
Wpis użytkownika Fishery w Hydepark
FisheryGruba ryba
10piorunów#kawatime #pijzhejto #ratownictwomorskie
Taki kubeczek sobie nabyłem. Twardy, męski design, stal nierdzewna.
Kasa z kubeczka poszły na DGzRS - Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa.
@FoxtrotLima Tak, to te złe chuje Niemce co według Netflixa bohaterskich Polaków z Heweliusza na śmierć posłali!
Ps: nawet żelki dali.
Komentarze (9)
@Fishery już Ci mówiłem, żebyś wyjął kija z d⁎⁎y. Nigdzie nie pisałem, że to złe chuje. Pierwsi ruszyli na ratunek.
Ale nie można też powiedzieć, że wszystko poszło tip top, mimo dobrych chęci.
@Fishery na pilotów biorą ludzi, którzy działają według ustalonych procedur.
No chyba, że w 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego no to wtedy nie. Ale to jeden z powodów dla którego ten pułk już nie istnieje.
@Fishery Dlaczego cowboy style? Goście uznali że dadzą radę i polecieli. Na pilotów raczej nie biorą ludzi którzy lubią szarżować.
@Opornik Rozmawiałem z ratownikiem który był wtedy na Arkonie.
Bezpieczeństwo ratowników jest w ratownictwie sprawą priorytetową
To samo mi mówili, tzn nie jestem ratownikiem, tylko PP zrobiłem, ale ciągle nam powtarzali żeby swoje bezpieczeństwo mieć na 1 miejscu, chodź to się może dziwne wydawać jak się człowiek filmów naogladał.
nawet nie zdążyli zarejestrować czy to Niemcy czy Duńczycy przelecieli im obok masztu
Niezły hardkor, czytałeś o tym czy jakiś dokument widziałeś?
@Fishery czyli cowboy style. Bezpieczeństwo ratowników jest w ratownictwie sprawą priorytetową - martwy ratownik nikomu nie pomoże. Precedury w lotnictwie są pisane krwią tych, którym się nie udało.
Ja naprawdę doceniam bohaterstwo i odwagę biorących udział w akcji. Trzeba tylko mierzyć siły na zamiary, bo granica między odwagą a brawurą jest bardzo cienka.
@FoxtrotLima Akcja z helikopterem powiadasz. Cóż, też ciekawy wątek. Ratownicy z marynarki wojennej też polecieli na ochotnika. Nikt im nie wydał rozkazu, dostali informacje o warunkach i info że kto chce może lecieć.
Ciekawostka jest taka że musieli przepchnąć śmigłowiec za hangar aby w ogóle wystartować. Huragan groził połamaniem łopat w czasie rozruchu.
I wracamy do kwesti warunków: wiatr 120kmh, w porywach 180. Utrzymanie śmigłowca w jednym punkcie w takich warunkach jest niemożliwe. Wywrocenie tratwy jest dokładnie opisane w raporcie załogi śmigłowca. Wiatr powodował że śmigłowiec musiał ustawić się pod wiatr aby kompensować jego siłę a i jednocześnie ten wiatr odchylał linę tak że ani pilot ani operator wyciągarki jej nie widzieli. Jednocześnie nie mogli zejść poniżej 25 metrów z powodu fal i wody. W chujowym momencie dostali podmuchem., obróciło ich i rzuciło ponad 100 metrów.
W czasie akcji Arkona też mało nie oberwała smigłowcem w wyniku takiego zdarzenia, nawet nie zdążyli zarejestrować czy to Niemcy czy Duńczycy przelecieli im obok masztu.
@Fishery ja nawiązuję do akcji z helikoptera, kiedy wywrócili tratwę czy fakt, ze ratownik nie opuszczał się na linie, żeby przypiąć przemarzniętych ludzi.
Nie chcę umniejszać zasług. Ale mam nadzieję, że ta akcja nie poszła na marne jako lekcja na przyszłość.
@FoxtrotLima Przecież ja też się napierdalam z polskiego patosu bohaterskich Polaków w Netflixie.
A co do tego że nie poszło poszło tip top to poszukaj innych źródeł i zobaczysz jak było faktycznie.
Wiesz na przykład że ratownicy z Arkony to byli zwykli rybacy po szkoleniach ratowniczych? Że Ci goście na ochotnika poplyneli w sztorm 12 w skali beuforta 27 metrowym stateczkiem ratować ludzi? (dwa lata później identyczna jednostka w czasie sztormu 9 w skali beuforta dostała falą, przewróciła się, zginęło dwóch ratowników)
Uratowali dwie osoby.
Dlatego bawi mnie pierdolenie Polaków że mogli zrobić to, tamto, a w ogóle to zjebali.
