
Mobbing w prokuraturze. Śledcza odmówiła inwigilacji dziennikarza Onetu
tomilidzonsGURU
12piorunówPrawie 100 tys. zł odszkodowania za mobbing domaga się od wrocławskiej prokuratury odchodząca z pracy śledcza Małgorzata Dziewońska. Jej kłopoty zaczęły się, gdy odmówiła udziału w bezprawnej inwigilacji dziennikarza Onetu opisującego nieprawidłowości w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu.
Komentarze (6)
O, znowu Wrocław. Jak nie mordercy w milicji, to mobbing w prokuraturze. Ładnie się tam bawicie :grinning:
@tomilidzons Niesubordynacja nie ma nic wspolnego z mobbingiem.
Sobie karku nie skręć przy tych fikołach. Jeśli w prokuratorze były nieprawidłowości, to dziennikarz powinien dostać premię i jego informator powinien dostać premię za ich ujawnienie; a winni nieprawidłowości powinni być ukarani.
Jak już winni bardzo się poczuwali do znalezienia „przecieku”, to może mogli nie kazać tego robić bezprawnymi metodami.
Jeśli polecenie służbowe wymaga złamania prawa, to nie tylko nie musisz go wykonać, ale wręcz nie możesz.
@Oolie Próba ustalenia zródla przecieku o niejawnej pracy prokuratury jest zgodna z liera prawa, a odmowa wykonania polecenia sluzbowego jest definicja niesbordynacji.
@bujsieboga „Gdy prokuratorka ma dość i decyduje się na odejście z zawodu i wpisanie na listę Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu, z prokuratury do ORA przychodzi opinia, że niegodna jest wykonywania zawodu adwokata. Z listą wszczętych już po jej "buncie" postępowań. Część z nich niedługo później zostaje jednak umorzona lub zakończona pomyślnie dla prokuratorki.” Zemsta za mebelki za 850 000 złotych
Odmowa łamania prawa nie ma nic wspólnego z niesubordynacją.