
Niesterylne opatrunki z Chin w polskiej armii. Wojna cenowa kosztem bezpieczeństwa żołnierzy
RedCrescentFanatyk
5piorunówNo i kolejny kamyczek w temacie Chin.
I ludzkiej chciwości
Komentarze (5)
korupcja jak u ruskich. ja sie martwie ze jak ruscy wejda do polski to sie zatrzymaja dopiero na wisle, bo sie okaze ze cale uzbrojenie jest z papieru i nie spelnia zadnych wymagan.
Czy to w ogóle rozsądne robić zakupy tego typu w potencjalnie wrogim państwie? Tajemnicą poliszynela jest zależność rosji od Chin, nikt nie wpadł na pomysł, że mogą próbować osłabiać potencjał niektórych armii ?
@MalyDiabel tutaj trochę ich rozumiem (Ciebie też z drugiej strony)
Bo na podstawie ilości dystrybicji można szacować np ile I gdzie strat przewidujemy, jakie mamy możliwości ratowania życia, może nawet ilu żołnierzy (np jeżeli jest jakiś współczynnik) jest/będzie gdzie rozlokowanych.
Teraz to bym utajnial coraz więcej.
No ale ja jestem idealista I zakładam, że utajnianie ma na celu ukrywanie przed wrogiem. Nie przed społeczeństwem
@RedCrescent ale nie przyznają się ile kupili bo ,,bezpieczeństwo operacyjne" - kolejny absurd
@dez_ No k...a
Wlasnie dlatego to wrzucam.
Dla mnie (i Ciebie) to zakrawa na absurd.
Ale jednak sie dzieje - bo ktos ma inaczej poustawiane priorytety w zyciu. Wrzucam, zeby naglasniac.