Wpis użytkownika cebulaZrosolu w Hydepark
cebulaZrosoluMistrz
16piorunówDali byście radę żyć bez nabiału?
możecie żyć bez nabiału?
- tak19%
- nie66%
- mam to gdzieś8%
- slrawdAm wyniki7%
155 głosów
Komentarze (17)
Nabiał to podstawa mojego wyżywienia.
@cebulaZrosolu tak, ale co to za zycie bez sera
@cebulaZrosolu Ja tam lubię swoje jajka...
@cebulaZrosolu ja unikam ze wzgledu na nietolerancje laktozy, jest ciezko, ale da sie zyc. Jadam sery itd.
@bimberman yyyy? Po szklance mleka? No nie sondzem :smiley: ludzie maja duzo nietolerancji, ale nie wiedza, po prostu sie mecza latami, pija miete i jakos se czlowiek zyje, chyba, ze kiedys go oswieci, ze wypil mleko i sie zle czul, niestety po mleku to te objawy moga przyjsc duzo pozniej i czlowiek nie obserwuje tej zaleznosci.
@GtotheG raczej zwykłe przekraczanie spożycia białka które zaczyna gnić w układzie pokarmowym stąd wzdęcia
@bimberman mleko od krowy nie jest takie same jak to uht ze sklepu. Jesli ktos ma nierolerancje laktozy to pojawia sie ona z wiekiem - jak sie rodzimy i jestesmy dziecmi to prawie kazdy trawi mleko, ale z wiekiem tracimy enzym laktaze bodajze i wtedy przestajemy tolerowac mleko krowie/laktoze, albo kazeine bo tez jest czasami nietolerowana. Sa ludzie, ktorzy nie traca teego enzymu z wiekiem. Wiele ludzi nie wie/nie rozumie, ze to od nabialu ma wzdecia - po prostu sobie poprykaja i ida dalej, nie zaracaja na to uwagi :smiley:
@GtotheG człowiek nie traci tolerancji na mleko / laktozę chyba ze jest krzyżówką różnych ras mogę wypić całe wiadro mleka ze sklepu lub od krowy i nic mi nie będzie piłem prosto od krowy ciepłe i tłuste zero powikłań , ale dawno temu odstawiłem teraz tylko sery , mój dziadek pił mleko od krowy tak długo jak żył ponad 70 lat tak jak wszyscy w rodzinie i na wsi nikt nigdy nie słyszał o nietolerancji tylko w legendach
@bimberman pojawilo sie z wiekiem
@zpierford czlowiek traci tolerancje laktozy z wiekiem, do powiedzmy 25 r.z. Nic mi sie nie dzialo. Mleko prosto od krowy jest lepiej przyswajalne podobno, ja w tej chwili nie mam do takiego dostepu. Po sklepowym choruje. Uzywam roslinnych odpowiednikow - kokosowe, ryzowe itd.
@GtotheG nie wyobrażam sobie takiej nietolerancji, w rodzinie u mnie nikt tego nie ma a wokół wszyscy.
Wychowałem się na wsi, dziadki 300 metrów dalej i nadal pamiętam że odkąd nauczyłem się chodzić to co wieczór dymałem o 18 z kanką do dziadka po wieczorne dojenie.
Najgorzej było w gimnazjum jak zacząłem rosnąć i wracając do domu ubywało 2 litry i matka się darła że nie będzie miała na rano i do ciasta.
Po tym jak dziadek przestał mieć krowy nie piłem mleka 2 lata bo sklepowe było ochydne.
Po xx czasu teściowa przyniosła w butelce od kogoś swojskie to wypiłem na hejnał 1,5 litra 😁
@GtotheG masz od zawsze czy pojawiło się z wiekiem ?
@cebulaZrosolu
dałbym radę ale co to za życie
@cebulaZrosolu - bez nabiauka da się żyć :stuck_out_tongue_winking_eye:
Piorunka nikt nie da i na krzywy ryj głosują ostro:joy_cat:
@HolenderskiWafel Do podobnych wniosków doszliśmy pod inną ankietą z @lubieplackijohn
@Gepard_z_Libii to jest standard, ankieta na 300 głosów i 10 piorunów, ale to raczej przez przeoczenie, bo każdy się skupia na odpowiedzi