Wpis użytkownika K44 w Hydepark
K44Osobistość
117piorunówJakiego pierdolca mają wasze połówki?
Ja zacznę 🙂
1. Czyste okna - żona ma wrażenie że wszyscy w koło widzą i patrzą na jej okna. Przyjeżdża mój ojciec w odwiedziny to mycie okien must have! Tłumaczę że bardziej interesuje go co chłodzę w lodówce na wieczór niż jej okna. Ostatnio przy sprzedaży mieszkania przychodził fotograf to wspomniał że nigdy nie spotkał tak czystych okien bo oczywiście też musiały być umyte 🙂
2. Czyste buty - rozumiem trzeba dbać o porządek, czystość, wyglad, ale często stoję spóźniony do wyjścia z dzieciakami bo żona musi przetrzeć podeszwę butów dzieci. Jak tłumaczę że jesteśmy już spóźnieni to słyszę że lepiej się spóźnić niż pojechać w ujebanych butach!
Mógłbym tak pisać dalej, ale jestem ciekawy jak to wygląda u was?
Komentarze (123)
Żeby dobrze zrozumieć. Żalisz się na forum na żonę i nazywasz pierdolcem, że nie chciała, żeby na zdjęciach do sprzedaży mieszkania widać było usyfione okna i że przeciera usyfione buty dzieciom jak wychodzicie do ludzi?
to nie jest normalne
ma jakąś fobię na punkcie czystości czy traumę, z którą się nie uporała?
w zasadzie to kto nie ma jakiejś fobii czy co najmniej jednego pierdolca na jakimś punkcie? 😆
Moja ma pierdolca związanego z wodą, a mianowicie wszystko zawsze musi być suche. Kropla wody na podłodze w łazience, blacie czy skórze musi być natychmiast wytarta, gdzie ja rzadko kiedy w ogóle ręce wycieram po umyciu xd
@K44 na mycie okien bardzo gorąco polecam myjkę kerchera, jest genialna, proata w uzyciu, a jedna butelka płynu starcza naprawde na bardzo bardzo długo. Autentycznie nienawidzilem mycia okien, ale z tą myjką to jest czysta (nomem omen) przyjemnosc
@K44 zbiera pudełka i kartony. Mam cały kamerlik zajebany pustymi kartonami, bo sie przydadzą. Do piwnicy tego nie wyniosę, bo zgnije. A wez cos wyrzuć to sie obrazi, bo dobre pudelka wyrzucam, a potem będziemy potrzebowac. Najgorsze są takie customowe pudelka z uszami itp trzymamy je tylko po to bo są ładne, wiem ze nigdy nic w nie nie zapakujemy, bo szkoda.
Moja ma pierdolca na bycie ladna. No jest taka sliczna, ze ja pi⁎⁎⁎⁎le i nie za chiny nie idzie tego zmienić.
Moja nie połyka. Nie mam pojęcia dlaczego:D
@K44 nie wiedziałem co napisać ale @libertarianin mnie natchnął - jedzenie wszystkiego, albo prawie wszystkiego z ketchupem :upside_down_face:
A druga sprawa to nie tyle pierdolec, co "pusty kosz po praniu" - i ten smutek w oczach kiedy chwilę później ląduje tam pierwsza koszulka. I "czysty blat po nastawieniu zmywarki" - gdzie, kiedy już jest włączona wypiję herbatę i odstawię kubek. Ale, nie są to żadne dramy czy coś w tym stylu, tylko takie "kurczeeeee, a tak ładnie było przez chwilę" z uśmiechem na ustach.
Szkoda strzępić ryja
Panowie, u mnie rozkręcanie i mycie kaloryferów xD
@K44 rytuał przed spaniem. Mycie twarzy trzema specyfikami, jakieś kremy, serum, kwasy, chuje muje dzikie węże i obowiązkowa piżamka.
@K44 dawaj więcej
@K44 kładąc się nastawia budziki po 9 razy. Odkłada telefon, później sprawdza po kilka razy. Co wieczór. Na weekend sprawdza czy wyłączyła i pyta się mnie czy wyłączyłem na co odpowiadam że moje działają tylko na tygodniu. Później patrzy się z obrzydzeniem jak mogę żyć w takim chaosie xD Do tego światełka i np jak ktoś puści bąka w tym samym pokoju co jest ona i jej jedzenie to nie skończy posiłku bo utrzymuje że pierdy osiadły na jedzeniu. Kto z baba mieszka ten w cyrku się nie śmieje.
@K44 Uoo paanie, musiałbym chyba poświęcić pół niedzieli na zebranie wszystkiego xD
Z takich jak dla mnie najdziwniejszych to bardzo brzydzi się pojedynczych długich włosów np. na podłodze albo ubraniach (nawet, jeżeli są to jej włosy), ale potrafi ignorować syf w swoim pokoju np. zalegający i widoczny kurz przy listwach przez długie miesiące.
Moja nie je pomidorów. Po prostu nie i c⁎⁎j. Obrzydzają ją. Sos pomidorowy ok. Ketchup ok. Ale jak położysz pomidora do kebsa, sałatki albo na kanapkę to nie ruszy jej
@K44 ja mam pierdolca na punkcie sprzątania. Codziennie odkurzam, co 2 dni myje podłogi, raz w tygodniu wszystko dezynfekuję parą. Moja sprząta raz w tygodniu, ale nie tak dobrze jak ja :rolling_on_the_floor_laughing:
@K44 Myślę, że moja żona bardzo przejmuje się drobiazgowym planowaniem tego co będzie, jak uniknąć ryzyka i nieprzewidzianych sytuacji. Faktycznie, dzięki jej nadzwyczajnym umiejętnościom planistycznym i zapobiegliwości zawsze unikamy korków na trasie, wiem dokładnie gdzie skręcić i znaleźć parking gdzie zawsze są miejsca, bilety kolejowe kupuję z dużą zniżką bo wcześniej, wie w których marketach będą promocje więc oszczędzamy na tym mnóstwo pieniędzy. Więc jakaś poduszka finansowa też jest dzięki temu.
Wprowadziło to sporo ładu w moje nieuporządkowane wcześniej życie.
Niestety czasem wiąże się to z dużym obciążeniem psychicznym u niej, zamartwianiem się "co to będzie" i czy wszystko uda się pospinać, tak jakby chciała.
Baby was tresują jak pieski, co drugi komentarz w sumie o tym samym, a stało by się coś gdyby okna były brudne?
Tak, domek dla lali twojej "pani" rozwalił by się w jej wyobraźni i zaczęła by płakać, bo nie jest tak jak chciała..
@K44 elo mordeczko, jak u niej z czystością przedmałżeńską?
Żadnego, zero dramy
@K44
Moja ma pierdolca, który przeniósł się na mnie.
Nie lubi brudnych naczyń, wszystko musi być umyte od buta.
Ale jest to wygodne, bo nauczyłem się robić obiady w taki sposób że po zjedzeniu tylko talerze są do umycia.
Moim pierdolcem są mokre naczynia, sztućce, szklanki. Nie nawidze! Jak kędyś w restauracji kelner przyniósł mi piwo w jeszcze mokrej ciepłej szklance to myślałem że go rozszarpię.
U mnie to okna.
Koty dostają wpierdol szmatą gdy zasmarkają.
Ale przynajmniej nie muszę myć okien "bo nie umiem".
Zazdro, ja mam 3 bałaganiary i to ja jestem ten porządnicki w domu.
@K44 Cóż, moje kochanie zaś prezentuje gust obłąkanej sroki w temacie świateł i ich kolorów. Przykładowo weźmy sypialnię.
10 świateł doświetlajacych owadożery.
Lampa stojąca, 2 żarówki rgbw.
Dwie lampki nas łóżkiem.
Podświetlana witryna z penisami.
Podświetlany obraz.
Sufit napinany ma dwa podświetlenia rgbw.
Lampka nocna. Oczywiście rgb.
Tak więc w sypialni 5x3 mamy jakieś 20 źródeł światła z czego znaczna część jest progrqmowalna.
>wat?!
@t0mek wat to oświetlenie tej gabloty żre ze 200 (☞ ゚ ∀ ゚)☞
@t0mek Różowa kolekcjonuje dragon dildos.
@Fishery Rozumiem, że jak wszystkie ustawisz na R to będzie romantyczny wieczór?;)
@Fishery
>Podświetlana witryna z penisami.
wat?!
@Fishery i działają? Zeżrą ziemiórki?
@Opornik Dzbaneczniki, kapturnice, tlustosze. Rośliny owadożerne.
@Fishery podświetlana witryna z penisami to standard, ale co to owadożery?
@Spider Wszystko na ledach. Poza tym to nie świeci się jednocześnie. Kiedyś zasugerowałem Różowej że trzeba to pod instalację alarmową podpiąć: Odpala się wszystko i uszkodzenie nerwów wzrokowych gwarantowane.
@Fishery Poka rachunek za prąd :).
Ja mam pierdolca odnośnie czystych ścian. Niej jestem w stanie znieść śladów na ścianach. Polakierowałem większość ścian w domu w ciągach komunikacyjnych...
@100mph Faktycznie może być problem.
@DKK powiedz to słońcu
@100mph Podstawowa zasada. Nie świecić na ścianę przy ostrym kącie;)
@K44 zmywalne daja rade jak swiatlo pada na sciane prostopadle ale jesli jesli pada pod malym katem to widac wyslizganie nawierzchni sciany 😉 tak samo widac jodelkowanie na scianie przy bardzo ostrym kacie xD
@K44 moja jest lekarzem a co za tym idzie, ma pierdolca na punkcie chorób. Ostatnio miała jakąś wysypkę swędzącą, no to wiadomo wszystkie badania zrobione w kierunku świerzbu. Boli głowa? No to na bank jakiś nowotwór. I tak w kółko
@K44 60%, taki studencki spiryt
@Felonious_Gru Spiryt to ja wódką zapijałem 😉
Edit: Babcia pędziła podobno dobry bimber 😀 kiedyś wyrzucałem aparaturę na złom.
@K44 mówisz, że lubiła spiryt?
@kubex_to_ja Trzeba trochę zrozumieć że się pilnuje czy nie przyniosła jakiegoś G z roboty 😉 Moja babcia też "miała" wszystkie choroby świata. Jej pomagał Amol a najlepsze jest to że nie zdążyła go połknąć a mówiła że już lepiej 🤣
Może się mylę, ale czy to nie jakaś odmiana pedantyzmu? Choć to chyba ogólnie o osobach majacych hopla w temacie sprzatania we wszystkich aspektach.
U mnie "pierdolec" połówki objawia się kompulsywnym siedzeniem do późnych godzin nocnych na instagramach fejsbukach i jutubach :/. Szkoda szczępic ryja ile razy oto poszło.
@Spider Ło matko łącze się w bólu, u mnie też siedzi dużo na instagramie/tiktoku itd. 😒
@Spider Moim zdaniem wyniosła to z domu gdzie teściowa cały czas myła okna, szczególnie te od ulicy bo co ludzie powiedzą 🤣 z butami podobnie - wizytówka faceta. Najlepiej pantofle bo to tak elegancko. Co do Social media na szczęście jest ok -czasami się zawiesi jak YT zarzuci serię filmików.
🧐