Wpis użytkownika RogerThat w Hydepark
RogerThatFanatyk
19piorunówDziwne są niektóre małżeństwa. Robią sobie przytyki, w obecności drugiej połówki mówią, żeby się nie żenić, bo to błąd. Druga połówka potwierdza xd i to młode małżeństwa takie czasem słyszę. Co z tymi ludźmi? Tak szybko miłość przechodzi? Tak okazują sobie tę miłość jakoś dziwnie? W sumie rodzice mogli nie nauczyć. Być może od rodziców mogli wziąć taki przykład. Nawet prawdopodobne to jest.
Hehe
Komentarze (6)
@RogerThat bo myślą że tak ma być, to pierwsze co przychodzi mi do głowy - widzieli u rodziców, wujków, znajomych itd.
Drugie - bo kierowali się wyłącznie genitaliami a potem się okazuje że trzeba z tą drugą osobą spędzać 24/7 pod jednym dachem. Trzy - bo gdzie się poznaje partnerów/partnerki, na imprezie, pod wpływem alkoholu - wiadomo że to idealne okoliczności żeby poznać kogoś z kimś będzie się można próbować wzajemnie docierać żeby resztę życia spędzić razem.
A po czwarte to nie wiem, naprawdę. Znam dosłownie kilka par które się ze sobą dogadują, nie robią takich przytyków i widać że wzajemnie wspierają na to przysłowiowe dobre i złe.
Związek to nie jest coś, do czego mamy wrodzone umiejętności. Kierowanie się wyłącznie genitaliami i ewentualnie "fajnie się rozmawiało na imprezie" prowadzi właśnie do takich skutków.
No ale to jest ten paskudny paradoks, że o większości życia musimy decydować za młodu, kiedy jest się głupim.
Kiedyś usłyszałam pytanie "a dlaczego by nie wprowadzić terminowych małżeństw? Zawieramy je na dowolny czas, np 5 lat i po tym czasie można się rozejść bez żalu, albo zawrzeć kolejne, na kolejny dowolny okres". Daje to do myślenia, może to dać bodziec do starania się o żonę czy męża, bo przecież wyraźnie nie jest dany nam na zawsze, do śmierci. Dziecko oczywiście komplikuje tu sprawę
@ZohanTSW trafnie ujęte
Kto się czubi ten się lubi.
Raczej jak bekowo to wubrzmiewa to ok a jak poważnie to cringe
@RogerThat żarty w stylu nienawidzę swojego partnera to klasyka polskiego kabaretu
@RogerThat to raczej takie żarty. Jedni udają tak dystans do siebie, inni faktycznie go mają. Jak są kwasy, to raczej w swojej obecności tego nie robią. Jasne, znajdą się i tacy co drą koty, a rozwodu i tak nie wezmą, więc to jest czysta złośliwość, aczkolwiek raczej rzadkość.