Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika HolQ w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Próbował ktoś z Was różowego pieprzu? Na zdjęciu jest schinus terebinthifolius, albo po ludzku pieprz brazylisjki

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Pink\\_peppercorn

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Schinus\\_terebinthifolia

Jest dość przyjemny w smaku. Co do nazwy to bliżej mu do nerkowca i nie jest w żaden sposób spokrewniony z piper nigrum

Polecam zajrzeć na link z wiki nt tego gatunków. Jest toksyczny w niewielkim stopniu i przez pewien czas był banowany w USA

Komentarze (5)

Autorytet1piorunów

W mojej kuchni na stałe funkcjonują (wg priorytetow)

* Czarny
* Zielony marynowany :smiling_face_with_3_hearts:
* Zielony
* Biały
* Różowy
* Różowy marynowany

Szału nie ma, coś na zasadzie "jak już mam to uzyje"

Kosmonauta1piorunów

@HolQ A tak z ciekawości spytam, znasz coś bardziej wykręcającego mózg, niż pieprz syczuański?
Te wszystkie fazy - od cierpkiej poprzez ostrą a dalej przez cierpnięcie warg i łaskotanie w przełyku to jedno wielkie niesamowite przeżycie.
Miałeś doświadczenie z czymś jeszcze bardziej ciekawym?
Mam tutaj na myśli oczywiście takie "wielofazowe" przyprawy, których odbiór bardzo zmienia się na przestrzeni minut lub sekund.

Kosmonauta1piorunów

@HolQ Dzięki za odpowiedź!
Tamaryndowca próbowałem tylko w postaci pasty, ale poszukam też sproszkowanego :smiley:
A pieprz syczuański koniecznie ogarnij. Jak dla mnie, to zupełnie inny poziom przypraw.
Nie ma tam nic ekstremalnego, ale daje bardzo interesujące efekty.

Gruba ryba2piorunów

@paramyksowiroza o tamaryndowca co napisałem tyczy się w proszku

Gruba ryba3piorunów

@paramyksowiroza
Na pewno tamaryndowiec jest dość ciekawy. Na początku jest kwasny, potem słodki(ale tak troszke), dochodzi po chwili efekt sciagajacy (właśnie to cierpnięcie warg + suchość w ustach), potem lekkie szczypanie a na końcu gorzki.

Druga rzecz to dość sztampowe ghost chilli. Przez 2-3 sekundy mocno owocowy, dość świeży smak. No a potem kilkadziesiąt minut slinotoku i bolu. Chciałbym kiedyś spróbować olejku z ghost chilli, żeby w pełni poznać jak to naprawdę smakuje. Nie widziałem nigdzie, ale w sumie to nie szukałem.

Nir miałem okazji spróbować syczuanskiego pieprzu. Nie mamy go w projekcie konsolidacyjnym. Muszę ogarnąć w sklepie :upside_down_face: