie mam zdania4% (6 głosów)

162 głosów

Komentarze (24)

Lider3piorunów

@bojowonastawionaowca ostatnio wprowadzili u nas rowery miejskie i pierwsze 20 min przejazdu jest za darmo. Jak miałem auto u mechanika, to byłem zachwycony, bo te 20min starczało, żebym dojechał praktycznie wszędzie gdzie chcę. Jeździło mi się szybciej niż taksą, autobusem czy tramwajem, bo nie musiałem czekać aż po mnie coś przyjedzie i to, że zapłaciłem 1zł za 10 przejazdów bardzo mnie motywowało do pedałowania. Tak to musiałem sobie doliczyć dobrą stówę na okres bez auta.

A jeśli chodzi stricte o komunikację miejską, to fajnie jakby była darmowa, bo przy obecnych cenach nie zachęca. Samemu może się opłacić, ale jak się jedzie w 2 osoby, to już jest myśl czy nie dorzucić 3zł i nie pojechać boltem, a jeśli wybieramy się na miasto w 3 osoby, wtedy jazda komunikacją miejską jest kompletnie nieopłacalna.

Gruba ryba3piorunów

@bojowonastawionaowca Jeszcze Tczew dopisz, dla @peposlav

A co do pytania, to dałem "to zależy". Wybrane bezpłatne linie - tak. Bezpłatne przejazdy dla uczniów, studentów, seniorów z kartą mieszkańca - tak. W pełni bezpłatne - nie.

Fanatyk2piorunów

jako osoba korzystająca z komunikacji miejskiej może 3 razy do roku uważam że powinna być darmowa dla mieszkańców/płatników podatków, tj. finansowana z budżetu miasta. przy czym nie bez wpływu jest tutaj fakt, że wiem jakie pieniądze przeszły z kiosków (biletowych detalistów) na firmę pośredniczącą w sprzedaży biletów.

Gruba ryba2piorunów

@bojowonastawionaowca dla płacących podatki w danym mieście ta cena powinna być symboliczna. Wiadomo, zbior-kom nie ma być ani bardzo szybki, ani jakoś ekstra wygodny, ma być sprawny i dostępny. Jeśli ma być dobrą alternatywą dla samochodu, to różnica musi być w cenie i dostępności. Ja sam jestem człowiekiem rowera i zbiorkomu, ale totalnie kumam ludzi, dla których to nie jest opcja.

Tytan0piorunów

W idealnym świecie tak, ale skończyło by się obcięciem kursów i linii a w komunikacji najważniejsza jest stabilność bo wiadomo że autobus przyjedzie i zabierze mnie do pracy i przyzwyczajanie społeczne do tego. Z tym Tallinem jest tak że tylko mieszkańcy mają z tego co wyczytałem. Bo aż sprawdziłem bo byłem ciekaw więc niby to jest jakaś opcja ale still, zależy od majętności społeczeństwa.

GURU0piorunów

@bojowonastawionaowca Nie powinna być darmowa, jednak powinna być dotowana, czyli wszyscy by pośrednio za nią płacili, czyli tak jak teraz jest.

Gdyby komunikacja byłaby darmowa, to zaraz złotówy blokowali by miasta, byle tego nie wprowadzać (tak jak na Karpaczu w 2022r)

Dodatkowo powinna być darmowa dla szerokiego grona uzytkowników, jak emeryci +65 czy uczniowie od podstawówki do szkoły średniej ( niektóre miasta tak mają)

Fanatyk5piorunów

W moim mieście od jakiegoś czasu komunikacja miejska jest bezpłatna, ale tylko dla mieszkańców - trzeba wyrobić sobie specjalną kartę, która dodatkowo uprawnia do korzystania ze zniżek u niektórych lokalnych przedsiębiorców. Pomysł super, tylko że nasza lokalna komunikacja miejska finansowo ledwo zipie, więc oczywiście równocześnie wprowadzono cięcia w częstotliwości przejazdów, w tym na kluczowych liniach 😆

W rezultacie po spóźnieniu się na autobus jadący np. w okolice szpitala na drugim końcu miasta trzeba czekać na następny ok. 15 minut lub więcej, a w weekendy jest jeszcze gorzej i nawet komunikacja na linii dworzec PKP - centrum kompletnie wtedy leży. Niektóre linie robią też objazd w formie pętelki naokoło całego miasta, więc chcąc dostać się z punktu A do punktu B zalicza się przy okazji nawet 20 minut wycieczki autobusowej po wszystkich większych osiedlach.

Są więc plusy dodatnie i plusy ujemne.

Gruba ryba7piorunów

Komunikacja miejska zawsze będzie niedochodowa, ale nie taki jest jej cel ani zadanie, bo od przynoszenia dochodu są prywatne firmy. Szczelność systemu sprawdzania biletów jest iluzoryczna, ilekroć jednak korzystam (a od czasu do czasu się zdarzy), to kupuję jakiś świstek za parę złotych, bo tak zostałem wychowany, no i to bardzo głupie wybecalować kilka stów w razie przypału. Są w tym jeszcze ulgi uczniowskie czy emeryckie, i to głównie te dwie grupy korzystają z komunikacji miejskiej, a przy tym siłą rzeczy do budżetu miasta nie wpłacają nic. Ba, mają wręcz ujemne saldo w tej kwestii. Po coś jednak wypracowaliśmy pewne standardy jako cywilizacja białego człowieka i całkowicie darmowa komunikacja miejska mogłaby zachęcić niejednego do częstszego z niej korzystania. Mnie nie, bo mieszkam na wsi, na którą już w latach 90. wszelkie środki komunikacji publicznej wypięły się koncertowo, ale wiedziałem co robię przeprowadzając się.

Gruba ryba9piorunów

@bojowonastawionaowca

Komunikacja miejska powinna przede wszystkim zachęcać do korzystania z niej, więc jeśli bezpłatne przejazdy by w tym pomogły, to warto z tego skorzystać.

Jednak myślę, że ważniejsze jest jednak dostosowanie rozkładów jazdy do potrzeb mieszkańców.

Poza tym w moim rodzinnym mieście wpływy z biletów pokrywają około 20% kosztów komunikacji. Trudno mi ocenić, czy miasto dużo by straciło, gdyby władze wprowadziły darmowe przejazdy.

Gruba ryba0piorunów

@jonas Czyli uważasz, że mieszkając na wsi powinno mieć się te same zalety co mieszkając w mieście, a do tego jeszcze zalety życia na wsi ? Może dlatego dom na wsi jest tańszy - bo masz inne koszty których w mieście nie masz - choćby dojazd do pracy.

* Przewóz osób jest regulowany - spytaj taksówkarzy co sądzą o uberze czy bolcie. To nie jest wsiądziesz w samochód i zaczniesz wozić ludzi.

Samochody osobowe oraz busy (7–9 osób):* Wymagana jest odpowiednia licencja na krajowy przewóz osób wydawana przez starostę.

Autobusy (powyżej 9 osób):* Wymagane jest zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego (koszt ok. 1000 zł) oraz odpowiednie wypisy dla każdego pojazdu.

Przewozy taxi:* Wymagana jest specjalna licencja taxi oraz spełnienie lokalnych uchwał rady gminy.

Certyfikat kompetencji zawodowych:* W transporcie autobusowym wymagane jest, aby przedsiębiorca lub zarządzający transportem posiadał ten certyfikat.

Gruba ryba0piorunów
@Fulleks Nikt im nie zabrania przeprowadzić się bliżej dużego miasta

Zadanie na trzy z plusem - wskaż związek przyczynowo-skutkowy między takim poglądem na rzeczywistość a kompletnie ochujałymi cenami nieruchomości w Dużych Miastach i skoreluj to z dramatycznie niską (ścisk, smród, hałas, przestępczość, drożyzna, korki) jakością życia w tychże.

Nie wiem co chcesz deregulować, przecież nikt nie broni kupić parę busów, posadzić za kierownicą niedomytych Gruzinów i zorganizować jakieś rozkłady i przystanki. Państwu zbiorkom nie opłaca się w ogóle i opłacać nie będzie, podobnie jak wypłacanie emerytur albo utrzymywanie szkół i przedszkoli, ale z jakiegoś powodu robi te wszystkie rzeczy.

Gruba ryba0piorunów

@Fulleks

Każdy kolejny samochód zwiększa zapotrzebowanie na miejsca parkingowe, ma wpływ na korki, na zanieczyszczenie środowiska, hałas i tak dalej, więc powinniśmy dążyć do tego, żeby samochodów osobowych było jak najmniej.

Dlatego też dąży się do zrealizowania konceptu piętnastominutowych miast. Co już było stosowane w PRL-u - mieszkałem na dwóch osiedlach wpasowujących się w tę koncepcję i to było cudowne doświadczenie. Jednocześnie to wymagające zadanie w ścisłych centrach miast.

Gruba ryba0piorunów

@jonas Skoro przestało się opłacać, to gdzie widzisz problem ? Nikt im nie zabrania przeprowadzić się bliżej dużego miasta, czy choćby korzystać z Yanosik autostop czy rozszerzenia swoich kompetencji o umiejętność jazdy samochodem czy minicarem.
Skoro prywatnym przewoźnikom się to nie opłata, to państwo zrobi to 3x drożej wtedy już na pewno się nie opłaci. Gdzie tu sens ? Zbiorkom nie jest uniwersalnym rozwiązaniem na wszystkie problemy. Może potrzebujemy deregulacji w kategorii przewozu osób - tak aby pobudzić rynek do tworzenia najefektywniejszych rozwiązań, zamiast przywracać rozwiązanie z poprzedniej epoki.

Gruba ryba0piorunów

@Fulleks Wolny rynek już pokazał co tu potrafi na przełomie wieków, kiedy PKS stracił monopol na przewóz większej liczby osób. Po wioskach jeździły poobijane busiki z rozkładem ułożonym tak sprytnie, żeby być kilka minut przed autobusem PKS. Nie dało się z tym wygrać, bo przecież swoboda prowadzenia działalności i wolny rynek c'nie, więc najpierw upadły lokalne PKSy i narobiły przy tym takiego huku, że kto mógł, kupował sobie jakiegoś grata na dojazdy. Potem prywatnym przewoźnikom przestał się hajs zgadzać, bo ludzie się do gratów przyzwyczaili i mało kto już ustawiał się na przystankach. I tak powstało wykluczenie komunikacyjne całych gmin, które utrzymuje się do tej pory.

Gruba ryba0piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Pytanie czy musi być to autobus dla 20 mieszkańców - może łatwiej było by ich wyposażyć w środki umożliwiające komunikacje osobistą - i będzie to tańsze od pustego autobusu. Prawo jazdy jest umiejętnością nie talentem czy przywilejem. Dodatkowo mamy coraz większy rynek minicar (2 osobowych jeździdeł).

Potrzeby komunikacyjne - powinny być zaspokajane w najbardziej efektywny sposób - a nie za pomocą komunikacji zbiorowej. To błędne myślenie kogoś, kto jest osadzony w realiach dużych/wysokich miast - brak parkingów, garaży, korki, dużo ludzi na małym obszarze, gdzie zbiorkomy faktycznie mają racje bytu.

Samochód dowiezie Cię z punktu A przez punkt B do punktu C (np praca - piekarnia - dom). Wykonanie takiej kombinacji komunikacją miejską w średnim mieście, nie dość że (mimo dotacji) będzie droższe, a do tego zajmie przynajmniej 3x więcej czasu.

Gruba ryba8piorunów

@Fulleks

Nope. Komunikacja miejska nie powinna być „dochodowa”, tylko powinna spełniać potrzeby komunikacyjne mieszkańców.

Pozbawisz powiedzmy 20 mieszkańców możliwości dojazdu do miejsca pracy, ponieważ autobus jeździ w ⅓ czy ½ pusty, więc się nie opłaca? No nie.

Więc może powinniśmy dążyć do tego, żeby ludzie przestali jeździć w pojedynkę samochodami z 4 wolnymi miejscami i przesiedli się do komunikacji miejskiej?

Gruba ryba0piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

Poza tym w moim rodzinnym mieście wpływy z biletów pokrywają około 20% kosztów komunikacji. Trudno mi ocenić, czy miasto dużo by straciło, gdyby władze wprowadziły darmowe przejazdy.

Może w takim razie należy zrezygnować z komunikacji miejskiej i zastąpić ją wolnym rynkiem ?
Może autobusy jeżdżą bez sensu puste ? Bo kasa z miasta i tak przyjdzie ? Może taxi które warzy 1/20 tego co autobus zrobi ten przejazd dla jednej czy dwóch osób taniej?

Gruba ryba1piorunów

Oczywiście że nie powinna. Nie ma czegoś takiego jak darmowa komunikacja miejska - jest tylko komunikacja miejska opłacona przez podatników.
Nie widzę powodu dlaczego, nie mogąc z niej korzystać - miałbym za nią płacić. Poza tym Ekologicznej będzie przemieszczać się pieszo lub rowerem, a nie generującym ślad węglowy autobusem, a w idealnych 15 minutowych miastach jest to zupełnie zbedne !

To tak z punktu widzenia średniego, rozwleczonego na domki jednorodzinne miasta, w którym autobusem do pracy na 8 dotrzesz na 8:20, a wychodząc o 16 spędzisz 20 min na przystanku, żeby kolejne 30 spędzić w autobusie robiącym objazdówkę po wszystkich korkach miasta (przejazd samochodem zajmuje około 10 - 15 min). Kursy raz na godzinę jak dobrze pójdzie.

Miałem możliwość, mieszkania przez krótki czas w większym mieście z dużą ilością blokowisk, gdzie na autobus się po prostu szło i jechał po max 10 min, wtedy to ma jakiś sens - i może tam bilet miesięczny (podatek od darmowej komunikacji jak i sama miejska komunikacja) ma sens.

Fenomen8piorunów

@bojowonastawionaowca sądzę, że część kursów mogłaby być darmowa, ale nie wszystkie co do zasady. Opłaty za nocne kursy, czy po szczycie mogłyby być. Darmowa jest fajna, ale podatna na cięcia budżetowe, zmniejszanie liczby kursów, mniejsze inwestycje w tabor.

Kiedyś mi się marzyło, żeby autobusy i tramwaje były podzielone. Część darmowa jak kogoś nie stać i pierwsza klasa płatna, co by nie jeździć z zulami i patusami. Ale zaraz się skojarzenia włączają nur fur deutsche i c⁎⁎j bombki strzeli. Ale taki tramwaj na dwa wagony byłby spoko, skoro w pociągu można.

Fanatyk3piorunów

@splash545 pierwszy dla miejscowych, drugi dla gości.
Albo pierwszy dla warszawiaków, a drugi dla reszty. Oczywiście w tym przypadku chodzi o komfort reszty ( ͡° ͜ʖ ͡°)