Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Walenciakowa w Wojna wna Ukrainie

GURU

w Wojna wna Ukrainie

68piorunów

https://streamable.com/9sy1oy

Pogaduchy z okopów.

- (Ukr) ej

- (rus) co?

- jak masz na imię?

- Wasia

- poszedł ty na c⁎⁎j, Wasia

(poszedł ty na c⁎⁎j przetłumaczyłbym jako wypierdalaj stąd albo spierdalaj stąd, często kłopot z tymi wulgaryzmami).

Komentarze (7)

Koneser30piorunów

@Walenciakowa strzelaja do siebie jednocześnie ze sobą gadając xD jaka abstrakcja

Twórca0piorunów

@L4RU55O to nie jest tak, że sie nie zawachają. nikt nie wie jak zachowa sie drugi czlowiek poki nie dojdzie do sytulacji stresujacej. trening pomaga aby miec odruchy. odleglosc pomaga aby to byl cel a nie czlowiek drugi.

Autorytet1piorunów

@Kronos Nie wiesz jak się zachowasz na wojnie. Większość społeczeństwa będzie miało problem żeby być dobrym żołnierzem dlatego armię wolą zawodowych od poboru, wybierasz tych z dobrym zdrowiem i predyspozycjami którzy się nie zawahają.

Sadysta czy socjopata czerpie przyjemność i chce zabijać, psychopata nie ma empatii i jak będzie musiał to strzeli (spektrum jest szerokie, niektórzy wiedzą jak działają normy moralne i funkcjonują w społeczeństwie) plus jeszcze są ci po szkoleniach, gdzie tłumi się u nich odruchy żeby umieli nacisnąć na spust i celnie strzelić. To było widoczne w wojnach napoleońskich i późniejszych aż do Wietnamu i Afganistanu u ruskich. Kilka procent odpowiadało za większość zabitych lub zestrzelonych. Psychika to poważna rzecz.

A określić czy ktoś jest psychopatą nie jest takie proste jak się wydaje.

Gwiazdor0piorunów

@Kronos jak nie czujesz empatii od zawsze i nie masz potrzeby dostosowania sie do regul bo nie czujesz silnego strachu to jest mozliwosc ze jestes psychopata. Nic takiego. Po prostu masz przytlumione emocje. To nie zaburzenie, wiec tego nie wyleczysz. Ja z racji zaburzenia czasem wylaczam empatie. W zlosci rozjebalbym cala armie xd

Autorytet5piorunów

@pasta_o_serwerowni To nie jest aż taka abstrakcja jak może się wydawać. Widziałem na YT materiał o "zamrożonym palcu" kiedy żołnierze nie strzelali bo nie mogli nacisnąć spustu kiedy mieli wroga na muszce. Ciekawy temat o tym że większość nie strzeli gdy zajdzie taka potrzeba, spora część będzie strzelać gdzieś obok żeby odstraszyć i tylko mała grupka sadystów i psychopatów będzie wyrabiać normę plus ci, którzy potrafią realizować rozkazy i wyzbyli się oporów. Wnioski opierały się na wojsku z czasów II wojny światowej kiedy jeszcze armia maglowała dużą część społeczeństwa z szerokim przekrojem, teraz raczej odrzuca się tych opornych.

I oprócz tego że lwia część chłopaków z karabinami nie dałaby rady strzelić żeby zabić to jeszcze były przypadki kiedy w mieście lub dosyć spokojnej części frontu spotkały się dwa patrole i zamiast strzelać to się wyzywali albo odstawiali karabiny pod ścianę/drzewo i rzucali się kamieniami.