
Wpis użytkownika Zolty__Szalik w Przegryw
Zolty__SzalikTytan
26piorunówEhh chłopy, muszę przyznać, że dzisiejszy dzień nie należał do najlepszych. O ile zazwyczaj przymuszałem się do działania oraz trzymania dyscypliny, o tyle dziś ledwo dałem radę wstać z łóżka i przeczytać książkę. Cały dzień przeleżałem w łóżku w pokoju z zasłoniętymi oknami, czytając oraz oglądając south park, dopadła mnie jakaś słabość pomieszana z melancholią, sam nie wiem czemu. Dziś były potężne braki w motywacji, ale dzisiejszy dzień nie był też bez plusów. Udało mi się przemyśleć parę rzeczy i uporządkować je w głowie, paradoksalnie udało mi się nieco odpocząć i przewartościować niektóre rzeczy. Kolejnym plusem jest fakt, że przetrwałem kolejny dzień w trzeźwości. Mimo wszystko są jakieś plusy i nadzieje na lepsze jutro, nie pozostaje nic innego jak odpocząć przed jutrem i powitać nowy, lepszy dzień. W końcu nadejdzie słońce. A jak u was koledzy? Jak minęła wasza niedziela?
Komentarze (8)
Ja w robocie nockę a w dzien shopping i gotowanie.
8 rano siłownia ciężary od 10 do 15 fitnessy a potem rower i kino, zdycham :smiley:
@Zolty__Szalik ech, u mnie też jakaś melancholia, do tego jakoś fantomowy lęk niedzielny i cały dzień w zasadzie na bezmyślnym lurkowaniu internetu. Plan minimum, czyli spacer wykonany. Teraz może jeszcze chwilę poczytam i spać.
No nic, liczę na to, że jutro będzie lepiej (tj. przynajmniej godzinę spędzę konstruktywnie na terapii).
Pamiętaj Cumplu, poza dyscypliną trzeba być dla siebie wyrozumiałym w myśl zasady, że zawsze lepiej zrobić cokolwiek niż nic, zwłaszcza jak świat przytłacza. Trzeźwość to priorytet i każdy dzień w niej spędzony jest zawsze małym zwycięstwem.
@Zolty__Szalik
pamiętaj, że nawet pan buk sobie przerwę zrobił
@Zolty__Szalik Tak jak zawsze... Jak zawsze, panie...
trzymaj sie bracie chłopie
@Zolty__Szalik niespecjalnie. Zajęcia do 15, a potem odpoczynek. Przyszły tydzień się ciężko zapowiada, więc dziś pomijając trening nie zrobiłem kompletnie nic.
@Zolty__Szalik czasem trzeba sobie dać chwilę wytchnienia od chłopskiej dyscypliny, nie ma co się obwiniać. Najważniejsze, aby umieć potem do niej wrócić.