Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Jak duże są gospodarstwa rolne w krajach Mercosur? - Fakty

Gruba ryba

w Dyskusje

8piorunów

Warto sobie poczytać jak wygląda rolnictwo w Am. Południowej w kontekście umowy o wspólnym handlu z Mercosur. W skrócie - nie mamy podjazdu, żaden kraj Unii nie ma.

Do tego, o czym artykuł wprost nie wspomina, większość wielkich areałów jest własnością globalnych korporacji (głównie z USA).

Wielkość gospodarstw rolnych w Ameryce Południowej to jeden z ważnych elementów dyskusji o konkurencyjności produkcji rolniczej w krajach Mercosur w porównaniu do Europy. Sprawdzamy zatem, na jakich areałach produkują farmerzy z Argentyny, Boliwii, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju.

Komentarze (13)

Gruba ryba2piorunów

He he, a tępe rolasy i ruskie szpiony protestują i blokują ulice w Warszawie, ale beka c'nie.

Gruba ryba0piorunów

>postawa polskiego rządu od początku negocjacji, jest wobec umowy z Ameryką Łacińską, jednoznacznie negatywna.
Uuu no to pozamiatane, na pewno do żadnej umowy nie dojdzie, bo polski rząd postawił twarde weto.
>Wiejska hołota została ściągnięta do Warszawy wyłącznie w calach wyborczych.
Trudno zaprzeczyć, że przy okazji protestów z jakiegokolwiek powodu zawsze podłącza się polityka i próbuje ugrać swoje małe brudne interesiki.

Autorytet3piorunów

@jonas Nie, nie ma w tym niczego zabawnego. Cały ten, pożal się Boże, protest nie miał najmniejszego sensu, bo postawa polskiego rządu od początku negocjacji, jest wobec umowy z Ameryką Łacińską, jednoznacznie negatywna.
Wiejska hołota została ściągnięta do Warszawy wyłącznie w calach wyborczych.

Autorytet0piorunów

Zdecydowanie warto posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=PaS3PeH93Tg

Umowa Mercosur - Unia Europejska. Nowe perspektywy czy pułapka?Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Gruba ryba2piorunów

@Fly_agaric

Może mnie ktoś oświeci, jak wygląda ten aspekt?

Ciężko jest znaleźć konkretne informacje bez zagłębiania się w ustawodastwo poszczególnych krajów. Generalnie to jest ogromny rynek na pestycydy, w tym takie których w UE już dawno stosować nie można. Normy pewnie jakieś mają, ale na pewno nieadekwatne do naszych no i pytanie czy ktoś tego pilnuje. Podobna sprawa jak z Ukrainą.

Taki brief jak to wygląda poniżej.

https://www.farm-europe.eu/news/eu-mercosur-the-agriculture-section-incompatible-with-eu-political-coherence/

EU/Mercosur: the agriculture section, incompatible with EU political coherenceFarmEurope
Gruba ryba2piorunów

>@Fly_agaric Może mnie ktoś oświeci, jak wygląda ten aspekt?
Sam chciałbym się dowiedzieć. Póki co jednak jest trochę jak z covidowymi restrykcjami - za zadawanie uzasadnionych pytań obrywasz etykietką foliarza, szura i ruskiego szpiona. Tak to się nigdy niczego sensownego nie dowiemy.

GURU1piorunów

@kitty95 @Sahelantrop @jonas
Jest jeszcze jedna sprawa: produkcja żywności w Unii podlega bardzo restrykcyjnym regulacjom i kontrolom. Jest kosztowna, bo musi spełniać wyśrubowane standardy. Co do umowy z MERCOSURem, to dalej nic nie słyszałem na temat zmuszania tych krajów do wypełniania podobnych regulacji. Jeśli to nie będzie zagwarantowane w traktacie, to primo: mamy do czynienia z nieuczciwą konkurencją wobec produkcji unijnej. Secundo: może to przynosić szkodę unijnemu konsumentowi, bo nie wiemy nawet czy regulują oni np. używanie pestycydów.
Może mnie ktoś oświeci, jak wygląda ten aspekt?

Gruba ryba2piorunów

@Sahelantrop Wzięli się za to politycy, więc skażenie korupcją i lewizną jest immanentną częścią tej umowy. Jak z transportem ukraińskiego zboża, które zamiast grzecznie przejechać w zapieczętowanych wagonach, trafiło za sprawą jakichś szemranych typów i przy zerowej kontroli państwa (które wszak miało być gwarantem przeprowadzenia tego zgodnie z umowami) zupełnie gdzie indziej, niż miało trafić.

Limity to super sprawa, można przy nich dowolnie gmerać, przestawiać, zmieniać, wszystko w ramach kilkusetstronicowej umowy, pisanej starannie zagmatwanym prawniczym bełkotem szaleńca. Nie wiem skąd te kasandryczne tony doprawdy, wszak cała rzecz jawi się w iście świetlanych barwach.

Autorytet2piorunów

@kitty95 Ale obowiązywać mają limity ilościowe, więc to taki wolny handel na uwięzi. Jasne, ostrzegać należy, bo umowa zawsze może zostać zmieniona. Dlatego najlepiej, aby w ogóle nie została podpisana i argentyńska wołowina z antybiotykami i hormonami wzrostu nadal trafiała na stoły w USA. Bo pomijając wszystko inne, będzie to żywność produkowana bez zachowania norm i kontroli.
Warto jednak zachować umiar i nie przedstawiać całej sprawy w kasandrycznym tonie.

Gruba ryba2piorunów

@Sahelantrop umowa o WOLNYM HANDLU, czyli bezcłowym. Dziś cła zdaje się są.

Czym jest sprzedaż dóbr wyprodukowanych w fabryce firmy x w kraju y do kraju z jak nie wymianą handlową?

A co jak będzie? O Chinach też 20 lat temu mówiono, że nic strasznego nie będzie.

Warto trochę szerzszej patrzeć. Poza tym my jesteśmy przedmiotem, a nie podmiotem globalnej polityki. Biznes zawsze idzie tam, gdzie mu sie opłaca, a nie tam gdzie socjaliści by chcieli.

Autorytet1piorunów

@kitty95 Czyli obecnie producenci nie mogą przenosić produkcji do tych miodem i mlekiem płynących krajów?
"Najważniejsze fakty", które wygodnie pomijasz, są takie:

1. umowa ma charakter ilościowy
2. dotyczy wyłącznie wymiany handlowej

No i najważniejsze: umowy nie ma i prawdopodobnie nie będzie.

Gruba ryba1piorunów

@Sahelantrop takie na "chłopski rozum", ale pomija najważniejsze fakty: 1. Średnio ponad 2x tańsza energia i siła robocza, 2. Relatywnie wysoki poziom technologiczny tych krajów. Ergo, to nie będzie tak, że "będziemy sprzedawać tam artykuły", tylko po prostu produkcja się przeniesie, jako alternatywa dla montowni w Chinach. Z czego natomiast europejczycy będą płacić za te wszystkie importowane dobra, nie mając na miejscu przemysłu i rolnictwa, to nie wiem.