Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika A_a w Heheszki

Lider

w Heheszki

107piorunów

Komentarze (18)

Mistrz1piorunów

@A_a to ja jeszcze pół roku temu

Fenomen17piorunów

@A_a Kiedy miałem 21-23 lata przynajmniej raz w tygodniu słyszałem natarczywe pytanie od swojej byłej: "no kiedy mi się misiu, oświadczysz?!"

Z perspektywy czasu widzę, że to byłby największy błąd mojego życia.

Fanatyk18piorunów

Zaręczyłem się kiedyś po 8 latach związku, pół roku później związek się skończył, nie polecam

Fanatyk1piorunów

@GazelkaFarelka To by pewnie trwał jeszcze te 17 lat 😛

GURU2piorunów

@Enzo trzeba bylo jeszcze z siedemnaście lat poczekać XD

Sum2piorunów

To w samą porę żeby zdążyć przed rozwodem.

Fenomen18piorunów

Ziomek też taką minę robił dopóki mu się dziewczyna zawinęła po chyba 15 latach związku 😬

Autorytet1piorunów

Jest jeszcze trzecia strona medalu. Oboje mogą nie widzieć sensu i potrzeby upaństwowienia związku.

Małżeństwo samo w sobie nie musi być celem ani drogą do kolejnych etapów. Można żyć w kohabitacie i do śmierci. Nikomu nic do tego.

Tak sobie gdybam. Zgadzam się z Wami wszystkimi.

Gruba ryba0piorunów

@GazelkaFarelka zgadza się. Ale też jest druga strona medalu. Każdy związek po jakimś czasie przechodzi w inną fazę. Kończy się pierwsze zauroczenie, motylki w brzuchu, zaczyna się widzieć wyraźniej wady drugiej osoby (które wcześniej się ignorowało) itp. Pojawia się za to (albo i nie) przywiązanie, zaufanie, prawdziwe partnerstwo. Problem jest taki, że niektórzy ludzie nie akceptują tej kolejnej fazy (albo tylko jedna osoba to robi) bo chcą cały czas być tylko w tej pierwszej, a to jest coś, czego na początku nie wiadomo. No chyba, że się trafia na kogoś kto był w 5 związkach po 2 lata każdy to już wiadomo, czego się można spodziewać za kolejne 2...

Fenomen1piorunów

@GazelkaFarelka no jasne, ja się z Tobą zgadzam tylko, że nie wszystko jest takie proste. To był związek od lat szkolnych, kwestia przyzwyczajenia się do siebie, komfortu i strachu wyjścia z niego. Skończyło się lepiej dla dziewczyny bo odżyła a kolega chyba dalej jest mało sprawczy w życiu.

GURU1piorunów

@bishop @JackDaniels Sorry, biologii nie oszukasz, albo coś z tego będzie i nie ma co czekać latami - albo nic i trzeba się rozstać, a nie jeszcze przez 10 lat zastanawiać czy to może ta/ten jedyny a może jednak nie.

Bo jak przez pierwsze lata związku, gdy hormony sa najsilniejsze, nie poczułeś że "to ta/ten" to mam złą wiadomość- nie będzie nigdy lepiej.

Mamy ograniczony czas zycia na świecie, ograniczony czas na płodzenie i wychowanie dzieci, na cholerę marnować sobie i komuś czas. Po maksymalnie roku juz powinienes wiedzieć czy chcesz spędzić z ta osoba resztę życia i mieć z nia dzieci, czy nie.

Gruba ryba1piorunów

@bishop znajomy bym w związku 10 lat i w końcu wzięli z lubą ślub. Jak się okazało to był pomysł na ratowanie związku (nie wiem tylko czyj) bo coś się zaczęło psuć. Rozwiedli się rok później.

Fenomen1piorunów

@JackDaniels ciężko powiedzieć, był to jeden z powodów i to chyba główny

Gruba ryba10piorunów

@bishop a to małżeństwo niby coś by zmieniło?

Lider3piorunów

@A_a to trzeba na spokojnie 🙂

GURU7piorunów

@A_a Po tylu latach to jest się po co najmniej dwóch rozwodach 😛

GURU0piorunów

@A_a Ja też dochodzę. Czasem. Jak ładna jest

Lider10piorunów

@vredo po tylu latach, to ja dochodzę jeszcze do siebie po ostatniej 😂