
Wpis użytkownika redve w Hydepark
redveFanatyk
20piorunów#elektronika #majsterkowanie
układ odpalania rakiet, który zasugerował @myoniwy . Z jakiegoś powodu ESP8266 nie chce się zasilać z 5 voltów, ale może po prostu je spaliłem kiedyś. Na zasilaniu z USB działa :grinning:
W kablach oczywiście taki pierdolnik, jak u mnie w rozliczeniu rocznym
Komentarze (14)
@redve Zrób jeszcze w oprogramowaniu warunek żeby do włączenia S1 i S2 musi być zasilony S3.
@myoniwy cewki. Każdy jeden pobiera ok. 100mA przy zasilaniu 7V, ale to mają może 30-40 stopni i są troche ciepłe w dotyku, to myślę że nie ma tragedii. Z drugiej strony, to tylko temperatura na zewnątrz, nie wiem jak w środku
@redve Ale grzeją się przy zasilaniu cewki czy jak puszczasz nimi jakiś prąd przez styki?
@myoniwy o tym już myślałem, bo zauważyłem że te przełączniki sie troche grzeją, więc jak przez nie pójdzie np 3A to juz może być gorąco (chociaż powinny wytrzymać i 10A 120V)
Kojarzę te płytki uniwersalne, straszne gumno xD
@redve skoro z USB (5V) dziala a z zasilania 5V nie to może masz problem z baterią/zasilaczem.
Chyba że podajesz 5V na Vin i tam jest regulator liniowy który może mieć nawet ok 3V spadku i zostaje za mało dla ESP lub jest uwalony.
@redve gdyby regulator 3.3 v był upalony, to całe esp byłoby upalone, bo dzieła na logice 3.3v. Na takich płytkach często jest dioda pomiędzy 5V z USB a pinem 5V, i jak się ją zmostkuje to działa, tylko trzeba uważać, żeby nie mieć podpiętych dwóch zasilaczy. Been there, done that
@myoniwy podpinam po prostu 5V które idzie z wyjścia LM7805 (po lewej samotny leży na pcb). Napięcie jak sprawdzałem ma. ESP ma potem swój drugi regulator na chyba 3.3V, ale w poprzedniej wersji z jednym przełącznikiem to działało, to nie wiem o co chodzi. Podejrzewam upalenie regulatora ESP
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub sygnał do zapłonu idzie z ESP. Do tych 2 wystających kabelków podpinam baterie która ma za zadanie nagrzać drut oporowy, a sam sygnał kiedy to zrobić daje ESP
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub tl;dr
ma za zadanie po wciśnięciu przycisku kilkadziesiąt metrów dalej, zdalnie połączyć ze sobą 2 punkty. Do jednego przyłaczona będzie mocna bateria/akumulator, do drugiego zapalnik.
Założenie jest takie żebym mógł odpalać rakiety stojąc 100m dalej, ale bez ciągnięcia kabla na 100m.
Wcześniej był układ z jednym mosfetem i jednym przełącznikiem, ale @myoniwy zwrócił uwagę że jak z jakiegokolwiek powodu się ten mosfet załączy sam z siebie (np. dotknę ręką bramki mosfeta albo będzie jakieś przebicie), to rakieta od razu wystrzeli.
Teraz dając 3 takie układy i 6 mosfetów takie zjawisko powinno być praktycznie niemożliwe, bo muszę aktywować 6 mosfetów żeby całość zadziałała
no i tego zapalnika mogę użyć do każdej rakiety którą kiedykolwiek zbuduje, albo do jakiegoś innego układu. Może tym będę odpalał fajerwerki na sylwestra jeżeli zdecyduję sie odpalać. Dużo bezpieczniejsza opcja niż latanie z zapalniczką



