
Wpis użytkownika razALgul w Jedzenie
razALgulGURU
66piorunówNiby taka głupota, ale jak Was kiedyś najdzie ochota na sardynki, to sprawdźcie skład. Tu się okazało, że sardynka jest śledziem. Fakt, należą do tej samej rodziny śledziowatych, ale to nie to samo. Ot pierwszy lepszy przykład - czosnek (allium sativa) i cebula (allium cepa) . Nazwa po łacinie - śledź. W składzie 70% śledzia. Nazwa - sardynki.
Najlepsze jest to, że producentom wolno tak robić, bo (w najkrótszym skrócie) klient powinien być świadomy.
#jedzenie #oszukujo
Komentarze (25)
@razALgul jeszcze nigdy w zyciu mnie nie naszla ochota na rybę z puszki :smiley:
@razALgul bede żigoł
@GrindFaterAnona ja czasem mam, najbardziej na szprotki
Ja wam nie powiem jakie wały się robi w FMCG, bo nie stać mnie na procesy. Ale takie szproty udające sardynki, to jest najmniejszy problem. Przyczyną są m.in. fchuj wyśrubowane warunki dystrybucji w sieciach handlowych - przy narzucie często na poziomie 2-3 gr na sztuce towaru producenci kombinują jak mogą, żeby na kosztach produkcji coś więcej uszczknąć.
Ja kupiłem „łososia atlantyckiego”, bo byłem pewien, że jest z oceanu, a nie z norweskiej hodowli :( byłem w błędzie
@Felonious_Gru … to nie jest trudne xD
@sumrzeczny byłem na takiej barce do karmienia łososia. Standard mieszkaniowy lepszy niż w niejednym warszawskim "lofcie"
@sumrzeczny a hodowla byka chociaż na atlantyku?
@Felonious_Gru @RogerThat różowa znalazła nawet jakiś artykuł o tym https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-myslisz-ze-kupujesz-sardynki-w-puszce-tak-producenci-nabiera,nId,6943494#google_vignette
Klienci nabrani na sardynki. Oto jak producenci wykorzystują luki w prawieSardynka, szprot, sardela, czy śledź? Wsio ryba — odpowiadają twórcy unijnego prawa. Na takich regulacjach korzystają producenci, a traci nieuważny klient.InteriaOwszem. I to nie od dziś! W sensie pamiętam, że ktoś o tym mówił już jakiś czas temu, więc robią tak od dawna. Chujki.
@razALgul no nie wiem czy mogą, skoro nie można szynki nazwać "babuni" xD
@Felonious_Gru nie odpowiem, bo nie jem wędlin
@HolQ wszyscy o tym pasztrcie słyszeli, nikt go nie widział xd
W tej wersji historyjki jest PIH
https://www.forbes.pl/opinie/polska-marka-ma-byc-dobra-marka/1epc3ts
@Felonious_Gru pamiętam z 10 lat temu czytałem wywiad z typem z IJHARS i opowiadał o ciekawych wałach.....jeden producent robil pasztet z zająca. Problem w tym, że mięsa zajaca tam było mniej niż 20% (chyba - nie pamiętam dokładnie) I wtedy to się nie może tak nazywać. Co zrobił producent? Znalazł technologa żywności o nazwisku Zając, ten podpisał papierki, że on opracowal recepture i jest z niej dumny. Zmienili nazwę z "Pasztet Z zająca" na "Pasztet Zająca" i szatę graficzną w taki sposób, żeby nie było łatwo zauważyć brakującej literki "z" ...... ale teraz już chyba ciężej takie wały się robi. Tak mi się w każdym razie wydaje i taka mam nadzieję
@RogerThat a kiedy ostatnio widziałeś szynkę babuni? XD
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26639466,sad-ukaral-producenta-szynki-nazwy-wprowadzaly-w-blad-sugerujac.html
Sąd ukarał producenta szynki. Nazwy wprowadzały w błąd, sugerując domową produkcjęSąd uznał za winnego producenta szynki, którego nazwy szynek sugerowały, jakoby zostały wytworzone w domowych warunkach, choć stosowano w nich przemysłowe metody produkcji. Wyrok podtrzymał Naczelny Sąd Administracyjny.nextgazetapl@Felonious_Gru a to nie jest zastrzeżona nazwa?
A to kwy zakłamane! Pluję na Graal totalnie!
@razALgul śledzik zdrowy
@razALgul c⁎⁎j jasny.
pamietam, jak w roku 3000 a.d. Fry wygrał licytację na ostatnią puszkę sardynek.
cóż to była za Futurama :grinning:
