
Wpis użytkownika jarezz w Hydepark
jarezzGruba ryba
18piorunówDwa tygodnie temu kupiłem na lotnisku książki, żeby mieć zajęcie, kiedy sam na mieszkaniu będę siedzieć po pracy.
Jedna z nich to "Król Darknetu", napisana przez Nick'a Bilton'a książką o historii Silk Road.
Polecam, zwłaszcza fanom literatury faktu.
Przechodząc do meritum. Taki egzemplarz książki, jak mój, z taką ilością błędów w drukarni nie trafił mi się nigdy. Nie chodzi mi o błędy w druku jak np. literówki. W czym problem? Na początek - jakieś 20-25 kartek wypadło razem przy pierwszym otworzeniu toku. Teraz pod koniec lektury trafiam na niewymiarowy papierni kod kreskowy Na marginesie.
Pierwszy raz spotykam się z czymś takim.
#pytanie moje brzmi, czy często do sprzedaży trafiają takie wybrakowane egzemplarze? Pytam, bo jestem ciekawy kwestii kontroli jakości w drukarniach. Robią jakieś losowe sprawdzenia np. 1 na 100 z wydrukowanych #ksiazki jest sprawdzana czy trzyma poziom?
Samą książkę jako lekturę polecam. Ode mnie 8/10.
Komentarze (16)
Trafiają nawet gorsze.
Fajna książka,pamiętam,że dobrze i szybko się czytało.
E tam, jaka kontrola jakości. Trafiły mi się książki, gdzie: blok był źle przycięty i nawet nie dało się go otworzyć, jedna wklejka była do góry nogami, obecny był taki naddatek jak na twoim zdjęciu, na okładce widoczny był wlepiony pasek innej folii jak na nowych grach z PlayStation, no i oczywiście krzywe wklejenie bloku do oprawy, co skutkuje pięknym przesunięciem grafiki, widoczne zwłaszcza na grzbiecie, obecnie to jakaś plaga i widziałem już kilkadziesiąt takich egzemplarzy.
moje pytanie brzmi co ty robisz na mieszkaniu zamiast w mieszkaniu :grinning:
@peposlav no ja to konkretnie Mazury Zachodnie albo Prusy Górne. Armia blisko ale to jeszce nie jest to.
@jarezz faktycznie słyszałem te użycie dla na Warmii
@peposlav dawne elblaskie. Rodzina po wojnie przywedrowala z kieleckiego. Z Podlasiem mam tyle związanego, że dwa razy przejechałem przez Białystok.
Wiem, że na Podlasiu mówią "dla" w innym znaczeniu niż w reszcie kraju ale skąd wzięło się to u nas to nie mam pojęcia.
@jarezz podlasie?
@jarezz xd cos w tym jest, ja zazwyczaj odpowiadam usmiechem na « chyba cie pojebalo » no ale mam srednio rowno pod sufitem
@ErwinoRommelo mam znajomego, który np. mawia "dojebany samochód". Dla mnie to kiep, a dla niego wypas bryka.
@bartek555 ja czasami jestem najebany ale bywam tez wyjebany
@bartek555 a może to polski turbinowy? 😉 Co do przyjaciół / kolegów to okazało się, że jeden Twój pracuje z jednym moim ale to nie miejsce na detale.
Uważaj na antypodach bo tam chyba ciężko chodzić do góry nogami 🤔😉
@pacjent44 jak w burcie? Na statku na burcie.
Rozumiem, że doczepił byś się o wypad "na bajzel" zamiast "do burdelu" ale w tym przypadku? 🤔😉😉
@jarezz w burcie! naucz się wreszcie.
@jarezz na burcie byku. jutro lece dalej do australii.
nabijam sie troche, bo moj przyjaciel, ktory tez robi na wiatrakach mowi tak samo :grinning:
@bartek555 odpowiem dla ciebie, że tak samo bywam "na chałupie". Takie naleciałości językowe Z miejsca gdzie wychowywałem się i mieszkam. No i dochodzi też ileś tam lat pracy z ludźmi, którzy obok polszczyzny panów profesorów Miodka czy Bralczyka nawet nie stali. 🤷 Nie mówiąc nawet o słuchaniu czy wypowiadania się w tejże.
Ty po nocy nie śpisz czy na burcie?

