Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

GeraltRedhammerSpecjalista

Dołączył/a:

  • 15 wpisów
  • 57 komentarzy
  • 0 obserwujących

Specjalista

w Hydepark

0piorunów

Opowieść pewnego emigranta - piosenka Kaczmarskiego o Żydzie który został UBekiem

Temat wypierany i często cenzurowany. Nie usłyszysz tej piosenki w mainstreamie. Opowiedziana w ten sposób, że można nawet poczuć współczucie do zbrodniarza. I dlatego ma wartość. Powinniśmy znać swoich wrogów, a zwłaszcza "demony" które mogą żyć pośród nas. W

Specjalista

w Hydepark

1piorunów

Narzekałem na moderację Wykopu, ale tutaj panuje dużo większa cenzura. Ktoś pracowicie usunął kilka moich komentarzy pod fejkowym filmem zrobionym przez AI. Nie pojawia się powiadomienie o takiej cenzurze, ani kto usuwa te komentarze. Stąd moje pytanie kto moderację Hektor i czy usuwanie komentarzy, bo tak jest tutaj corziennością?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Specjalista

w Hydepark

17piorunów

Dzisiaj udało mi się popłynąć Wkrą, Narwią i Wisłą. Idealna pogoda na taką rozrywkę. Płynąc Wkrą więcej czasu spędziłem w wodzie niż na supie - piękna czysta woda z mnóstwem ryb. Narwią była taka sobie - woda bardzo mętna, ale nie pachniała źle, za to było dużo ptaków: kormorany, nurogęsi, czaple i krążący nad nami myszołów lub jakiś inny blotniak. Najgorzej wypadła Wisła z mętną wodą i słabym zapachem.

Po drodze zatrzymałem się w ruinie po starym spichlerzy, który w Panu Tadeuszu grał ruiny zamku Horeszków, oraz mogłem podziwia elementy Twierdzy Modlin.

Taki teleks połączony z ćwiczeniami uwielbiam.

A teraz pytanie do supowców. W kolejnym już supie zaczęło mi uciekać powietrze w miejscu gdzie wklejony jest zawór. Albo mam wyjątkowego Lecha, bo tamto .iejsce nie nadaje się do łatania, albo - teraz wpadłem na ten pomysł - to nie źle wklejony zawór, tylko po prostu mechanizm się rozszczelnił i do naprawy tego sluży specjalny klucz dołączany do każdego supa - Nie wiem, więc vędę wdzięczny jak podzielicie się swoimi doświadczeniami.

Jeśli ktoś chce polecić jakiś model zupa to będę wdzięczny za info.

Specjalista

w Wiadomości Polska

14piorunów

Prokuratura próbuje zgnoić prokurator za to, że wytknęła jej błędy

I walczy o uniewinnie niesłusznie skazanego czlowieka. Kolejny raz próbuje się skazać walczących o prawo, tak samo jak jedynym skazanym za aferę reprywatyzacyjną został mówiący o sprawie Jan Śpiewak, czy w sprawie katastrofy promu Jan Heweliusz dziennikarz który sprawę opisał. Mamy

Specjalista

w Odchudzanie

5piorunów

Zastanawiam się czy na początku postawić swoją tezę, aby was sprowokować do dyskusji, czy jednak tego nie robić aby wam nic nie sugerować.

Co sądzicie o lekach na odchudzanie w stylu Ozempicu, Retatrutydu czy Mounjaro?

  • To cudowne leki i każdy powinien je stosować8% (10 głosów)
  • Czasem warto się nad nimi zastanowić, zwłaszcza jak się ma stłuszczenie wątroby/wysoki cholesterol/wysokie ciśnienie/ i inne choroby na które pozytywnie wpływają32% (41 głosów)
  • Te leki są tylko dla poważnie chorych34% (44 głosy)
  • Nie ma sensu ich stosować, bo po odstawieniu się przytyje6% (8 głosów)
  • To oszustwo. Naprawdę można schudjąć tylko ciężką pracą i dietą3% (4 głosy)
  • Stosujący te leki to frajerzy uzależniający siy od produktów koncernów farmaceutycznych18% (23 głosy)

130 głosów

Gruba ryba23piorunów

@GeraltRedhammer leki dla chorych. mojemu ojcu ozempic pomógł ograniczyć ogromny apetyt i tym samym opanować wagę i cukry. efekty uboczne są uciążliwe, ale i tak lepsze to niż postępująca polineuropatia. czy bez leków by się udało? nie wiem, ale na pewno bardzo mu pomogły.

ale teraz coraz częsciej randomowi ulańce chcą brać leki z tej kategorii, bo nasłuchali się, że to magiczna tabletka na chudnięcie. ostatnio nawet moja teściowa, która ma zupełnie normalną sylwetkę, bmi w normie (i zdecydowanie lepszą niż jej rówieśniczki) coś rzuciła, że wzięłaby ozempic, aby zrzucić kilka kg XD. ktoś ludziom musi te brednie tłuc do głów.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Specjalista

w ChudnijzHejto

24piorunów

Najważniejsze w odchudzaniu są ćwiczenia take które lubisz i będziesz robił.

Zawsze lubiłem pływać, ale siedzenie w kajaki/łodzi po kilkudziesięciu minutach mnie męczyło  i tutaj genialnym rozwiązaniem staje się deska SUP. Możesz na niej stać. Możesz też siedzieć i pływać jak kajakiem :slightly_smiling_face:

Wydają się delikatne, ale jak na razie wytrzymują moje pływaniem po gałęziach kamieniach a nawet górskich rzekach. Warto też mieć przy sobie zestaw naprawczy, bo czasem przyda się coś dokoleić. W tym sporcie trzeba mieć wliczone, że prędzej czy później deskę da się zniszczyć, ale nawet jak to zrobisz już po pierwszym sezonie to i tak wydasz mniej niż za pożyczenie kajaka, a gdy pływasz tylko po jeziorach to może ona wytrzymać i 10 lat.

Załączam zdjęcia Z Wisły koło Novigradu:

Lider11piorunów
Najważniejsze w odchudzaniu są ćwiczenia take które lubisz i będziesz robił.

najwazniejszy w odchudzaniu jest deficyt kaloryczny. bez niego odchudzanie nie zaistnieje, jakiegolwiek ukochanego sportu bys nie uprawial

Specjalista1piorunów

@bartek555 Nie zgodzę się: Pókście w sam deficyt zmniejszy z czasem mięśnie i zapotrzebowanie kaloryczne. Pójście w ćwiczenia przy dostarczaniu odpowiednich skladników zwiększy mięśnie i zapotrzebowanie kaloryczne co ułatwi schudnięcie.

Z moich subiektywnych obserwacji też wynika, że każdy kto intensywnie ćwiczy 2 razy w tygodniu prędzej czy później zaczyna chudnąć (oprócz świrów z siłowni którzy specjalnie się tuczą na masę ale raczej wychodzi im z tego świniomasa). Problem się pojawią gdy przestaje ćwiczyć (a o powody także obiektywne nie trudno).

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka Można się zagłodzić, ale nie o to chodzi. Tak działa m. in. Ozempic. Tylko, że jeśli ktoś na Ozempicu nie zmienił stylu życia i nie zaczął uprawiać to po odstawieniu leku przytyje i tak się dzieje w 80% przypadków.

Lider2piorunów

@GeraltRedhammer mieszasz tutaj 2 pojecia. to, ze odchudzanie, bez odpowiedniej diety i treningu oporowego da gorsze efekty pod wzgledem wygladau ciala, wynikow i ogolnego stanu zdrowia to jedno.

ale nie da sie chudnac, nie bedac w deficycie. koniec, kropka.

to co mowisz o ozempicu to tez calkiem osobny temat, ale glownym dzialaniem ozempicu jest zmniejszenie laknienia, przez co...latwiej o deficyt. jakkolwiek by nie bylo, to termodynamiki nie da sie oszukac i nikt jeszcze jej nie oszukal. to, ze ktos trenujac 1,2, 5 czy 15x w tygodniu zaczyna tracic mase to dlatego, ze...jest w deficycie. a to czy przy tym zachowa miesnie zalezy juz od jego diety, w najwiekszej mierze.

GURU1piorunów

@GeraltRedhammer

Z moich subiektywnych obserwacji też wynika, że każdy kto intensywnie ćwiczy 2 razy w tygodniu prędzej czy później zaczyna chudnąć

Chodziłam kiedyś na spinning 5 godziny w tygodniu, chodził też taki typek co był na praktycznie każdych zajęciach też i uczciwie ćwiczył. Siedziałam z tyłu to zawsze widziałam wszystko. Typ przez całą zimę nie schudnął nic a nic, aż mi go było szkoda. Ba, uprawianie sportu często jest zerowane przez "zegarek mi pokazuje że spaliłem 300 kcal to zjem sobie jeszcze kebaba/batona/pół czekolady". Widzę po moim mężu czy szwagrze. Jadą na rower na 3-4 godziny, zrobią setkę, a potem opierdolą kawę i pół blachy ciasta.

Podstawą odchudzania jest kontrola tego, co ląduje w paszczy XD

Mocarz0piorunów

A może chodził na spinning bo lubił i miał w dupie chudnięcie? Fanatycy deficytu to takie same toksyki jak każdy inny kult, wszędzie muszą wpierdolic swoje trzy grosze i mówić innym jak mają żyć

Lider1piorunów

@pfu fanatycy? Jak mozna byc fanatykiem deficytu? Jaki kult, rzeczywistosci i fizyki? To po prostu jedyna strategia jak ktos chce stracic wage. To jakbys ludzi oddychajacych nazywal toksycznym kultem tlenu wpierajacym swoje racje. Cos ci sie pomylilo kolego.

@GazelkaFarelka na informacje o tym, ze kazdy cwiczacy 2x w tygodniu zaczyna chudnac, a nie wpiera swoje racje i mowi, ze koles musi byc na deficycie, bo ona tak mu kaze.

GURU1piorunów

@pfu @bartek555 dokładnie, nie wiem czy chodził na spinning bo chciał schudnąć czy tylko sobie chodził tak dla towarzystwa, polemizuję tylko ze stwierdzeniem że regularne uprawianie sportu powoduje schudnięcie

szczerze mówiąc to było aż niemożliwe i piszę tutaj o samej objętości człowieka a nie jego wadze (nieznanej mi rzecz jasna), bo na spinning przychodził w rowerowym obcisłym komplecie.

a szkoda mi było, bo jak gość na rower robił formę na lato, to nic tak nie spowalnia na podjazdach jak każde dodatkowe 10 kg

ludzie płacą chore pieniądze za lżejszą karbonową ramę, siodełko, pedały, a najtaniej zrzucić balast z własnej dupy

Specjalista0piorunów

@bartek555 Sam deficyt wyniszcza organizm i zmniejsza zapotrzebowanie kaloryczne, ćwieczeniaw przy dobrej diecie zbudują trochę mięśni i zwiększą zapotrzebowanie kaloryczne. Podejście, że wystarczy tylko mniej żreć jest najmniej skuteczne długoterminowo i kończy się efektem jojo.

Lider2piorunów

@GeraltRedhammer

Sam deficyt wyniszcza organizm i zmniejsza zapotrzebowanie kaloryczne

To zdanie nie ma sensu. Deficyt to jest zmniejszenie zapotrzebowania kalorycznego wzgledem naszego wyjsciowego.

Co z tego, ze zbudujesz miesnie bedac w surplusie kalorycznym, ergo zwiększysz zapotrzebowanie? Jak to ma pomoc w redukcji wagi? Zbudujesz miesnie, zwiekszysz zalotrzebowanie I WEJDZIESZ W DEFICYT, wtedy zaczniesz tracic mase. A to czy to bedzie tluszcz czy miesnie, czy jedno i drugie zalezy od kilku czynnikow, glownie diety. Wiesz dlaczego kulturysci amatorzy i zawodowcy najpierw redukuja ile sie da, a dopierovpotem buduja miesnie?

Wyniszcza organizm to otylosc, stad jest sklasyfikowana jako choroba, a deficyt jest pierwszym i glownym sposobem na jej zwlaczanie. Nikt nie powiedzial nigdzie, ze samo deficyt bez treningu jest najbardziej skuteczny, bo trening oporowy (silowy) jest szczegolnie polecany. Jakies dowody korelacje samego deficytu z efektem jojo?

Nie wystarczy “mniej zrec”, trzeba zmienic diete i byc w deficycie i uprawiac sport dla najlepszych wynikow, ale sam deficyt to podstawa i pierwsze od czego trzeba zaczac chcac zrzucic dodtkowego kg. Nie da sie inaczej. Eot.

Specjalista0piorunów

@bartek555

>czy jak byles otyly, to myslales zeby najpierw zrec jeszcze wiecej i budowac miesnie,

Dlaczego dodajesz, żreć jeszcze więcej? Najpierw myślałem, że chcę ruszać się jeszcze więcej, a jeść tyle samo :slightly_smiling_face: oczywiście nic nie jest idealne i na początku miałem i duży deficyt i ćwiczenia, ale bardzo szybko przestraszyłem się obwisłej skóry - mógł to być też wygodny strach, bo chciałem mieć pretekst do poluzowania z jedzeniem. Teraz mam bardziej rekompozycję, bo chudnę o dziesiąte kilograma, ale mięśnie wyraźnie rosną, a wraz z ich wzrostem rośnie cjęć do wysiłku i tolerancja dla aerobów, których od zawsze bardzo nie lubiłem, ale dzięki dużo lepszej formie zwiększa się moja tolerancja na i ich wykonywanie a nawet potrafią dać mi endorfinki jak nędę je robił nie za długo.

Nadal jestem otyły i na pewno jeszcze 10 a może nawet 20 kg. mam zrzucenia (nie wiem gdzie leży moja naturalna granica w przyroście mięśni). To dużo i na pewno jak pogoda się pogorszy i będę raczej mniej budował mięśni z powodu ograniczenia ruchu przez kiepską pogodę,. znowu wejdę na przynajmniej miesiąc w duży deficyt kaloryczny aby szybko schudnąć.

Z perspektywy wyników medycznych to moje podejście bardzo je poprawiło i przywróciło jendo normy (to nie tylko zasługa stylu życia, bo jednak równolegle zacząłem leczenie). Jeśli się dużo rusza i nie tyje to parametry medyczne mogą być nardzoy dobre pomimo otyłości np. obiad z duża ilością.węglowodanów nie nędzie szkodliwy jeśli po obiedze się poruszasz i spalisz. Jeśli masz siedzący tryb życia to nawet małe ilości węglowodanów będą obiążać twoją trzustkę i wątrobę.

Lider0piorunów

@bartek555 chciałem budować mięśnie i gubić fat jednocześnie i chyba wyszło mi to.

Budowanie mięśni to nie "żarcie" w opór. No ale generalnie moim założeniem poza byciem szczupłym było wyglądać w końcu dobrze i przede wszystkim, co jest moim celem nadal, walczyć o swoją kondycję bo wydolność uważam za predyktor długości życia a to mój ostateczny cel- żyć długo i zdrowo.

Specjalista2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Masz 100%, że wydajność to predyktor życia. Mnie osobiście bardzo zastanawia mechanizm tycia. Jako dziecko i nastolatek dużo się ruszałem i miałem dobrą formę i jakoś nie mogę zrozumieć jakim cudem pozwoliłem się sobie roztyć i po prostu nie zauważyć utraty benefitów z dobrej formy. Teraz gdy odkrywam je na nowo jestem aktywnością fizyczną zachwycony - chociaż dalej aeroby to nie dla mnie (ale wyraźnie przesunęła się granica kiedy to nie dla mnie się pojawia), nimi czasami jednak brakuje mi motywacji do čwiczeń siłowych. Myślę, że spokojnie mógłbym ćwiczyć 2 razy więcje i się nie przetrenować, ale wtedy już nie byłoby to na luzie...

Lider0piorunów

@bartek555 i żeby nie było, ja nie mówię, że jedna metoda (ćwiczenia konta dieta) jest lepsza od drugiej. Moim podejściem jest synergia obu o trzymanie zapotrzebowania kalorycznym na odpowiednim poziomie co reguluję zarówno dietą (liczenie kalorii) jak i sportem. Uważam, że dodanie sportu do diety to dodatkowe korzyści, a masa mięśniowa to nie tylko wygląd ale realny "piec" przepadający dodatkowe kalorie, przez co łatwiej jest utrzymać deficyt/ zero.

Tak jak bycie spaślakiem to samonapędzające się koło tycia, tak wejście w drugą skrajność pozwala z mniejszym wysiłkiem iść naprzód ku lepszej formie Twarożej.

GURU2piorunów

@bartek555 @GeraltRedhammer @AdelbertVonBimberstein

zdefiniuj "wyniszczenie"

deficyt to nie wyniszczenie (cokolwiek masz na myśli), chyba że jesz samą surową kapustę i suchy chleb. Przy normalnej zbilansowanej diecie, z dużą ilością białka, zdrowych tłuszczy i błonnika można skomponować posiłki tak, że jesteś lepiej odżywiony niż wcześniej na niezdrowej diecie i nawet przez wiekszość dnia nie jesteś głodny.

Tkanka tłuszczowa to tylko bufor energii, okresowe nabieranie jej i tracenie to normalny proces fizjologiczny z czasów, kiedy jedzenie nie było codziennie dostępne w sklepie.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein

chciałem budować mięśnie i gubić fat jednocześnie i chyba wyszło mi to

Raczej już je miałeś, tylko schowane byly pod tłuszczem. Osoby z nawagą każdą czynność robią z dodatkowym obciążeniem, to działa jak ćwiczenia oporowe. Trzeba potem się tylko dociąć 😉

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Przecenianie to jedno, ale na pewno jest ich wiecej niż u tego, ktory startuje z "chuderlaka". Jak to kiedys ktos powiedział, kazdy czlowiek ma szesciopak na brzuchu, bo inaczej by nie utrzymał sie w pionie. Tylko że u większości zasłania go tkanka tluszczowa.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Specjalista

w Hydepark

82piorunów

Cześć, chyba już na stałe tutaj migruję, bo poziom hejtu na Wykopie przekroczył moje normy, a poziom dyskusji sięgnął bruku. Swoje też dołożyła moderacja, która usuwa komentarze i znaleziska "bo tak".

Dlaczego nie migrowalem wcześniej? Przez nazwę - kojarzy mi się z hejtem i jak mam nazywać członków społeczności? Hejterzy? Nie leży mi to, ale moja desperacja okazała się sporo większa niż ta niechęć, bo obecnie na Wykopie przebija się już głównie hejt i nienawiść, z społeczbości wolnościowej stał się społeczbością antywolnościową zakazać psów, hulajnóg elektrycznych, pojazdów elektrycznych, samochodów, wszystko osłupkować, każde zachowanie to patologia, można tylko grzecznie chodzić i mówić szeptem. Z dewizy żyj i pozwól żyć innym na Wykopie już nic nie zostało. Jak tylko ktoś się czynś różni, robi coś inaczej to Wykop czuję się w obowiązku go shejtować.

A ja lubię:

* psy, koty i wszystkie zwierzęta i cieszę się jak pojawiają się w miejscach publicznych

* Dzieci które biegają, hałasują i czasem robią coś głupiego

* rowery, hulajnogi elektryczne, monocykle, efoile i wszelkie małe pojazdy elektryczne. To moje hobby dzięki któremu jestem 100 razy bardziej eko niż zwolennicy dopłat do samochodównelektrycznych, kolejnych kretyńskich norm Euro, czy stref czystego transportu. A jednak i tak w ramach zbiorowego hejtu chce się tego zakazywać zamiast rozsądnie uregulować dla korzyści wszystkich.

* Cenię bardziej wolność i społeczność niż jakąkolwiek ideologię która zawsze ma jakieś plusy i minusy i stąd cholerka trudno mi się w 100% opowiedzieć po którejś stronie... bo ideologie widzę zgodnie z teorią podkowy - czyli fanatycy po prawej stronie, są identyczni jak fanatycy po lewej stronie - różni ich tylko forma.

* Jestem antykorporacjonistą i wkurzają mnie wszechobecne pozwolenia, licencje, zgody, atesty itp., które pod pretekstem bezpieczeństwa dają preferencyjne warunki dużym korpo. Uważam, że czasem optymalnie jest omijać zasady, gdyż mają one służyć korpo i mnożeniu pieniędzy a nie społeczeństwu.

* Wierzę w sens budowania małych społeczności wspierania małych firm. To daje ludziom poczucie sprawstwa i sensu życia.

Za bardzo się rozpisalem, ale czułem potrzebę aby to z siebie wyrzucić. Dziękuję wam za to, że mogłem.

Cześć wszystkim.

Autorytet1piorunów

@GeraltRedhammer nazwa portalu wzięła się stąd, że znany rajdowiec i komentator sportowy - Tomasz Hajto został zbanowany na Wykopie i postanowił założyć własny portal, zabawnie przekręcając swoje nazwisko. Czasem zresztą się tu wypowiada.

Pokaż więcej komentarzy (30)