Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Enzo w Przemyślenia

Fanatyk

w Przemyślenia

134piorunów

Ostatnio zmuszony bo chwilowo bez auta pojeździłem trochę pociągami.

Wszędzie gdzie jechałem czy to blisko polregio czy daleko intercity płaciłem tyle ile wydałbym sam na paliwo jadąc np. autem z silnikiem 1.6 tdi albo małym benzyniakiem. Oprócz tego dochodzą koszty komunikacji miejskiej lub taxi z i do dworca pkp. Czas podróży również podobny a nawet dłuższy jak pociąg często staje.

Według mnie to coś tu jest nie tak z tymi cenami, nie są w ogóle zachęcające żeby odpuścić auto na rzecz komunikacji zbiorowej a co mówić gdy jedzie więcej niż jedna osoba.

Komentarze (25)

Sum1piorunów

PKP to nie zrozumiem nigdy. W marcu sprawdzałem bilety na majówkę i 1. klasa była tańsza od 2. XD

Lider1piorunów

Dla mnie jedyną zaletą pociągu jest to, że realnie mogę trochę odpoczać (z pewnymi wyjątkami oczywiście), zamiast skupiać się na drodze. Ale cała reszta, zaczynając od ceny, po czas, opóźnienia itd. już na duży minus.

Autorytet1piorunów

@WujekAlien dokładnie.
Dodatkowo dzieciaki nie musza być zapięte pasami przez 8h jazdy.

Dodatkowo nocne pociągi to mistrzostwo. Warszawa>Monachium. Wsiadłem o 21, obudziłem się o 9 w Linz \<3
Linz > Amsterdam
Wsiadłem o 22, obudziłem się o 8 w Antwerp ( chyba tak się nazywano)

Inspirator1piorunów

Klasyka. Wystarczy że mam pasażera, z którym się dzielimy kosztami i przejazd przez całą Polskę wychodzi taniej i nawet szybciej samochodem. Jak jadę sam to wychodzi z grubsza tak samo. Moim zdaniem też bardziej komfortowo, ale co kto lubi. Nie muszę też polegać na rozkładach jazdy, lokalizacjach przystanków itp., tylko sam sobie jestem sterem, żeglarzem, okrętem.

Dosłownie nie widzę ani jednego powodu żeby wybrać pociąg, gdy się ma samochód.

Też tak macie, że ilekroć rozważacie dalszy przejazd pociągiem, to sprawdzacie ceny i myślicie sobie "chyba ich pojeło"? Jedynie pociągi dojazdowe z przedmieść do miasta mają jakieś normalne ceny.

Fanatyk2piorunów

@Enzo samemu jeszcze jest cena za pkp akceptowalna, w dwie osoby już nie ma kompletnie sensu. Jeździłem dużo pkp IC i mocno narzekałem na burdel jaki tam panuje. Tory na wschodzie są zrobione tak, że jak je za kongresówki wybudowali to tak istnieją do tej pory bez większych zmian.

Z powodu kolejnego remontu torów, jakby nie można było tego zrobić np. w wakacje gdzie ruch jest mniejszy. Samochodem pomimo korków jest szybciej o połowę, kosztowo pociąg jest tańszy ale nadal czas to też pieniądz. W dwie strony czas podróży samochodem wychodzi tyle co pociągiem w jedną.

Gruba ryba4piorunów

@Enzo Zapraszam do UK... Tutaj komunikacja kolejowa to jest dopiero jakiś nieśmieszny żart. Z mojej miejscowości bilet powrotny do Londynu kosztuje blisko 40 funtów. Nie wspomnę już o tym, że o miejskich autobusach (poza Londynem oczywiście) możesz zapomnieć - kursują jak chcą, kiedy chcą, kosztują krocie. Polska pod tym względem to jest k⁎⁎wa król wszechświata. Z resztą w UK wszystko leci na łeb na szyję xD

Gruba ryba0piorunów

@tomwolf ale kolej w UK nie ma konkurencji bo samochodem jedziesz w korkach 3x dluzej :smiley:

Lider2piorunów

@Enzo jedyna zaleta pociągu jest taka, że możesz jechać nachlany.

Tak, nie piję praktycznie wcale, około 1 piwo rocznie.

Gruba ryba16piorunów

@Enzo w pociągu płacisz za wygodę przejazdu z miasta do miasta bez konieczności siadania za kółkiem. To się opłaca jak jedziesz sam, albo służbowo. Obłożenie na takich trasach jest duże, więc to przeczy temu że jest za drogo. Na wyprawę rodzinną bez sensu i to nawet nie chodzi o koszt tylko zerową elastyczność, co z dzieciakami często jest wymogiem kluczowym. Ale też żałuję że nie ma dobrych promek na wypady z rodziną, czasami bym skorzystał. Teraz jeżdżę pociagami tylko służbowo i w sumie nigdy nie zamieniłbym się na auto. Siadam, sluchaweczki, książka albo laptop. Zupełnie inny komfort niż bujanie się z idiotami na autostradach.

Fanatyk1piorunów

@Ilirian U nas tak jest w polregio czyli takie odcinki miedzymiastowe w jednym województwie że bilet jest na trasę a nie konkretny pociąg więc można się spóźnić i jechać kolejnym.

Kosmonauta5piorunów

@ten_kapuczino W Japonii bardzo mi się podobało to że można było wysiąść z pociągu na dowolnej stacji, zjeść sobie w restauracji (ale nie wychodząc z dworca) i wsiąść do kolejnego pociągu by kontynuować podróż. Bilety kupowało się na konkretną trasę i ważne były cały dzień ale nie były przypisane do konkretnego pociągu. Mega fajna sprawa bo się przestajesz martwić o to czy spóźnisz się na pociąg, najwyżej pojedziesz kolejnym za 15 minut (no i to jest powód dla którego u nas to nie zadziała, u nas pociągi tak często nie kursują... choć mogłyby)

Fanatyk3piorunów

@ten_kapuczino Dla mnie akurat większa wygoda jest w aucie ale ja lubię kierować.

Gruba ryba1piorunów

Jechałem intershitty do świniowyjścia. Tyle minusów, że więcej nie chcę

Kosmonauta29piorunów

@Enzo ceny biletów są w większości nieracjonalne, nieuzasadnione ekonomicznie pod względem decyzyjnym konsumenta. Robiłem też porównania - ceny przejazdu pociągiem i samochodem były zazwyczaj podobne. 1 pasażer w aucie już sprawiał, że przejazd pociągiem przestawał być finansowo opłacalny. A że często jeżdżę z partnerką to wybór był oczywisty.

Generalnie pociąg opłaca się tym, co zrezygnowali z zakupu auta na rzecz całkowitego korzystania z alternatywnych środków transportu (zbiorkom, pociąg, taxi). Ale w Polsce generalnie trudno nie mieć auta w większości miejsc, bo inaczej jest się wtedy wykluczonym komunikacyjnie.

Z zalet to w pociągu teoretycznie możesz odpocząć, bo nie musisz skupiać się na drodze. Ale to teoretycznie, bo sąsiedztwa w przedziale nie wybierasz.

Inspirator4piorunów

@artur200222

> Generalnie pociąg opłaca się tym, co zrezygnowali z zakupu auta na rzecz całkowitego korzystania z alternatywnych środków transportu (zbiorkom, pociąg, taxi).

To ja, a i tak miałem się wypowiedzieć. Z auta zrezygnowałem w czasach, gdy jeszcze spożywałem alkohol, ale już pracowałem tylko z domu, to było sporo przed covidem, wliczając powroty z imprez np. taxi, parkingi w mieście plus czas na szukanie miejsca, oraz mając przystanek 50 m od domu, zdecydowanie pod prawie każdym względem opłacało mi się zrezygnować z samochodu. Sytuacje, gdyby mi się przydał i nie zastąpię go łatwo np. uberem, są rzadkie. No ale ja też np. nie mam dzieci.

A wypowiedzieć się miałem o tym, że dla mnie plusem pociągów jest to, że wchodzę, siadam i mogę zajmować się czym chcę, pracować, grać, spać. Jak ktoś lubi prowadzić, to spoko, pociąg nie jest dla tej osoby. Moje ostatnie auto miało jakiś tam zryw, ale i tak w końcu prowadzenie zaczęło mnie nudzić.

Z mojego miasta dojadę bezpośrednio i do Krakowa, i do Warszawy, a stamtąd to już wszędzie, więc pociągi mi pasują, a biorąc pod uwagę wszystkie koszty związane z samochodem, nie tylko paliwo, to nawet jak raz na tydzień wezmę ubera, to i tak oszczędzam, a za to nie muszę przejmować się chociażby parkowaniem i tracić na nie czasu. Samochód potrafi być bardzo wygodny, ale pociąg też. W pociągu można kiepsko trafić na kogoś w przedziale, no fakt, ale na moje oko zdarza się to nie częściej, niż na trasie jadąc autem jakaś sytuacja, która podniosłą ciśnienie, czyli ryzykowna.

> Ale w Polsce generalnie trudno nie mieć auta w większości miejsc

Geograficznie - tak, natomiast pod względem ludności, to już nie byłbym taki pewny, bo jednak mieszkańców miast jest sporo i te miasta są jednak jakoś tam skomunikowane - nawet jeśli kiepsko, to często auto nie jest niezbędne, bo w razie rzadkiej potrzeby, można wziąć ubera.

Gwiazdor2piorunów

@artur200222 ekonomicznie nieuzasadnione, ale pociągi pełne... Niestety u nas ostatnio dużo poszło na przejazdy Pendolino jako jedyną sensowną opcję. Uważam, że ceny są dyskryminujące dużą część społeczeństwa.
I tak, powiedzą nam, że można jechać 3h dłużej na tej samej trasie tlk za 80 zamiast 220zł - ale to właśnie konkurencyjność czasu przejazdu względem samochodu dodaje atrakcyjności pociągom, niestety tylko tym najdroższym.

Fenomen5piorunów

A do tego nigdy nie wiesz na kogo trafisz w przedziale

Fanatyk4piorunów

@Harpersy To też, raz trafiłem że musiałem jechać na stojąco bo miejsca siedzące do Wwy były zarezerwowane już dzień wcześniej

Lider7piorunów

Dolicz koszty eksploatacji i amortyzacji auta

Fanatyk4piorunów

@100mph Doliczam dlatego napisałem o dojeździe z i do dworca łącznie 4 przejazdy. Autobusem miejskim wychodzi 20 zł a boltami 60 zł

Gruba ryba48piorunów

Zgoda.

Chyba kolej regionalna, ktorej celem jest dowozenie ludzi nie ma szans na bycie dochodowa - ale zysk dla spoleczenstwa ze sprawnie funkcjonujacej jest olbrzymi.

Marzy mi sie tani prad z polskich EJ, ktory z umiechem krazy w silnikach darmowej (lub symbolicznie kosztujacej) kolei miejskiej, regionalnej, polskiej dla wszystkich, ktorzy oplacaja ją w podatkach.

Fenomen1piorunów
Gruba ryba8piorunów

@roadie będzie chciała pojechać pociągiem albo żeby kapliczkę oswietlic to się pogodzi z EJ.

Gruba ryba30piorunów

@RedCrescent nie da rady bo matka boska fatimska nas broni przed atomem

GURU37piorunów

Ja kiedyś wyprawę do Warszawy zacząłem od sprawdzania pociągów. Jak zobaczyłem ceny IC, to się okazało, że mnie autem taniej wyjdzie, a jeszcze w jedną stronę wziąłem kogoś na blabla car, a w drugą znajomego.

Ostatnio zmuszony bo chwilowo bez auta pojeździłem trochę pociągami. Wszędzie gdzie jechałem czy to blisko - Enzo - Hejto.pl (demo semantyczne)