
Czego nie zabierać na wojnę? Lipton odpowiada
LordWaderGruba ryba
5piorunówPo moich doświadczeniach na polu walki na Ukrainie zostałem zapytany o to, czego żołnierz na wojnie nie może ze sobą zabierać. Wydawałoby się, że odpowiedź jest prosta, jednak w wielu przypadkach brzmi „to zależy”. Co ze sobą zabrać, a czego nie używać na polu walki, aby zwiększyć szanse na przeżycie?
Komentarze (2)
>małe (około 5cm) dla oznaczenia na plecach żołnierzy grupy szturmującej w nocy w celu uniknięcia „friendly fire”.
Heh, używaliśmy takich. Dodatkowo jeszcze zaklejało się izolką, żeby świecił tylko kawałeczek, jakieś 5mm.
@LordWader Wojna Rorwika się przypomina... Landis dobrze przewidział. Do kompletu brakuje tylko dronów wystrzeliwanych z luf karabinowych jak granaty nasadkowe.
https://www.hejto.pl/wpis/wojna-rorvika-opowiadanie-sf-jak-wojna-na-ukrainie
Wojna Rorvika - prorocze opowiadanie SF z 1996 jak wojna na Ukrainie - Opornik - Hejto.plDziś mam dla was gratkę. Obserwując konflikt na Ukrainie, wielokrotnie przypominało mi się opowiadanie "Wojna Rorvika" Geoffreya Alana Landisa wydanego w 1996 w Nowej Fantastyce. Wiele rzeczy tam opisanych sprawdziło się w 100%: powszechne użycie satelit i małych dronów doHejto.pl