Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika evilonep w Psychologia

Fanatyk

w Psychologia

15piorunów

Ma ktoś z Was coś takiego, że wszystko co fajne musi mieć przynajmniej w dwóch sztukach na zapas? Ja tak mam, że jak coś kupię i mi się to naprawdę mega podoba to odczuwam silny dyskomfort, że mam to coś tylko w jednej sztuce i jak mi się to zniszczy to nie mam na zapas, a w przyszłości już dokładnie takiego samego nie kupię. Często zamawiam wtedy kolejną, bo inaczej mi to nie puści. A potem i tak mi się nudzi. Dotyczy to głównie zegarków, drobnej elektroniki, odzieży.

Komentarze (8)

Gruba ryba1piorunów

Czasem się zdarzy. Jakiś czas temu kupiłem sobie bluzę, która podeszła mi pod każdym względem - kolor, krój, wygoda, a do tego jest bardzo ciepła. Po tygodniu zamówiłem identyczną i skitrałem w folii na dnie szafy. :smiley:

Autorytet3piorunów

@evilonep Mam tak już z 20 lat.
Prawie wszystkie ubrania, buty, ale także plecak, okulary, materac kempingowy, śpiwór, kije do nordic walking, parasol, ale ostatnio także samochód :D

No i wszystko, co się zużywa w domu, muszę mieć też zapas, żeby nigdy nie było tak, że kiedy potrzebuję, to się skończyło i trzeba przerwać czynność i iść do sklepu: chemia do czyszczenia, płyn do prania, papier toaletowy, mydło, szampon, żel pod prysznic, szczoteczka do zębów, pastą do zębów, antyperspirant, ręcznik papierowy, przyprawy, noże.

Kable, przewody, ładowarki, akumulatorki tak, ale sama elektronika czy zegarki - nie.

No i nie nudzi mi się to, wielokrotnie takie podejście ratuje d⁎⁎ę, a także oszczędza czas na kolejny research.

Autorytet3piorunów

Ja tak kiedyś miałem z ciuchami ale wierz mi, lepiej jest mieć stylistkę w postaci dziewczyny/żony. Przekona Cię, że to jej jest potrzebna 78. torebka a nie tobie druga ta sama para spodni.