
"Czarny tydzień" w szpitalach. Od poniedziałku protesty w całej Polsce
Mr.MarsGURU
15piorunówSerię protestów pod hasłem "Czarny tydzień" planują od poniedziałku dyrektorzy szpitali powiatowych z całej Polski - dowiedział się dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz. Ma być to sprzeciw wobec coraz trudniejszej sytuacji finansowej placówek. W kasie Narodowego Funduszu Zdrowia na ten rok brakuje 18. miliardów złotych. Hasło przewodnie protestu to: "Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie!".
"Celem akcji jest pokazanie, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia - brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie środków na leczenie i diagnostykę oraz zaniżone wyceny - doprowadza szpitale powiatowe do załamania i realnie zagraża zdrowiu oraz życiu pacjentów. Rosnące koszty energii, leków, materiałów i wynagrodzeń przy ograniczaniu finansowania nadwykonań sprawiają, że szpitali po prostu nie stać na wykonywanie badań ponad limit, a kolejki do kluczowych badań wydłużają się dramatycznie. Jednocześnie łączna strata netto szpitali liczona w skali kraju sięga miliardów złotych, a zdecydowana większość placówek kończy rok na minusie i funkcjonuje na granicy utraty płynności finansowej" - podkreślają organizatorzy akcji. [...]
Komentarze (3)
Nie dosypywać na ślepo kasy. Zwiększyć dynamikę wzrostu przyjęć na studia medyczne - obecne przyrosty to żart. Będziemy mieli wzrost zapotrzebowania na lekarzy (których i tak mamy poniżej średniej) a największe ich kohorty to niedługo emerytura. Ogarnąć jeszcze temat specjalizacji, bo tam też sporo z okolicy covida namieszało.
A przede wszystkim kasa powinna iść na powszechne regularne programy diagnostyczne. Na początek np. kompleksowa krew, mocz, kał raz w roku + dodatkowe na podstawie ankiety. To co jest teraz w ikp co 5 lat, tylko częściej i na grubo. W przypadku braku realizacji, zwiększenie stopy składki zdrowotnej - żeby do marchewki był też kij. No i kasa na szerszą diagnostykę - żeby nie było tak, żeby dostać rezonans czy tam TK w rozsądnym terminie to trzeba sobie guza nabić, położyć po pijaku na chodniku i poprosić sąsiada zawczasu żeby ten zadzwonił po karetkę.