Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Hydepark
Eh k⁎⁎wa ulotne jest to życie jak ja pi⁎⁎⁎⁎lę.
Wczoraj zmarł przyjaciel mojego ojca, rak z przerzutami. Załatwił go tydzień od diagnozy. Wesoły, pełen energii chłop, który miał "tylko" kaszel. Jednego dnia człowiek pełen życia, a drugiego życia już nie ma. Miał życzenie, żeby każdy za jego skórę wypił, więc usiadłem i ja ze swoim ojcem i opiliśmy chłopa tak jak chciał.
Za to odszedł pięknie, na swoich zasadach, wszystko dopiął zanim się zawinął z tego świata. Umarł w domu, wśród swoich i bez bólu. Na ile można dobrze umrzeć, na tyle dobrze umarł. Planów miał w c⁎⁎j, ale życie standardowo miało swoje.
Ulotne to k⁎⁎wa wszystko, ja nie wiem
Komentarze (20)
@Rozpierpapierduchacz zawsze mi przykro jak słysE takie rzeczy 😒
@Rozpierpapierduchacz przykro mi i zgadzam się, rak to ku*wa, ale ochlewać raka, to jak opijać trzeźwość byłego alkoholika :confused:
@Rozpierpapierduchacz "Załatwił go tydzień od diagnozy", nie no jakieś obawy musiał mieć tak chociaż z miesiąc przed spotkaniem ze świętym Piotrem
@Rozpierpapierduchacz ament. Daleki jestem żeby oceniać ale no warto jakieś badania od czasu przesiewowe robić, wszyscy tu jesteśmy w takim wieku że ryzyko tego rodzaju przypadłości jakby większe niż za gnojka. Zdrówka co nie, zdrówka
@mk-2 kaszel, ale nie wiem jak długo. Nie mówię, że w tydzień sobie wyhodował. Niemniej jak już się dowiedział, że ma, to długo z tym żyć nie musiał
@Rozpierpapierduchacz ojciec znajomego miał to samo. Olał objawy a gdy już uznał że pora do lekarza to lekarz w panice zlecił diagnostykę i powiedział że chyba jest źle (prostata). Bardzo szybko okazało się, że licznik nie pokaże lat, tylko tygodnie. Wystarczyło jak mężczyzna regularnie dawać sobie wsadzać palca :confused: a tak facet sie rozryczal bo dotarło, że może nie poznać wnuka ktory byl w drodze. Nie poznał 😒
@Rozpierpapierduchacz ile na liczniku?
@Opornik 67
@Rozpierpapierduchacz kilka lat temu kumpel ojca poszedł na drobny kosmetyczny zabieg usunięcia jakiegoś mini guzka z nosa i już do domu nie wrócił. Kilka godzin, rutynowy zabieg i chłopa nie było.
@onpanopticon adaś miał onkologa pojutrze XD
Komentarz usunięty przez moderatora
@Rozpierpapierduchacz Tak, pamiętam taki przypadek z Łodzi. Chłopak (ok. 25 lat) poszedł na zabieg korekcji krzywej przegrody w nosie. Operacja się udała, ale pacjent się nie wybudził.
Było to mniej więcej miesiąc po tym, kiedy w tym samym szpitalu rozmawiałem z tym samym lekarzem o korekcji mojej przegrody w nosie. To miał być tylko drobny, rutynowy zabieg.
Komentarz usunięty
@otoczenie_sieciowe jeszcze znieczulenie to kurwa paskudna i kilka % ludzi umiera przez zaburzoną tolerancję na nie. Dlatego jak jedziesz do weterynarza to każdy zabieg poprzedzony jest podpisaniem dokumentów, że jesteś świadomy ryzyka
@otoczenie_sieciowe był mocno ukrwiony i nie dali rady zatamować krwawienia, ale więcej szczegółów nie znam
@WujekAlien ale to dlaczego? chyba nieudany zabieg, a nie rak się aktywował jak mu zaczęli ruszać w nosie?
Moja maksyma życiowa zaczerpnieta z kawałka Metalliki.-nosze od śmierci Siostry.
@Spider chciałoby się dobrze żyć
I chciałoby się dobrze umrzeć
Takie rzeczy z wiekiem docierają jakby bardziej.
@Lubiepatrzec w jego wieku to "już się zaczyna" i takich akcji będzie już tylko więcej niestety, więc to napierdala jak pociąg