Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 30ohm w Hydepark

GURU

w Hydepark

10piorunów

Mam temat totalnie z kategorii ale samego widoku wam oszczędzę. Pod ostatnim moim wpisem na ten sam temat paru się zesrało, bo obrażam uczucie ich kundli. Chciałbym się dowiedzieć co to za rasa co potrafi czytać. Wpis usunąłem, bo dyskutować z debilem nie ma sensu. Sprowadzi dyskusje do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

Przejdźmy zatem to sedna. Mamy regulacje dotyczące psów na łańcuchach, wymiarów kojców itd. Tylko dlaczego nikt nie zajmie się regulacjami dotyczącymi psów w blokach, niszczeń mienia, zanieczyszczeniami itd.

Poniżej macie widok który mam wchodząc do klatki. Przetrzymują tak długo psy, że te szczają w pierwszym lepszym miejscu po wyjściu na dwór, czyli pod klatką. Patodeweloperski trawnik o powierzchni 3m2 jest cały zasrany, bo nikt tego nie sprząta (to ten widok) i śmierdzi na całą okolicę. W lecie nie daje się okna otworzyć.

Ba jest nawet tak, że na parterze są wygrodzone ogródki i potrafią szczać nawet tam. Po płocie, po roślinach.

Zarządca nastawiał tabliczek i nakleił naklejki na ścianach. To są zniszczone. Debilom nawet kamery nie przeszkadzają.

Dlaczego debilom? Bo większość psiarzy to brudasy, a pies się tylko dopasował do właściciela. Tutaj mamy też takich z psieckowym niedojebaniem mózgowym, którzy uważają że ich kundel jest pępkiem świata. Was nie zapraszam do dyskusji.

Komentarze (6)

Osobistość1piorunów

Niestety, jeszcze kilka lat temu ludzie sprzątali po psach na naszym osiedlu, teraz chyba im się już nie chce. Trawniki a nawet chodnik upstrzone psim gównem. Do tego słup latarni tak obszczany, że go przeżarło i ma dziurę, odsłaniając kable. Psy puszczane luzem potrafią gonić za przechodniem, a nawet te na smyczy trzymane są na takim luzie, że bez problemu dobiegają do innych przechodniów i ich obszczekują. Nie dalej jak wczoraj miałam nieprzyjemność spotkać taką właśnie właścicielkę. Dwa psy na smyczach kilkumetrowych i siata z zakupami. Przechodziłam obok, odsuwając się jak najdalej, bo jestem ostrożna do cudzych zwierząt, ale jeden pies zaczął szczekać i biec w moją stronę. Pani próbowała go nieporadnie zebrać i co chwilę mówiła mu, że to nieładnie, ale poplątała się tylko w tych smyczach i zakupach i gdybym nie odbiegła dalej, to bez problemu pies mógłby mnie pogryźć, bo właścicielka zupełnie nad nim nie panowała.

Polacy mają ogrom psów, wyróżniamy się na tle Europy w tym względzie. Niestety, większość nie umie się nimi zająć.

Fanatyk0piorunów

@Jaskolka96

a nawet te na smyczy trzymane są na takim luzie, że bez problemu dobiegają do innych przechodniów i ich obszczekują

Ja nie wiem jakim cudem ci ludzie skończyli podstawówkę - co chwila mijam psiarzy co nie rozumieją, że jak piesek na smyczy jest 3 metry przed nim to nic nie stoi na przeszkodzie żeby w chwilę być te 3 metry po jego prawej stronie. No ale może nie każdy trzymał w ręku cyrkiel. Już mi się dwa takie wkręciły w tylne koło, a ja nie hamuję bo nie jestem od ogarniania czyjegoś psa.

Autorytet1piorunów

Standardowo, problemem są ludzie.

Psy muszą jakoś żyć w warunkach, na które nie mają wpływu.

Większość ludzi ma w d⁎⁎ie potrzeby i dobrostan swoich podopiecznych. Począwszy od jakości jedzenia, na jakości spaceru kończąc.