
Jacek Kaczmarski - "Limeryki o narodach"
GeraltRedhammerSpecjalista
1piorunówPiosenka z lat 90 -tych zaskakuje aktualnością cynicznego komenrza:
Był Anglik co przyjaźń nawiązał z Hindusem
Z najczystszej sympatii a nie pod przymusem
Do dzisiaj by trwała
Ta przyjaźń wspaniała
Lecz Hindus nieświeży dał mu ser
Pretensje mieć trudno do tego Anglika
Gdy druh w narodowej go dumie dotyka
Więc wzgardził pariasem
I przyjaźń swą z czasem
Położył u stóp Irlandczyka
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Raz Francuz sąsiada miał co był z Somalii
W Tuluzie mieszkali i pastis pijali
Lecz wnet się przekonał
Potomek Dantona
Że druh jego łeb ma ze stali
Nie mieli pretensji koledzy Francuza
Że przepić nie umiał czarnego łobuza
Lecz rzekli Mon ami
Jak pić chcesz to z nami
Bo nie dla przybłędów Tuluza
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Raz Chińczyk w Japonce się tak zauroczył
Że wizje małżeństwa był przed nią roztoczył
Lecz Kwiat Kraju Wiśni
Rzekł ani się mi śni
Spójrz w lustro wszak skośne masz oczy
Cóż z sercem złamanym uczynić na świecie
Więc poszedł do wojska i śnił o odwecie
Lecz losu ironio
Brak wojny z Japonią
Do mnichów dziś strzela w Tybecie
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Sympatię Singalez raz czuł do Tamila
Choć wrogość dzieliła ich ludy na SriLa
Nce dawnym Cejlonie
Gdzie nawet są słonie
W polityce mądre nad wyraz
Lecz słoń Singaleza Tamilów sympatyk
Zwykł noc mu po nocy wykradać granaty
I pojął Singalez
Że musi choć z żalem
Sympatie swe spisać na straty
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Był też Palestyńczyk co z Żydem się bratał
W przyjaźni tej widząc nadzieję dla świata
Strzelając do niego
Powtarzał Kolego
Ta krew nas połączy na lata
Lecz w takiej przyjaźni nie widział Żyd cnoty
Bo nie miał ochoty na nowe Golgoty
Więc rzekł przyjacielu
My tu w Izraelu
Nie mamy dla ciebie roboty
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Libijczyk choć żony miał trzy muzułmanki
Czadyjkę zaprosił do swojej lepianki
I rzekł Dla przykładu
Dam ja z tobą czadu
I brał ją wieczory i ranki
Choć miłość przeszkody pokonać potrafi
Nie zebrał za czyn swój Libijczyk ów braw i
Dla dobra socjali
Zmu ją mu zabrali
Ci których wychował Kaddafi
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Na Cyprze był Turek co druha miał Greka
Obydwu zabrała rodzima bezpieka
Przy więźniów wymianie
Spotkali się w bramie
Bez słowa minęli człek człeka
W czas potem niedługi wnet Greczyn u Turków u Greków zaś Turek
O jednej godzinie stanęli pod murek
W czas potem niedługi
Nad jednym i drugim
Piaszczysty się wznosił pagórek
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Bez tchu w herbaciarni wypiwszy pięć herbat
Albańczyk zapałał miłością do Serba
Lecz Serb po Śliwowi
Cy Albańczykowi
Na zębach wypisał swój herbarz
Szczerbaty Albańczyk to pół Albańczyka
Niejeden polityk się na tym potyka
Choć jęczy duch Tity
Że zbędny polityk
Gdzie trzeba dentysty praktyka
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Rosjanin był który nie jego to wina
Za brata uważał pewnego Gruzina
Czas drużby był krótki
Bo ów nie pił wódki
Rosjanin nie pijał zaś wina
Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin
Lecz przecież go w końcu zwolniono
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Ci wszyscy o których tak długo tu mendzę
Co dzień się widują na forum OeNZet
I skarżą się wzajem
Na ludy i kraje
Nie skarżąc się jednak na nędzę
Bo mają do siebie już te kuluary
Gdzie naród z narodem się chwyta za bary
Że nie o to chodzi
Kto komu gdzie szkodzi
Lecz o to po ile dolary
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Był Polakpatriota co przy wódki skrzynce
Zawierał przyjaźni pakt z Ukraińcem
Od słowa do słowa
Dotarli do Lwowa
Ścierając się jak dwa odyńce
Gdy bić się skończyli trafili za kraty
Podarłszy w pamięci doniosłe traktaty
Bo gdy przyjdzie czas
Wy nas a my was
Po brzuchach I Budem rezaty
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Ach gdybyż narodów na świecie nie było
Jak nam by się wtedy wspaniale tu żyło
Dla dobra człowieka dla szczęścia ludzkości
Złączonej w potężnym uścisku miłości
Aż z trzaskiem pękałyby kości
Był inny Serb który zwykł włazić na drzewo
Skąd patrzeć z tęsknotą mógł na Sarajewo
Snajperską lunetą
Bośniackim kobietom
Posyłał miłosny swój zew on
Padały rażone poselstwem jak kaczki
Islamskie i ortodoksyjne Bośniaczki
A świat wciąż wytykał
Że śmiałość Czetnika
Charakter ma nazbyt junacki
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Ormianin pokochał smagłego Azera
Swe serce jak dywan u stóp rozpościerał
Aż najadł się strachu
Bo żył w Karabachu
Więc teraz nienawiść go zżera
Choć wierzył w Chrystusa a Azer w proroka
Obydwu jednako pochłonął apoka
Liptyczny wir szału
Co dywan na całun
Zamienia co dnia w mgnieniu oka
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Po latach rozłąki znów jak Niemiec z Niemcem
Saksończyk z Bawarem się wzięli za ręce
A już słychać anse
Że chudną finanse
W jedności skleconej naprędce
Jest rada na trwogi ocalimy uni
Fikację gdy już nam nie grozi komunizm
Wskazali nam młodzi
Jak trzeba się godzić
Wszystkiemu są winni Rumuni
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Hiszpański Hidalgo Baskijkę całował
By więcej coś ich połączyło niż słowa
Nim całkiem się załgał
Zdmuchnęła Hidalga
Namiętność jej zbyt wybuchowa
Ów wyczyn w Hiszpanii nie zyskał poklasku
Nie będzie już odtąd litości dla Basków
Bo teraz dopiero
Zrozumiał Torrero
By nie brać Baskijek bez kasku
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Raz do Osetyńca rzekł Gruzin mój umi
Łowany nie odchodź bo ból zadasz tu mi
Gdzie szumi nam morze
Błękitne w kolorze
Choć czarne jak mówią w Suchumi
Osetii syn na to gruzińskie gadanie
Już gotów na mapie poprawki krwią nanieść
Rzekł zrzecz się iluzji
Nie będę żył w Gruzji
Choć godzić znów chcą nas Rosjanie
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Wiódł Khoza z Zulusem dysputy w niedzielę
Przed którym z nich przyszłość świetlistsza się ściele
Rzekł Zulus kolego
Wierz w Buteleziego
Rzekł Khoza to ty wiesz w Mandelę
Plemienną nienawiść dyskusja wywlekła
I krew z czarnych torsów czerwona pociekła
W czym morał się znajdzie
Że i w apartheidzie
Murzynów wciąż dola nielekka
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Był Polak co winem częstował Litwina
Że wynikł stąd spór pewnie wina to wina
Ścierały się srogo
I Orzeł i Pogoń
W wyzwiskach "Panisko" "Boćwina"
Quo vadis zapytałby strony Winicjusz
Polaka z Litwinem nie łączy dziś nic już
Patriota naciera
Bo Litwin się spiera
Że wieszcz nasz się zwał Mickiewiczius
Narody narody Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody
Historia nam daje dobitne dowody
Pragniecie pokoju Usuńcie przeszkody
Narody narody narody
Ład nowy na świecie różowi się zorzą
Narody narody narody się mnożą
Że jeden za drugim za sprawę pokoju
Strącają kajdany powstają do boju
Nieprędko się chyba położą
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!