
Wpis użytkownika cyberpunkowy_neuromantyk w Gry
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
87piorunówMówiło się, że Rockstar wypuszczając „GTA 6” zmieni branżę gier. Głównie chodziło o pułap cenowy - przez wiele lat standardem było 60 dolarów za premierę. Z czasem nieliczni wydawcy podnieśli do 70 dolarów, co spotkało się z krytyką, więc to w Rockstarze upatrywało się tego pierwszego, który ośmieli się ustawić nowy standard.
No i jest, 80 dolarów za „GTA 6”.
Nie to jednak mnie zaskoczyło, a pierwsza próba ubicia fizycznych nośników także na konsolach. Okazuje się, że w pudełku w wersji na PS5 oraz Xboxa gracze nie znajdą już płyty. Dostaną wyłącznie kod do aktywacji. : )
Jeśli Rockstarowi ujdzie to na sucho, to obawiam się, że wydawcy pójdą jego śladem i kolejna generacja konsol może obyć się bez napędów, także tych kupowanych osobno.
Komentarze (38)
Gotowali żabę już od dłuższego czasu - Xbox Series S bez napędu, napęd do PS5 sprzedawany oddzielnie... Smutno się na to patrzy, akurat planowałem pierwszy raz od dłuższego czasu kupić grę (GTA VI) w wersji fizycznej na premierę, a tu taki zawód. To wszystko chciwość, bo pozbywając się rynku wtórnego będą mogli dyktować wyższe ceny wersji cyfrowych - użytkownik końcowy nie będzie już miał wyboru.
@cyberpunkowy_neuromantyk Kilka osób będzie na tyle rozważnych, niestety zdecydowana większość rzuci się jak Reksio na szynkę :face_with_rolling_eyes:
Wybór zawsze jest - można głosować portfelem.
300-400 złotych za premierę to dla mnie zdecydowanie zbyt dużo, więc czekam, aż cena spadnie do akceptowalnego przeze mnie poziomu (okolice 80 złotych) i dopiero wtedy decyduję się na zakup.
Jeszcze jakby było tak, że na premierę otrzymuje się najlepszą możliwą wersję produktu, to można by się pokusić. Niestety, w przypadku gier zdecydowanie lepiej jest poczekać. Pojawiają się patche poprawiające błędy, pojawiają się nowe treści w postaci dodatków czy DLC. Finalna wersja gry dostępna jest dopiero po jakimś czasie, czasem nawet po paru latach, więc jaki sens jest się spieszyć?
@cyberpunkowy_neuromantyk cieszę się, że jestem tak stary, że nie mam czasu na granie w takiej ilości jak kiedyś, przez co 'kupka wstydu' wciąż rośnie i ogrywam "nowe" gry kupione na przecenie, kilka lat po premierze XD I omijają mnie jakieś cyrki z podnoszeniem ceny i chujemuje kolekcjonerskie po 500zł.
Ale żeby kupować preorder pół roku przed premierą, gdzie i tak nie zagrasz wcześniej niż inni, to trzeba być naprawdę oddanym fanatykiem XD
Tak sobie teraz pomyślałem, że wydawcy pewnie zdają sobie sprawy z istnienia ludzi, którzy potrafią poczekać na spore obniżki (w końcu widzą sprzedaż), dlatego podnoszą ceny, by sobie odbić na tych, którzy kupują na premierę.
Myślałem o tym też w kontekście Microsoftu i gier w GamePassie. Gra „na własność” kosztuje 70 dolarów, miesiąc GamePassa 15 dolarów - wiadomo, co wychodzi bardziej korzystnie.
Spokojnie, kiedyś i tak będzie za darmo w Epicu. :grinning:
brak płyty w pudełku to nie wymysł Rockstar/take2 - to już jest plaga od poprzedniej generacji
W dupach im się poprzewracało, ale jako jedynym się takie coś upiecze. Inni będą próbować.
Acti + MS rozwalili markę Call of Duty na drobne, więc mogą ją dobić podobnymi zagraniami :).
@cyberpunkowy_neuromantyk Ubisoft praktykuje to od lat, miałem takie dziwne hobby, że zamawiałem Assasins Creed w kolekcjonerce, w pewnym momencie przestali dodawać płyty i był tylko kod, jak ludzie kupowali, tak kupują i wszystkie kolekcjonerki Remastera Black Flaga wyprzedały się w dobę..
@cyberpunkowy_neuromantyk Symboliczny początek końca wersji fizycznych na konsole... smutne, to wielki cios dla graczy i kolekcjonerów. W sumie i tak długo ten segment branży bronił się przed pełną cyfryzacją, co w przypadku PC nastąpiło jakieś 15 lat temu
@xepo też racja
@TwojStaryJeSuchary Nintendo stosuje metodę gotowanej żaby i przy Switchu 2, oprócz normalnych pudełek, wprowadzili też tzw. virtual game cardy, gdzie na kartridżu nie masz fizycznie gry, tylko pobierasz ją ze sklepu, a kartridż służy tylko do jej odpalania xD Więc z tym spokojnie to ja bym nie był taki optymistyczny
@xepo spokojnie, zawsze jest Nintendo (i mówię to całkiem serio). A Sony i MS (ten już teraz) mam nadzieję sie wyjebią i sobie ten głupi ryj rozwalą
@cyberpunkowy_neuromantyk
> Łudzę się, że gracze ich zbojkotują
Dyzio marzyciel xD
Widać było przymiarki przy premierze PS5 Pro, ale chyba tylko Rockstar ma na tyle dużą pozycję, by pozwolić sobie na takie zagranie.
Łudzę się, że gracze ich zbojkotują.
Sami sobie gotujemy ten los. Nigdy nie kupuję nowości po wyj€banych cenach, nigdy. Ja jestem cierpliwy. A, że większość rynku nie jest, to mamy, co mamy.
Rozumiem strimerów - oni muszą mieć te gry od razu, choć poowa i tak dostaje jej za darmo, ale i wkurwia mnie, że nakręcają hype.
Ja czekam aż sytuacja okrzepnie i bierę dopiero, jak ceny naprawdę mocno spadną. NP. Cyberpunka chcę mieć od razu z DLC, więc też jeszcze nie kupiłem, bo razem ta cena wciąż jest wysoka.
Ja jestem skrajnym przykładem i więcej mnie by każdego wydawcę zbankrutowało, ale jakby tak ludziska choć część mojej cebuli zaczęło stosować, to można ten rynek uzdrowić szybciej, niżbyśmy sobie wyobrazili. A o ile mniej chłamu by wychodziło, i jak ostrożne i rozsądne stałyby się poczynania wydawców!
@Rozpierpapierduchacz będzie na Epicu
@tosiu Kto czeka, ten się doczeka.
@Fly_agaric to ja tak czekam na Indiana Jones aż cena nie będzie z dupy.
@Fly_agaric To się możesz nie doczekać, ale nie zmuszę. Ewentualnie zerknij na GOGu, może tam dają niższe ceny.
@Jarasznikos Już jest ładnie, ale moja wewnętrzna cebula wciąż czeka na okolice 20-25 EUR. Jestem cierpliwy.
@Fly_agaric @Fly_agaric Aktualnie na steamie można wziąć za 110zł, podstawkę razem z DLC.
This is the way.
@Fly_agaric @cyberpunkowy_neuromantyk ja się zatrzymałem na tym, jak 50 złotych za grę to było dużo. Teraz jestem ze 20 lat starszy, gry są dużo droższe, ale zdania nie zmieniłem XD
Poczekam XD
To zabawne, że gracze mają tak dużą tolerancję na niedokończone produkty.
Sam stosuję #cierpliwygaming. Posiadanych gier wystarczy mi na lata, więc nie odczuwam potrzeby kupowania nowych, gdy tylko mają premierę.
Rockstar moze sobie robic co chce, to jest przywilej tych co od 20 lat wypuszczaja tylko bangery, smierc fizycznych nosnikow? To jakis konsoloplebowy temat bo ja niemam czy odczytac plyty od dobrych 10 lat a jakos gra mi sie dobrze ( hail lord gabe), jak tutaj dawali po 200-300 pln za gothica aka odgrzany kotlet to gta 6 moze sobie kosztowac nawet 500 pln i tak bedzie warte swojej ceny.
Szczęście w nieszczęściu, że Steam w miarę dobrze traktuje graczy, bo mogłoby być znacznie gorzej.
Jednak brak możliwości odsprzedania swojej kopii uważam za coś karygodnego. Na przykład dlatego wolę kupić papierową książkę, którą mogę potem sprzedać, niż e-booka. Mimo że bardzo doceniam wygodę cyfrowych wersji.
@cyberpunkowy_neuromantyk liczyłem, że ogram i sprzedam. A to sk⁎⁎⁎⁎syny żymiany! (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Zapomniałem wspomnieć o tym, że wycięli sporo rzeczy z podstawowej wersji gry i wrzucili je do wersji Deluxe za 100 dolarów. : )
@TwojStaryJeSuchary dokładnie tak samo uważam, teraz troszeczkę placz jest, ale gra wyjdzie to gracze beda hapac dzidę rockstara po same kule i prosić o dodatkowo płatny kontent, potem inne firmy zobaczą jak latwo jest wyruchac graczy i cena 80dolcow bedzie standardem. Ja osobiście uważam, ze 60dolcow juz bylp duża cena za single i rzadko kupuje na premierę.
@Pstronk im więcej czytam tym bardziej uważam, że gracze i fani to idioci (sam nim jestem). Wydawca może im nasrać do pudełka a oni jeszcze podziękują
@cyberpunkowy_neuromantyk
I warto wspomnieć że już gracze piszą że przy tak małej różnicy w cenie wersji premium biorą premium i rockstar to w sumie szczodry jest xD
> Jeśli Rockstarowi ujdzie to na sucho
Jeżeli nie rozjebią się o ceny sprzętu i generalnie kryzys - to ujdzie.
Sony sprzedało minimum 90 milionów PS5, więc ludzie będą mieli na czym grać.
@binarna_mlockarnia a ja zaczynam wątpić
Pozwól żyć nadzieją...