
Wpis użytkownika Saint w Emigracja
SaintOsobistość
60piorunówDzisiaj kolejny dzień w fabryce smrodu. W nocy bardzo napier... ząb, skończył się ketonal dlatego wziąłem Ibuprom, jedna tabletka nie pomogła to drugą zarzuciłem. Po drugiej przestało boleć jednak nie mogłem zasnąć do trzeciej w nocy gdzie 5 rano czekam na busa. Normalnie bym się wkur... bo po godzinie pracy kazali nam jechać do domu, za dużo ludzi w pracy a z mojej firmy tylko dwie osoby. Czekając na busa zadzwonił szefo że znalazł mi inną robotę "od zaraz potrzeba im ludzi". Kierowca wysadził mnie pod pato-agencyjnym przystankiem, gdzie miałem czekać do 8:00 na szefa, czas minął, dzwonię do niego żeby usłyszeć "powiedzieli że na 14:00 masz być". Do mieszkania miałem tylko 2km, po co mieliby mnie tam podwozić. Jak zombie się dzisiaj czuje.
-Witam, ty zawsze taki smutny, kiedy będziesz wesoły?
-Witam chyba nigdy
Komentarze (11)
dlaczego nie pojdziesz do dentysty w Niemczech? Albo nie podejdziesz na szpital?
Na szpotalu tylko wyrwa. Jak pracujesz oficjalnie to masz przeciez ubezpieczenie
@Bystrygrzes podpinam sie, w szpitalach w DE często można ludzi z polskim nawet trafić jak problem z rozmową
Komentarz usunięty przez moderatora
@Saint wszystkiego dobrego życzę :face_with_rolling_eyes:
myslalem, ze na zdjęciu to Kraków z lotu ptaka
o k⁎⁎wa jaka patola, po jednej takiej akcji już bym pracował w innej agencji
Gdybym był w większym mieście albo przynajmniej wiedział że na mieszkaniu nie będzie patoli to bym poszedł.
Witam, ty zawsze taki smutny, kiedy będziesz wesoły?
Jakby Jan Rodzeń upadł i sobie głupi ryj rozwalił to wtedy będę wesoły.
@Saint to Twoja kwatera?
Nie, tzn. to byłaby moja kwatera gdybym sobie na szybko mieszkania nie znalazł.
@Saint Ja pi⁎⁎⁎⁎le. J⁎⁎ać agencje smrodu prądem.