
Wpis użytkownika Pan_Beniowski w Perfumy
Pan_BeniowskiInspirator
19piorunówNawiązując do tego wpis odebrałem Rasasi Oudh Al Boruzz Asrar Indonesia.
No i co mogę powiedzieć - @saradonin_redux przewidział jak to się skończy xD
Zapach jest w sumie ładny i nie wątpię że osobom z default city lub innej aglomeracji może się kojarzyć z zapachem arabskiego księcia. Jednak ja mieszkam w zagłębiu mleczarskim i pachnie mi to podlaskim szejkiem który po porannym obchodzie swojej obory na 500 sztuk bydła prysnął się Eau Sauvage i pojechał do urzędu gminny załatwić decyzję o warunkach zabudowy na rozbudowę ww. obory.
Tak jak w przypadku Amira One czuję tę oborę cały czas, a nie tylko w otwarciu. O ile sam zapach obory mi nie przeszkadza i kojarzy się dość przyjemnie z uwagi na wakacje spędzane na wsi, to nie zdecydowałbym się na wyjście w takim zapachu do ludzi.
Posiadaczy wyrafinowanych arabskich nosów zapraszam do zakupu:
ok 45/50 ml - 370zł.
Komentarze (12)
Ok. Dzięki za info
Jeśli flakon wolny to poproszę
@mattis już jest w drodze do Qutafoniksa
Świetna cena, gdzie można wyrwać go w podobnej?;)
Klasycznie 💕
@Pan_Beniowski pakuj go Pan Bieniowski, najwyzej sprzedam dalej
@Pan_Beniowski pozazdrościć, bo ja szczyptę oborki czułem tylko w otwarciu i była bardzo ładna... chyba mam już nos przeżarty tymi oudami
@Pan_Beniowski pamiętam jak kiedyś spróbowałem Hind al Oud Emarati Oud - bardziej realnej obory w perfumach nigdy nie czułem - wróciłem do niego po roku i okazał się całkowicie noszalnym zapachem :grinning:
@pedro_migo miałem podobnie z xerjoffem luxor. Przy pierwszym wąchaniu dawało mi słodkawym fekalnym oudem - jakby ktoś nasrał w krzaki latem i tak to leżało kilka dni. Teraz już tego nie czuję.
