
Wpis użytkownika burt w Hydepark
burtOsobistość
38piorunówKto pamięta ,,Spotkanie z balladą" w telewizji? Program telewizyjny, który był przaśny ale nie siermiężny. Kiczowaty, ale wdzięczny. Wieśniacki, ale z polotem. A przede wszystkim - targetem byli starsi ludzie na wsi, którzy mogli sobie przy tym pośpiewać i pośmiać. I to w czasach biednych, kiedy PGR-y upadały, a dotacji z łunii jeszcze nie było...
Pamiętam jak moja prababcia, rocznik 1916, bardzo lubiła oglądać ,,Kopydłowo" - i za samo to szacuneczek dla twórców.
Komentarze (9)
Jak kończyło się kopydlowo to stary przełączał na Dom albo Ekstradycję. Kurde, to było 25 lat temu. Chyba wezmę sobie wolne w tygodniu, nagram coś z tamtych czasów i pognije sobie z tatą przed TV jak kiedyś.
Gimby nie znajo
@PanNiepoprawny gimby to raczej określenie było na młodsze roczniki "od nas", i było używane przez ludzi z roczników 90~ 😉
zapytaj ludzi z lat 2000 czy znają ballady i biesiady i nie będą znali
@libertarianin jestem. Pierwszy rocznik gimnazjum. Tak, ten czas tak leci.
@PanNiepoprawny nie jesteś gimbem XD
@libertarianin jestem gimbem i znam. Ten program leciał przez długi czas a ja mam prawie 40.
oglądałem z rodzicami. Całkiem fajne było, dość dobrze pamiętam postać komendanta i księdza.
@burt mój tata bardzo lubił, ponoć dość ładnie odzwierciedlało małą wioskę. Ja też lubiłem
@maximilianan też oglądałem :smiley: ballada w Kopydłowie bardzo dobrze oddawała klimat takiej małej wiochy na jakimś zadupiu. IMO dopiero seria "U Pana Boga" to przebiła swoją autentycznością.


