Wpis użytkownika moll w Książki
mollLider
76piorunówCytat na dziś:
Śmierć wyglądał na zaskoczonego, jeśli było to możliwe dla kogoś, czyja twarz nie zawiera części ruchomych.
RINCEWIND? – zapytał głosem ciężkim jak huk zatrzaskiwanych ołowianych drzwi głęboko pod ziemią.
– Aha – przyznał Rincewind, próbując uciec przed tym bezokim spojrzeniem.
ALE DLACZEGO JESTEŚ TUTAJ? (Bum bum, huczały pokrywy krypty w zarobaczonej otchłani pod pradawną górą...)
– No... A dlaczego nie? Zresztą na pewno masz mnóstwo pracy, pozwolisz więc...
ZDUMIAŁEM SIĘ, KIEDY MNIE POTRĄCIŁEŚ, RINCEWINDZIE, PONIEWAŻ JESZCZE TEJ NOCY MAM Z TOBĄ SPOTKANIE...
– Och, nie, nie...
NATURALNIE, NAJBARDZIEJ DENERWUJĄCY W TEJ CAŁEJ SPRAWIE JEST FAKT, ŻE SPOTKAĆ CIĘ MIAŁEM W PSEPHOPOLOLIS.
– Przecież to pięćset mil stąd!
NIE MUSISZ MI PRZYPOMINAĆ. SAM WIDZĘ, ŻE CAłY TEN SYSTEM ZNOWU SIĘ SYPNĄŁ. POSŁUCHAJ, NIE WYBRAŁBYŚ SIĘ MOŻE...?
Terry Pratchett, Kolor magii
Komentarze (2)
Ciekawe, czy Śmierć go skusił? 😊