Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika GazelkaFarelka w Hydepark

GURU

w Hydepark

21piorunów

Na moc posępnego czerepu, mocy przybywaj!

A nie, wróć.

Dzisiaj w godzinach 17-19 mieliśmy przywołanie na rynku mocy. Czym to się różni od 20 stopnia zasilania 11 lat temu? Przede wszystkim, mamy tą sytuację nie przez cały dzień, ale tylko przez 2 godziny. Po drugie, nie dotyka nikogo, kto tego nie chce. Przez cały dzień przemysł normalnie pracował, a nie był ograniczany. Różni się mniej więcej jak pobranie pieniędzy na nagły wydatek z oszczędności a opłacenie go pożyczką u Bociana.

Energetyka na rynku mocy płaci m.in. za gotowość - zarówno za gotowość do oddawania do sieci określonej mocy "na wezwanie", jak i gotowość ze zrezygnowania z tego poboru mocy w momencie, gdy energetyka tego zażąda. Płaci zarówno dostawcom, którzy w normalnych warunkach rynkowych nie produkują prądu, bo na co dzień jest to nieopłacalne, bo koszt za 1 kWh wychodzi zbyt duży - ale są gotowi zacząć produkować w razie potrzeby. A także odbiorcom, którzy mają duży pobór mocy, ale na wezwanie są gotowi "na ochotnika" tą moc przestać pobierać - oczywiście nie za darmo. Korzystają na tym firmy, które na przykład nie mają problemu zatrzymać produkcji na dwie godziny - w których procesy produkcyjne nie wymagają kosztownego i długiego wygaszania a potem ponownego uruchamiania. W zamian za deklarację takiej gotowości, mają korzyści finansowe.

Komentarze (5)

GURU0piorunów

Fajny wpis, wiedziałem o tym że stronie podażowej się płaci za gotowość ale nie wiedziałem że popytowj też.

Energetyka to ciekawe zagadnienie, trochę tego liznąłem z uwagi na zawód wyuczony ale nie wykonywany i jest to temat rzeka. Bilansowanie tego, moc czynna i bierna, optymalizacja kosztów przy zachowaniu bezpieczeństwa systemu.

Jedno co wiem to że elektrownie jądrowe plus zróżnicowane OZE wydaja się obecnie optymalnym rozwiązaniem (do czasu działających tokamaków). To że EJ nadal nie mamy to jest zaniedbanie za które postawiłbym przed trybunałem stanu wszystkie kolejne rządy po 1989 robiące laskę lobby górniczemu.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka w czasach kiedy Balcerowicz zaciskał wszystkim pasa nikt nie myślał o budowaniu EJ. Po pierwsze, było to dość świeżo po Czarnobylu i nikt w Polsce nie chciał EJ. Po drugie, były inne problemy: niestabilna gospodarka, niestabilne finanse, słabe i niestabilne rządy. A po trzecie, po '89 padła spora część najbardziej energochłonnego przemysłu, przez co budowa zupełnie nowych, wówczas niepotrzebnych, mocy wytwórczych nie miała ekonomicznego uzasadnienia.

GURU0piorunów

@MostlyRenegade Problemem była idiotyczna polityka Balcerowicza "zaciskania pasa". Zamiast wypuścić obligacje na równowartość budowy EJ i dać wykupić je obywatelom, w ten sposób:

a) pozyskać środki na budowę elektrowni (zapewniając przy tym miejsca pracy i zlecenia dla rodzimych dostawców, kasa wraca do gospodarki)

b) dać zarobić obywatelom na obligacjach, wykupując je po X latach

c) po X latach spłacone, ludzie zarobili i zostajemy z wybudowaną elektrownią

To nie, bo łojezu, deficyt budżetowy, podkreślam deficyt, zadłużanie!

To jakby całe życie mieszkać pod mostem, bo jak kupisz mieszkanie to łojezu kredyt, dług i deficyt.

Co z tego, że masz dług budżetowy po jednej stronie, jak po drugiej stronie masz asset w postaci istniejącej infrastruktury (tu: elektrowni), podobnie jak mając dług w banku po drugiej stronie masz asset w postaci mieszkania.

Fanatyk0piorunów

@Kronos większość rządów po 1989 miała inne problemy. Można powiedzieć, że dopiero od wejścia do UE coś się poprawiło.

Ale sama energetyka jądrowa dopiero od niedawna przeżywa drugą młodość. Jeszcze kilkanaście lat temu, po Fukushimie, myślano raczej o zamykaniu EJ, a nie budowaniu nowych.

GURU1piorunów

@Kronos Tak, to są tak zwane umowy redukcyjne. Czyli de facto zamiast 20 stopnia zasilania i dostarczać wszystkim tylko minimalną gwarantowaną moc - robią to tylko firmy, które podpisały taką umowę. Dzięki temu tym, co nie mogą sobie na coś takiego pozwolić, nie trzeba odgórnie redukować mocy - bo np. przygotowanie mieszanki gumy w fabryce opon trwa kilka dni i nie mogą tego procesu przerwać.