
Wpis użytkownika Wagabundowy w Hydepark
WagabundowyTytan
80piorunówKilka miesięcy temu natknąłem się na hejto na wpis o afantazji, czyli niezdolności do wyobrażania obrazów w umyśle.
Pomimo 32 lat na karku nigdy o tym nie słyszałem a ku mojemu zaskoczeniu po zrobieniu prostego testu(patrz obrazek) okazało się, że mnie to dotyczy!
Tak jak autor owego wpisu myślałem, że liczenie owiec do snu to tylko takie powiedzenie. Jak zacząłem się zastanawiać to nie byłbym chyba wstanie zbytnio pomóc przy tworzeniu rysopisów nawet tak bliskich mi osób jak moja żona czy rodzice.
Zmierzając do meritum, od czasu natknięcia się na ten wpis często myślę jak afantazja wpływa na moje życie. Wiele dróg kariery zostało przede mną zamknięte.
Na przykład graficzne rzeczy jak wymyślenie logo firmy? Właściwie nierealne.
Z tego co rozumiem to "normalni" ludzie jak pomyślą o pięknym zachodzie słońca który oglądali na ostatnich wakacjach to go mają przed oczami(również myślałem, że to się tylko tak mówi hehe).
Ja nic nie mam przed oczami, pamiętam jak on wyglądał, ale nie ma żadnego obrazu.
Pewnie dlatego ciężko mi żyć przeszłością, bo jej "nie widzę" i skupiam się na przyszłości.
Wydaje mi się, że z tego powodu o wiele płycej przeżywam filmy i w szczególności książki. Pomimo starania się nie jestem w stanie zanurzyć się w bujne opisy krajobrazów czy sytuacji i właściwie jedyne książki jakie czytam to reportaże/literatura faktu/popularnonaukowe.
Zapewne również z tego powodu jestem osobą która polega na danych i liczbach. Mniejszy lęk spowodowany tym, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie najgorszych możliwych scenariuszy jak napad, katastrofa lotnicza, śmiertelny upadek w górach i tak dalej..
Cieszę się, że dowiedziałem się o tym, że mój umysł jest w zdecydowanej mniejszości społeczeństwa(~3%). Staram się brać to pod uwagę w codziennym życiu.
Z ciekawości pytałem kilkunastu znajomych jak to u nich wygląda i nie ma wśród nich osoby z afantazją.
Jak to wygląda u Was?
Które jabłko "widzisz" w wyobraźni?
- 144%
- 224%
- 312%
- 46%
- 514%
319 głosów
Komentarze (57)
@Wagabundowy Mam raczej przegięcie w drugą stronę (hiperfantazja). Trochę trudno mi sobie wyobrazić funkcjonowanie z afantazją, ale bliższe zapoznanie się z tematem swego czasu bardzo mi pomogło. Mam kreatywne zajęcie i często dostaję zamówienia na projekty personalizowane. Myślałam kiedyś, że każdy jest w stanie wyobrazić sobie coś na podstawie opisu - obecnie zawsze domyślnie oferuję przygotowanie wstępnej wizualizacji w formie graficznej, bo już wiem, że z tym wyobrażaniem nie zawsze jest tak łatwo 😉
Zauważyłam, że twórcy często narzekają na klientów, którzy przychodzą z jakimś ogólnym pomysłem, ale kiedy zaczyna się ich ciągnąć za język i wypytywać o szczegóły, mówią zwykle "nie wiem", "nie wiem jak to opisać" i tak dalej. To bywa frustrujące i często odgórnie metkuje się takich klientów jako takich, którzy nie wiedzą czego chcą albo nie chce im się zaangażować w projekt. Tymczasem zdarza się, że klient nie współpracuje przy części opisowej, ale kiedy zaczyna się praca na wizualizacji, zaangażowanie rośnie i dogrywanie szczegółów idzie już wtedy dużo lepiej. Być może (przynajmniej u niektórych) problemem jest tu wizualizowanie sobie rzeczy w myślach, a nie jakiś ogólny brak chęci do zaangażowania.
Ja o afantazji dowiedziałem się jakiś rok temu i doszedłem do podobnych wniosków jak Ty. Zaczęło się wiele rzeczy w głowie układać, m.in. dlaczego mylę aktorów w serialach, często ktoś wydaje mi się do kogoś podobny choć wcale nie jest, tworzenie rysopisów zawsze wydawało mi się niemożliwe, wszystkie powiedzenia typu “mam jego twarz przed oczami” były dla mnie przenośnią, zrozumiałem też dlaczego wolę filmy od książek (te mnie w ogóle nie kręcą).
@Wagabundowy u mnie pomiędzy 3 i 4 wrodzone po udarze spadło prawie że do 5 😢
Tak, niestety jestem 4-5. Zawsze sobie myślę że tak jak w filmach gdyby policja kazała mi opisać przestępcę dla rysownika to bym tego nie potrafił zrobić.
Afantazja to jakiś kosmos. Ja mam wyobraźnię rozwiniętą do tego stopnia, że obrazy potrafią mi przysłonić rzeczywistość jak się skupię. Nawet zapachy i dźwięki umiem odwzorować.
A, i często widzę kolory do dźwięków XD
@Wagabundowy żadne z nich, ja widzę takie jak pierwsze ale z wystającym do połowy robakiem, uśmiechniętym i machającym ręką na przywitanie
@Wagabundowy ej, a jak to u ciebie wygląda jak pomyślisz o literach? XD
Tak mi to teraz do głowy wpadło. Ja jak myślę np. "A" to mam przed oczami obraz litery a, a że pamiętam też obrazami, to się zastanawiam jak to działa u ciebie XD
Po prostu z racji tego, że ja litery pamiętam obrazami, to nie wiem jak ty je pamiętasz, bo co? Umiesz bo umiesz? XD
Jak to działa? XD
@Wagabundowy najlepsze w tym jest nie to, ze tez jestes w 3% ludzi, ktorzy nie mają wyobrazni, tylko ze przez 30 lat sie nie zorientowales ze cos jest nie tak :smiley: nigdy nie miales sytuacji, ze ktos prosi zebys zamknal oczy i cos sobie wyobrazil?
Dla mnie za to zaskoczeniem jest to, ze mogą byc rozne stopnie natężenia wyobrazni :smiley:
@Wagabundowy Pamiętam tamten wpis i też nigdy niczego nie potrafiłem przywołać sobie przed oczy. Ale za to potrafię przywołać wspomnienia, nie jako obraz, ale jako uczucia/odczucia, sam nie wiem jak to nazwać. Trochę jak gif, tylko którego nie widzę, a odczuwam.
Tak samo jak wyobrażę sobie, ze mam się z kimś napierdalać, to przyśpiesza mi się oddech, zaczynają mi się pocić ręce. Jak oglądam film i ktoś pływa pod wodą, to mi się uszy zatykają od ciśnienia.
@Wagabundowy witam w klubie, tez sie kilka lat temu dowiedzialem. W ksiazkach zawsze mnie irytowalo jak sie rozplywali ze szczegolami opisujac krajobrazy, teraz wiem dlaczego xD
Swiadomie nie potrafie sobie wyobrazic jablka ale jak sie skupie to pojawiaja sie jakies obrazy, nie mam kontroli nad tym co sie pojawi ale jak sie pojawi to moge tym manipulowac, az mi nie umknie.
@Wagabundowy A jak masz jak ktoś Ci tłumaczy drogę? 😁
@Kambodza1 słucham i przesuwam swoją lokalizację w mentalnej mapie, ale nie ma obrazu.
U mnie byloby zielone
@Wagabundowy od zawsze piąteczka 🤣
@Wagabundowy - Najgorzej było jak za młodego się biegało z kijem/gałęzią i za cholerę nie potrafiło się wkręcić śrubki że to karabin wojna i takie tam.
Komentarz usunięty przez moderatora
@korfos @onpanopticon właśnie zawsze mnie dziwiło, że ludzie nie zauważają zmian. Dla mnie one są oczywiste, od razu je wychwytuję xD
@bojowonastawionaowca ma pieprzyk po lewej stronie brzucha
@onpanopticon ja mam podobnie że lubię jak ktoś coś przestawia. Od razu to zauważam.
Nawet jeśli jest gdzieś multum rzeczy u kogoś obcego to ja i tak zauważę że ktoś przestawił np. figurkę w inne miejsce mimo że innych figurek obok jest ze sto lub więcej. Nawet jeśli od odwiedzenia miejsca minęło kilka miesięcy.
Myślę że to nie kwestia wyobraźni, a rejestracji otoczenia przez mózg.
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon miłego, jest co wyobrażać xD
Komentarz usunięty przez moderatora
@Wrzoo z ciekawości - też jesteś w stanie sobie wyobrazić byłą @onpanopticon nago?
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon piona. :D też na tej zasadzie masz tak, że pamiętasz, gdzie są jakieś przedmioty w domu, bo masz je i cały kontekst w tej wizualnej pamięci?
@Wagabundowy ja z 1 spadłem do 4 po wypadku.
Na ten moment udało się wyćwiczyć do 2 niedługo powinno być 1, ale to ćwiczenia, ćwiczenia i ćwiczenia. No i ja wiem "jak było".
@A_I polecam, na książkach imho jest najłatwiej.
Bez żartów poczytaj książek przyrodniczych, są bardzo bardzo dobre na trening wyobraźni takiej ogólnej (bo jest weryfikowalne w życiu na zdjęciach).
To jak ja podchodzę to już dosyć wąskie spektrum, ale ja nie mam presji żeby odzyskać całość "wyobraźni".
W "szczycie formy" czytałem masę fantastyki.
Książki to około 300 stron/dzień (w dni pracujące), weekend to było 500/dzień minimum.
Później przesiadłem się na fantastykę koreańską (po angielsku) i czytałem nawet więcej bo klimat mi bardziej odpowiadał 😉 Głównie light novel.
Teraz nie czytam praktycznie nic XD
Jest jeszcze inny sposób bardzo dobry, ale to trzeba lubieć XD
Czytasz "lekką nowelę" względnie popularnej mangi/manwhy, a później lecisz komiks i sprawdzasz jak dałeś radę 😉
@LaMo.zord szacun za samoświadomość, trzymam kciuki za powrót do stanu sprzed wypadku!
Ja nie lubię przez to czytać książek innych niż naukowe, popularno-naukowe, bo w fantasy itd turbo się nudzę bo tego sobie nie mogę wyobrazić. Ale próbuję się przymuszać i co jakiś czas taką książkę przeczytać/przesłuchać w ramach treningu wyobraźni 😉
@A_I po wypadku sam nie byłem do pewnego momentu świadomy tego faktu. Samo do mnie dotarło jak próbowałem sobie wyobrazić rzeczy które normalnie przychodziły mi z łatwością :confused:
Trening polega na tym, że biorę rysunki izometryczne i po "rzucie okiem" próbuje je odtworzyć w życiu realnym przy użyciu drutu (długo pracowałem na rurociągach i taka praktyka to była podstawa).
Tak samo próbuje sobie wyobrazić miejsca z opisu i później je weryfikuje ze zdjęciem danego miejsca (kiedyś to nie było problemem).
Mam świadomość, że to tylko myślenie odtwórcze, ale nadal daje to namiastkę tego jak "być powinno" ¯\\_(ツ)_/¯
@LaMo.zord a skąd to świadome ćwiczenie itd? Zdiagnozowali ci to jakoś po wypadku? I ja to ćwiczysz?
Pytam z ciekawości bo ja 5 i nie pamiętam żeby kiedykolwiek było inaczej :confused:
@Wagabundowy Są jeszcze ludzie którzy nie słyszą własnego głosu w myślach, to jest dopiero tragedia... jak npc
@FriendGatherArena mój dialog wewnętrzny nigdy się nie wycisza, więc musiałbym cały czas mówić na głos.
@Wagabundowy mowi na glos i ma dialog zewnętrzny
@Wagabundowy ciężko mi sobie wyobrazić jak ktoś taki w ogóle myśli. Czytałem na reddit o chłopaku który dopiero z pomocą kumpla w colleagu nauczył się do siebie mówić i to odmieniło cały jego tok nauki i oceny.
@Wagabundowy na kartce 😉
@Hasti tak zwany dialog wewnętrzny, ciężko mi sobie wyobrazić jak ktoś planuje bez dialogu wewnętrznego.
https://www.hejto.pl/wpis/mialem-wrazenie-ze-mialem-fantazje-czy-wyobraznie-ale-po-obejrzeniu-tego-filmu-s
Miałem wrażenie, że miałem fantazję czy wyobraźnię ale po obejrzeniu tego filmu sądzę, że to co miałem to - InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz - Hejto.plMiałem wrażenie, że miałem fantazję czy wyobraźnię ale po obejrzeniu tego filmu sądzę, że to co miałem to raczej nie było to. Szczególnie po obejrzeniu drugiej połowy filmu mam takie wnioski. Z wiekiem jest tylko gorzej... Moje przeznaczenie to demencja ewentualnie alzheimer. Za to synHejto.pl@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz nie przejmuję się rzeczami na które nie mam wpływu, więc nie rozpatruję tego w kwestiach błogosławieństwa czy przekleństwa. Po prostu tak jest, ale cieszę się, że po 32 latach życia o tym się dowiedziałem.
@Wagabundowy obejrzyj film to zobaczysz czy afantazja to przekleństwo czy błogosławieństwo. W skrócie - wszystko ma swoje plusy i minusy
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz to nie ten wpis jeśli o to chodzi
O samej przypadłości słyszałem, ale nie pomyślałem jak to może wpłynąć właśnie na czytanie książek. Czytanie bez wyobrażania sobie jak wyglądają bohaterowie czy krajobraz to straszna strata.
@korfos ja muszę mieć tak całe życie jako, że dopiero kilka miesięcy temu się dowiedziałem, że tak mam.
@Chrabonszcz dla mnie to jest naturalne, bo mam tak od zawsze. Mam wyobraźnię, ale bez obrazu.
Wiem jak wygląda moja żona, ale nie potrafię zobaczyć jej twarzy w myślach.
@Pstronk ja podejrzewałem u siebie afantazję i przy samodiagnostyce okazało się że w straciłem zdolność do wyobrażania sobie rzeczy w wieku około 9 lat. W tym czasie przeżyłem bardzo traumatyczne wydarzenia, które zamroziły mi psychikę na lata. Dopiero od niedawna rozpoczynam je trawić. Z coraz większym postępem zauważyłem że jestem sobie w stanie móc coś sobie wyobrazić na skali opa 4/5 kiedy bardzo mocno się skupię. Wynika z tego że nie mam afantazji tylko moja psychika uruchomiła mechanizm obronny który zablokował mi wizualizację ich myśli. Dobre tyle że miałem częściowo oblokowaną wyobraźnię opartą na głosie/muzyce.
Jeśli chodzi o czytanie książek to nie byłem w stanie ich czytać przy zamrożonej psychice. Gdy się zaczęła roztapiać to zacząłem sięgać po książki. Początkowo zamiast wyobrażać sobie treść wizualnie przetrawiałem ją łącząc fakty w głowie poprzez głos w mojej głowie. Teraz jest trochę lepiej bo jak pisałem wcześniej, przy mocniejszym wysiłku osiągam stopień czwarty, ale tylko przy zamkniętych oczach.
edit:
Zapomniałem dodać że jak słucham muzyki, a tym bardziej muzyki klasycznej pojawiają mi się w miarę wyraźne animacje/filmy w głowie złożone z prostych linii. Zaawansowanie animacji zwiększa się przy różnych melodiach. Zwykle jak próbuję sobie coś wyobrazić to są to statyczne, mało wyraźne obrazy z poziomu czwartego
@Wagabundowy ale jak możesz sobie wyobrażać jak coś wygląda, bez wyobrażania sobie właśnie tego wyglądu 😂
Przecież to jest jedno i to samo.
@Wagabundowy ale nie ma wtedy problemu z adaptacjami xD każdy aktor mi pasuje do bohatera.
@Pstronk Wyobrażasz sobie jak wygląda bohater, ale tego nie widzisz, więc jest to "płytkie".
Trochę bez sensu ten test, bo domyślnie jest 3, ale jak się skupie to będzie 1.
@Wagabundowy 1 ale rozumiem jak może wyglądać 5, w sensie sama koncepcja jabłka bez obrazu.