
Kawiarnie na cmentarzach? Idzie nowy trend
Mr.MarsGURU
10piorunówW Berlinie działa już kilkanaście kawiarni ulokowanych na cmentarzach. Jak podkreślają goście takich miejsc, to nie miejsca żałoby, lecz oazy ciszy i refleksji. Już w 2006 r. w niemieckiej stolicy zaczęły pojawiać się takie kawiarnie.
W Berlinie działa dziś ok. 12 kawiarni znajdujących się na terenach cmentarzy. Jak podaje "The Guardian" te miejsca nie są tylko przestrzenią żałoby, ale przede wszystkim spokojnym azylem wśród ruchliwych dzielnic, a berlińskie cmentarze od zawsze były częścią lokalnych wspólnot.
Jak się okazuje, popularność takich lokali trwa od dekady, powstają nawet w dawnych krematoriach. Obawy przed "przestraszonymi klientami" czy "urażonymi żałobnikami" okazały się nieuzasadnione. Jednym z popularnych miejsc jest Lisbeth, czyli kawiarnia w dawnej sali parafialnej. Jej menadżerka, Chiara de Martin Topranin z Włoch, wspomina swoje zdziwienie po odkryciu, że ma pracować na cmentarzu: dla nas śmierć jest czymś, co się ukrywa.
Chiara jednak pilnuje tego miejsca i pewnych zasad. - Urodziny mogą być, ale bez wielkiej imprezy. A jeśli ktoś idzie z drinkiem między nagrobki - mówię stop. Wszystko ma swoje granice - powiedziała. [...]
Komentarze (3)
@Mr.Mars A można wyciągnąć babcię, żeby z nią wypić herbatkę?
He he te Niemce takie zdziczałe.
Kto to widział?
U nas nie do pomyślenia!
U nas już lada dzień:
Nie czytałem artykułu a sam nagłówek. Pewnie chodzi o takie groby.