Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Naprawa ekspresu do kawy Siemens i o tym dlaczego serwisy nie chcą tego plastikowego szajsu

Lider

w Majsterkowanie

129piorunów

Wstęp:

Siemens EQ6 plus S100 kupiony w 2020 roku, jako poleasingowy. W chwili zakupu miał 2 lata i nalatane 8k napojów.

1000093697.jpg

Pierwszy i zarazem jedyny problem:

Dwa miesiące temu zauważyłem że fusy w tacce są wilgotne. Z czasem wody przybywało i fusy były bagnistą breją. W sieci znalazłem info o konieczności wymiany oringow na zaparzaczu. Po wykonaniu tej czynności przez dwa tygodnie wszystko wróciło do normy.

Niestety po tych dwóch tygodniach woda z powrotem pojawiła się w fusach.

Wg wpisów na forach AGD problem może generować ceramiczny zawór wysokiego ciśnienia.

Po wykonaniu kilku testów wszystko pasowało więc postanowiłem zakupić używany ale sprawdzony zawór od firmy zajmującej się serwisem tej marki.

Podczas wymiany urwałem króciec. Chociaż urwałem to za dużo powiedziane, zwyczajnie został w wężyku podczas nakładania.

1000089809.jpg

Doszedłem do wniosku że jednak oddam to delikatne dziadostwo do serwisu bo szkoda mojego czasu i nerwów.

Trzy serwisy w Pruszkowie:

* Pierwszy - nie serwisujemy tego szajsu

* Drugi - nie zajmujemy się małym AGD tej marki w ogóle. Dopytuję czy zna jakiś w okolicy który to robi. Tak, jest jeden na Ursusie.

* Trzeci polecony: koszt 850 złotych z zaworem, zawór 250

* Znalazłem jeszcze czwarty na obrzeżach Pruszkowa - koszt 600 złotych

Aha :no_mouth:

Kolejna decyzja: kupuję jeszcze jeden używany i spróbuję ostatni raz.

Obchodziłem się z tym dziadostwem jak z łechtaczką i na szczęście się udało.

1000093597.jpg

Tym razem rozebrałem też przedni panel by mieć więcej miejsca na manipulacje przy wężach i króćcach.

Złożyć się tego nie da. Tzn wszystko pasuje, ale zaczepy są jednorazowe. Plastik się wygina, traci właściwości.

Jednym słowem - dziadostwo.

Rozumiem ceny zaporowe w serwisach i brak chęci do naprawy.

Koszt nowego to 1700 złotych, używki są dostępne od 800-900 złotych.

I teraz finał:

Fusy dalej są wilgotne, ale już mniej niż poprzednio. Druga możliwość to wyrobiony mechanizm zaparzacza który kosztuje ok. 400 złotych.

Nie będę tego wymieniać. Ekspres idzie do lokalu i będzie pracować aż padnie i wtedy pójdzie na złom.

Aktualnie wybrałem Phillipsa który z relacji ludzi z serwisów jest przemyślany pod kątem przyszłych napraw.

Na koniec info dlaczego akurat Siemens?

Bo Niemcy zrobili sprzęt który parzy naprawdę bardzo dobrą kawę 😉

@PlatynowyBazant

Komentarze (52)

Osobistość1piorunów

Tymczasem moje Saeco, najtańszy model który spełnia założenia ekspresu do kawy - przeżył moje małżeństwo nie jest roszczeniowy jak była żona. Czasami wydaje dziwne dźwieki, czasami jest bajoro z fusami ale dzielnie napiernicza kawusie. Czasami go odkamienie, ze dwa razu uszczelki wymieniałem. Sprzęt więcej pożytki i przyjemności daje niż była żona. Za⁎⁎⁎⁎sty jest i służy nadal a była żona jest była, zero z niej pożytku, same problemy i koszty lol

Osobistość0piorunów

@Yes_Man

> Bo Niemcy zrobili sprzęt który parzy naprawdę bardzo dobrą kawę

Bardziej mi smakuje z mojego starego Siemensa Surpresso, który ma już jakieś 20 lat. Tam jest inny psujący się zawór, ale kosztuje niecałą stówkę, a jego wymiana nie jest taka upierdliwa. W ekspresach Melitta jest chyba ciągle ten sam zaparzacz, on jest o tyle ciekawy, że celowo zrobiono w nim nieszczelną komorę zaparzającą! Sama komora jest na sprężynach i doszczelnia się, gdy dojdzie do gumowej uszczelki, ale ten ruch nie wynika z pracy przekładni! Najpierw jest wstępne wpuszczenie wody, dwie sekundy przerwy i gdy całe powietrze ucieknie już z fusów, to te pęcznieją i dopiero doszczelniają komorę zaparzającą. Jest to potrzebne, by zastosować mocniejszy zawór na wylocie z zaparzacza, co przełoży się na wyższe ciśnienie w komorze zaparzającej i pozwoli wykorzystać pełen potencjał 9 barowej pompy wody. W Philipsie tego nie ma i kawa wychodzi gorsza względem tego zaparzacza. Mam też stare saeco z regulacją ciśnienia wylotowego, tam fajnie to działa i faktycznie jest różnica w smaku kawy, ale to już jest ekspres na kółkach (serio).

Kompan0piorunów

@Yes_Man Ile razem wyszło za części?

Gruba ryba0piorunów

rodzice mają Nivona Caferomantica ileśtam, niedługo będzie miał 15 lat, w tym czasie przeszedł jeden poważny serwis za jakieś 800PLN, a tak to standardowe odkamienianie, czyszczenie bloku zaparzania, generalne utrzymywanie w czystości...

Fanatyk0piorunów

Ja mam najprostsza dedice od DeLonghi koszt 700 zl. Były unas w pracy dwie takie i nie do zajechania. Przez ten czas Saeco lądowało że 3 razy w naprawach ( nawet jeden pół przemysłowy był że 2 razy).

Kiedyś dla rodziców też kupiłem Saeco jedno jeszcze nie wiedząc że DeLonghi to j⁎⁎⁎ny Schwarzenegger. Oczywscie padł. Teraz kupiłem im takim sam jak sobie. Działa do dzisiaj

Widzę że te siemnsy to takie samo gówno ja saeco

Gruba ryba0piorunów

@Yes_Man Dlatego ja zrezygnowałem z zakupu w pełni automatycznych ekspresów do kawy, na rzecz ciśnieniowego. Bo tam jest dużo mniej elementów które mogą się zepsujć, jest nieco mniej wygodny to fakt, ale za to nie psuje się i nie muszę wydawać majątku na naprawę.

Twórca0piorunów

Dobra kawa to jednak tylko z ciśnieniowego. Dodatkowa zaleta, że z Twoimi umiejętnościami mógłbyś sam serwisować.

Kosmonauta2piorunów

Po co kupować Siemensy, Philipsy, jak istnieje DeLonghi

Gruba ryba1piorunów

Ja kupiłem w 2017 ekspres Deloghni Magnifica S (ten budżetowy za 1250zl) i służy bezawaryjnie do dziś, niby też plastikowy ale prosty bez udziwnień i nie ma się co zbytnio zepsuć.

Fanatyk1piorunów

Kurde, rodzice mają ten automat i rzeczywiście fajną kawę robi. Na szczęście jeszcze daleko mu do 8 kilokaw

Specjalista3piorunów

Było pytać. Sprawdz kanał coffee doctor (właśnie chyba kiedyś prowadzil w pruszkowie swój serwis). On pięknie jedzie po Philipsach.

Poleca melitte (jakiś model za okolo 1k nowy + spieniacz) lub jura, bo ona bierze najwięcej kawy do młynka i rzeczywiście kawa jest z jury najlepsza.

Mam jura ena 8 - potwierdzam. Żadna nivona z serii 7 i 8, philips, de longhi, nie zrobi takiego espresso/ristretto jak jura. Mam juz ją od 5 lat i mimo gówno plastików, to nie narzekam.

Gruba ryba5piorunów

Melitta, DeLonghi moim zdaniem spoko, dobra trwałość jak za tą cenę, części dostępne, da się naprawiać. Phillips też spoko w naprawie, ale psuje się trochę częściej

Gruba ryba2piorunów

@Bamse W moim zawodzie jest takie powiedzenie "Lepsze wrogiem dobrego" xD

Inspirator0piorunów

ja poszedłem na prostotę, kupiłem ekspres Sage z młynkiem a mleko grzeję w oddzielnym podgrzewaczu. Te kombajny to tykająca bomba 😛

Specjalista1piorunów

@KonioNT i siedlisko pleśni, tylko aeropresy :smiley:

GURU6piorunów

Czemu kupiłeś używany?? Bo nawet jeśli jest nowy, to cena pewnie zaporowa, nie? Albo też wcale nie jest tak ogólnie dostępny, jak by pasowało. Producent ogranicza, jak może dostęp do części, bo masz kupować nowy produkt, a nie naprawiać! A najlepiej, to se wynająć od nich i abonament uiszczać - za sprzęt i za kawusię też!

Unia udaje, że coś robi, to i producent udaje, że wypełnia jej polecania. W prasie to się sprzeda, bo dobra Unia, ale jak sam się sprawie przyglądasz to okazuje się, że ani dostęp rozsądny, ani powszechny, ani ta naprawa wcale nie jest łatwa i sensowna, ani dokumentacja serwisowa nie jest szczegółowa, czy dostępna ogólnie. No ale wytyczne unijne wypełnili.

To nie jest tylko problem z ekspresami, tak jest ze wszystką elektryką i elektroniką.

Enshitification dawno przestało być teorią spiskową.

Lider3piorunów

@MSTdwn to była cena regularna w Media Markt i ile dobrze pamiętam. To nie zmieniało faktu że 1,5k zostało w portfelu na inne wydatki

Twórca2piorunów

@Yes_Man
grudzień to chyba specjalna promka świąteczna "podwyższająca" cenę do 4k ;)
Jak mówiłem mój z 2020 roku, z października, mam gdzieś na mailach podsumowanie :)

GURU1piorunów

@Yes_Man

> Koszt nowego to 1700 złotych, używki są dostępne od 800-900 złotych.

Do tego piłem.

Lider6piorunów

@Fly_agaric wtedy nowy kosztował 3999 na promce, to był grudzień 2020. Używka 1540 brutto FVAT

Byłem w trakcie wykańczania mieszkania i zmiany pracy. Akurat dobrze się trafiło

Twórca6piorunów

o, podobny model mam, EQ6 plus S 500,
Też kupiony w 2020r, natłuczone 8,2k napojów. Nie zauważyłem żeby fusy były bardziej wodniste niż zwykle, generalnie od początku nie grzeszył idealnie odciśniętymi fusami, taka przypadłość.
Kawa dobra, automat do mleka też fajny. Natomiast moduł zaparzacza przekombinowany i przez to trudny w utrzymaniu czystości. Mam wrażenie że niemiecka myśl techniczna niedomaga od jakiegoś czasu 😉 Seria poprzeczek, podpór, zakamarków, zamkniętych osłonką komór (specjalnie przepuszczającą fusy do środka xD) - sprzyja utrzymaniu wilgoci wewnątrz urządzenia. Niech zdycha, na razie nie chce odchodzić, ale jakby to nie będę go reanimował. Następny bedzie jakiś DeLonghi, w robocie takiego miałem. Zaparzacz prosty jak budowa cepa, 2 miejsca gdzie moze się przykleić odrobina fusów, zrywasz paznokciem, czysto, sucho.

Specjalista3piorunów

Mam Qilive 5404 kupiony z Auchon w sumie za darmo i poki co nie chce pasc, ostatnio go naprawialem bo nie chcial dzialac, na cale szczescie wystarczylo go dobrze odkamienic i dziala dalej. Ogolnie widzialem ze bebechy ma podobne do delonghi czy innych ekspresow

Autorytet8piorunów

Jeśli chodzi o Philipsa to mam Latte Go, i łatwość naprawy to fakt. I całe szczęście bo psuje się co chwilę xD

Osobistość0piorunów

@Pstronk dokładnie ta sama historia. magiczna granica 2 lata i mój tez się ledwo co załapał na serwis xD z kim bym nie rozmawiał o latteGo to ta sama historia. oni ten serwis muszą wliczać w kwotę zakupu

Autorytet0piorunów

@666
No naprawiać bardzo łatwo. Ale mi padł chwilę przed końcem gwarancji. A właściwie jak wrócił z gwarancji to było już po i dalej nie działał, ale wzięli go jeszcze raz i naprawili. Później już sam robiłem. I koledze też padł zaraz przed końcem gwarancji. Zrobili mu i akurat jemu chodzi od tej pory dobrze.

Osobistość0piorunów

@Pstronk u mnie cos tam sie popsulo ale bylem w stanie naprawic sam. Ekspres na jakies 2-3lata bo po tym czasie na bank juz beda jakies problemy. Mimo wszystko maja dobra cena i na sprawdzenie czy to dla nas ekspres to polecam.

Sam teraz mam Nivone caferomantica i jest level wyzej za niewiele wieksza kwote.

GURU14piorunów

@Yes_Man

> z tym dziadostwem jak z łechtaczką

Fanatyk6piorunów

@Yes_Man

> Podczas wymiany urwałem króciec

Teraz wierzę, że to Ty naprawiałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja w kawiarce wymieniłem zaworek z 8zł i zaczęła działać z powrotem tak jak trzeba.

Gruba ryba9piorunów

@Yes_Man Polecam Melitę, mam już prawie 2 lata, zrobiłem ponad 3k kaw. Kawa wychodzi bardzo smaczna i póki co -bez problemowo

Zawodowiec23piorunów

Trzeba być odważnym by kupować poleasingowy ekspres do kawy

Osobistość1piorunów

@nazwa_uzytkownika

> Trzeba być odważnym by kupować poleasingowy ekspres do kawy

Starsze Jury czy Saeco z czasu przed przejęciem przez Philipsa, po serwisie działają jak pojebane, niczym czołgi 😉

Kosmonauta2piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

Po prostu kupujesz ekspres tylko taki w którym można wyjąć blok zaparzający.Z tego względu nie brałem w ogóle pod uwagę zakupu wszędzie polecanego ekspresu „Jura”.

Ja raz w tygodniu poświęcam te pół godziny na gruntowne czyszczenie i żadnego serwisu do tego nie potrzebuję.

Pleśni jeszcze nie uświadczyłem.

Zawodowiec1piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta wszystko się da wyczyścić, ale koszt serwisu to będzie połowa ceny nowego ekspresu. A jak się raz pojawi pleśń to wątpię, że 100% się to usunie z jednostki zaparzajacej. A ostra chemia to tak średnio..

Gruba ryba0piorunów

@nazwa_uzytkownika chyba da się to jakoś czyścić? nie znam się, w domu w ogóle nie piję kawy. z ciekawości pytam czy to faktycznie jest jakiś problem nie do przeskoczenia

Zawodowiec2piorunów

@Yes_Man Nie, ale w aucie (zwykle) nie ma całej nowej cywilizacji pleśni, którą konsumuje codziennie z kawą.

Gruba ryba1piorunów

@Yes_Man lepiej nowe niż ładować w poleasingowe. To nie dupa ani elektryk, by cały czas ładować ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Lider20piorunów

A tak wygląda zawór w środku

Osobistość2piorunów

@dziad_saksonski Nie wiem skąd masz informacje,że serwisanci to biznesmeni z autem w leasingu itp,ale ok. Generalnie serwisanci to grupa pracowników,która będzie ostatnia jeśli chodzi o przywileje. Większość jest na samozatrudnieniu albo dostaje pod stołem. Pracowałem prawie 10 lat w serwisie także mam nieco pojęcia i dziwią mnie takie informacje o bogaczach serwisantach.

Tytan1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu

> zasięgnąć języka w którymś serwisie

Dobra strategia, w sumie jesli serwisanci nic nie mowia na temat danego sprzetu to rzadko sie psuje. Z drugiej strony jako serwisanci w ich interesie jest zeby sie psuło jak najwięcej. Zależy czy maja RIGCZ i dobre serduszko, czy są real biznesmenami auto w leasingu i wczasy w Egipcie.

GURU6piorunów

@Yes_Man bez kitu, jak lata temu miałem podobne przeboje z (już wtedy) starą i wysłużoną pralką marki Amica. W sensie pralka przeżyła katowanie prawie 20 lat, nie mam absolutnie żadnych problemów z tym, że w końcu postanowiła się wylogować z tego matrixa, ale w międzyczasie jak serwisant rozmontowywał jebiący się na końcu sterownik to popytałem go co i jak i wtedy do mnie dotarło, że największa baza wiedzy na temat tego jaki sprzęt warto kupować, a od jakiego trzymać się z dala to właśnie zasięgnąć języka w którymś serwisie, który z tym robi. Wszystko ci powiedzą- te ciekną, w tych się pompa jebie, tu bęben jest jednorazowy, a łożyska lubią zdychać więc szykuje się wymiana całości, a tu w tej konkretnej serii silniki są tak zawodne, że w sumie lepiej wywalić go zupełnie, pod oś podpiąć rower i pedałować.

Naprawa ekspresu do kawy Siemens i o tym dlaczego serwisy nie chcą tego plastikowego szajsu - Yes_Man - Hejto.pl (demo semantyczne)