
Wpis użytkownika kitty95 w Ciekawostki
kitty95Gruba ryba
26piorunówMoże było, ale jaka perełka. 😱
Reportaż z 2002 o radzieckich, a później rosyjskich łodziach podwodnych typu "Tajfun" (Projekt 941) - były to największe na świecie rakietowe okręty podwodne. Miały 172 metry długości, 23 szerokości, w zanużeniu wypierały 48000 ton. Każdy okręt przenosił 20 rakiet R-39 z 10 glowicami á 100 kT każda - łącznie 200 głowic.W sumie wybudowano 6 sztuk, a ostatni okręt zakończył służbę w 2023 roku.
Polecam obejrzeć, bo to legitny dokument, a nie jakiś jutubowy gównofilmik. Nie wiem jak to zrobili, że ich na pokład na rejs wpuścili, ale wpuścili. Dzisiaj coś takiego nie miałoby szans powstać.
Komentarze (11)
Caly ten fajfun wyglada jak ulepiony z gowna. Oni nie potrafia nawet prostej lini narysowac na nim
Tak właśnie patrzę, że słownik mi wstawił "zanużeniu" zamiast "zanurzeniu". Dramat.
@bojowonastawionaowca dałoby się poprawić?
Coś re ruski potrafiły
@kitty95 Niee, tak nie twierdzę. Pompę membranową miałem tyż. I juwelki dwa - duży gdzieś się podział, mały gdzieś jest w kącie szafy w składziku.
Nie rozwala Cię jednak każdorazowo dołączone do dowolnego wyrobu ideolo o Wielkim Kacapskim Mocarstwie? Dzisiaj z dóbr powszechnego użytku nie produkują bodaj nic.
@Michot nie można kategorycznie stwierdzić, że każdy wyrób ruskiej techniki był do dupy, bo tak nie było. Mieli dużo ciekawych konstrukcji, ale szwankowała jakość wykonania i to był powszechny problem, ale nie do pokonania w komuniźmie.
@kitty95 Kino fabularne jest takim dodatkiem do wiedzy. Tej o kacapskim mirze to się przez całe życie nauczyłem sporo, choć nie roszczę sobie pretensji do jej nadzwyczajnej unikalności. I - co do techniki - miałem Ładę xD Tyle dobrego, że fińską.
@Michot hehe, ruska atomowa flota podwodna działała na zasadzie, że jak wrócili z rejsu to cud. Ile wypadków z reaktorami było chociażby. W 2001 roku te okrety miały już po 20-30 lat. Zapewne bez poważniejszych remontów, byle tylko pływało. Ale to właśnie dlatego reportaż jest świetny, bo widać tę kacapską technikę. Nie wiem czy K-19: Widowmaker oglądałeś, jak nie, to polecam, na faktach autentycznych i świetnie pokazuje jaki totalny bajzel u kacapów był. A jak gościu (uwaga spoiler) spawa awaryjnie reaktor, a promieniowanie mu literalnie oczy wypala, to masakra.
@kitty95 No pewnie, masz rację. Mnie nawet nie chodzi o to, że Amerykanie są pod wodą niezwyciężeni. Gdzie indziej zresztą też, bo potrafią popełnić samobójstwo w bagnie.
Ale film z tym ostatnim Tajfunem był kręcony w 2001 roku. To, co na pokładzie wprawdzie działało, ale chyba widzisz, jak niewiarygodnie było przestarzałe. Ten basen przy saunie z odpadającymi kaflami i piecyk w kuchni ładnie podsumowują kacapski mental. A ostatecznym gwoździem do trumny były sceny z powrotu do domu oficerów. Kacapski mir w każdym, najdrobniejszym szczególe.
@Michot US Navy też okręty traciło. Tu był dramat przez ruską paranoję, a bezpośrednią, oficjalną i najbardziej prawdopodobną przyczyną była eksplozja wadliwej torpedy albo w ogóle jakiejś torpedy. 3/4 załogi zginęło prawie instant, pozostali żywi tylko na rufie i ratunek stamtąd byłby i tak problematyczny, o ile w ogóle możliwy. Morze to nie żłobek, wypadki i awarie są co chwila.
@konrad1 Yhy. "Kursk" bardzo mocno o tym zaświadczył.
obadam jutro do sniadania, dzieki