@dzek Myślę, że pod doprecyzowaniu większość będzie pasować. To jest problem polskości i obecnie Wykopu, że można rozmawiać tylko o skrajnościach i każdy swój przykład będzie podawał jako argument ostateczny.
Przykład: Warszawiakom hulajnogi przeszkadzają, bo to nie ja jeżdżę i nie jestem do tego przyzwyczajony a samochody są ok, chociaż nadal zdecydowanie górująnw statystykach wypadków. W Polsce wschodniej na wsiach i w miasteczkach to nowy trend likwidujący problem związany z wykluczeniem społecznym i nikt się o nie nie rzuca.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a Warszawiacy ze względu na tłok są bardziej poirytowani i szukają winnych. Problemem nie są hulajnogi, tylko fakt, że nie można ich zarejestrować, co powoduje, że cała Polska Wchodnia jeździ nimi nielegalnie (nie można się na nich poruszać drogami).
Nie sądzisz, że teraz każdy każdemu próbuje wszystkiego zakazać?