
Krócej znaczy lepiej? Czy mikrodramy to przyszłość rozrywki?
bojowonastawionaowcaMistrz
18piorunów„Zakochana w mafijnym dziedzicu”, „Tata miliarder rozpieszcza mnie bez granic”, „Udawany związek z przyjacielem byłego”, „Poślubiłam Mafiosa, którego uratowałam”, „Pocałowana przez pazur i kieł”, „Mój Alfa Hokeista”. Jeśli zastanawiacie się, co właśnie przeczytaliście, to znaczy, że nie wpadliście jeszcze w świat mikrodram – nowego, niezwykle popularnego formatu, który od kilku lat podbija świat i każe się zastanowić nad przyszłością rozrywki.
Komentarze (7)
@bojowonastawionaowca co to k⁎⁎wa jest...
Okazuje się, że banalnie łatwo można ludzi uzależnić od dopaminy z uzależnień behawioralnych i teraz wszyscy się będą w to bawić tak jak bawili się benzodiazepinami zanim ogół społeczeństwa zrozumiał, że to nie cudowne tabletki na lęki, strach, padaczkę i połowę problemów somatycznych tylko zwykłe (a w zasadzie to niezwykłe) narkotyki. Tak jak bawili się kokainą, dodając ją nawet do win, zanim ogarnęli, że to też jest narkotyk. Tak jak bawiono się makiem, opium, laudanum (nalewką z opium), aż w końcu ludzie się zorientowali, że jednak to ma skutki uboczne i nie jest to wcale "panaceum" (serio wierzono w to przez stulecia). Rodzaj ludzki prezentuje tak ogromną głupotę, że dla mnie jest to ciągła niezrozumiała tajemnica, jak to jest że my jeszcze żyjemy?
@ZohanTSW więc będzie chodziło o to, żeby się dobrze przygotować i porządnie wykorzystać taką szansę. Zawsze tak jest, że rewolucji dokonuje się tam, gdzie może być lepiej, wtedy poprzednie rozwiązania tracą wartość. Tak jest chociażby w sprzęcie wojennym. Miałeś żaglowce, potem jakieś pancerniki, drednoty (które zaczęło produkować na początku 20 wieku, a już w czasie I wojny światowej były przestarzałe), lotniskowce, drony, cuda świata. Zawsze tak było i będzie.
@Zjedzon jeszcze dojdzie AI do listy szkodliwych substancji, bo daje złudzenie nauczenia się czegoś, a tymczasem sami siebie ogłupiamy. Człowiek uczy się przez poszukiwanie informacji, próbowanie teorii w praktyce, popełnianiu niezliczonych błędów, a w przypadku AI mamy prompta i rozwiązanie jak na tacy. Sam po sobie widzę pewną degradację i jest to martwiące. No chyba że faktycznie uzależniamy się od AI i całą energię przerzucamy na efektywne wykorzystanie AI - ale to jest potężna rewolucja, która wywraca do góry nogami właściwie całą wartość intelektu ludzkiego
No taki kontent dla samotnych kobiet głównie. Książki się zmieniają żeby szybciej opowiadać i ciągle się coś działo no to i krótsze formy będą bic rekordy
@bojowonastawionaowca to jest to gówno co wyświetla swoje reklamy nawet tu na hejto? :grinning:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu to na hejto są jakieś reklamy? 😛 Poza tym wiesz, że reklamy są dopasowywane do preferencji użytkownika, prawda? 😉
Ostatnio oglądałem odcinek profesora Matczaka i było o tym - niedawno jakaś pani profesor której nazwiska nie pamiętam zwróciła uwagę, że żyjemy w kulturze punktu, a nie fabuły. Długie historie nikogo nie interesują, są nudne. Kultura punktu - krótkie historie, jak rolki Instagramowe, szybko się kończą i zaczyna się inna krótka historia, i następna. Dostajemy krótki ładunek emocjonalny i tyle. To jest atrakcyjne teraz i wiedzie prym.