
Wpis użytkownika smierdakow w Wiadomości Polska
smierdakowLider
96piorunówPatologiczne dzieciństwo z lat 90. cały czas tu jest. Bardzo mocny reportaż na WP o pedagogach ulicy:
_Podobno w dziurawych trampkach i z podbitym okiem też możesz zdobyć świat._
_Musisz tylko najpierw umyć podłogę po tacie i lecieć matce po mentolowe._
_Niedawno 10-latek spał kilka nocy na klatce schodowej. Rodzice przekręcili klucz i sobie poszli. Matka leżała gdzieś pijana, ojciec też od dawna tankuje. Sąsiedzi mieli w d⁎⁎ie. Dzieciak dosłownie spał na dywaniku przed drzwiami._
_Polska. 2024 rok._
_14-latek uzależniony od heroiny. Podkrążone oczy, dziury w zębach, brudne dłonie. Za kilka lat zaćpa się na melinie._
_12-latka z niemowlakiem na rękach. Właśnie "idzie coś za⁎⁎⁎ać z żabki, bo brat jest głodny, a matka pochlała"._
_10-letnia dziewczynka i młodszy chłopiec biegają po podwórku. Michel uzbrojona w kolorową kredę._
_- Zagramy w klasy?_
_- A fajek pani nie ma?_
_- Zrobi mi pani zdjęcie przy tym graffiti?_
_- A wiesz, co tu jest napisane?_
_Patrzy na nią jak na kosmitkę. Czytać nie umie, czy co?_
_- "Policja to k⁎⁎wa". To zrobi pani?_
_Maniek pierwszy raz zobaczył dwunastolatka na haju. Nieobecny wzrok, chwiejny krok, bełkot. Obok niewiele starszy kumpel kruszył świetlówkę i dosypywał do amfetaminy. Tłumaczył: jak porozcina naczynia krwionośne w nosie, będzie lepiej kopało._
_Nowych siniaków Krystianowi nie przybywa. Stwierdził, że wystarczy. Wziął jednego kumpla z osiedla. Jak ojciec przyszedł pijany, wpierdolili mu, zanim ruszył z łapami. Nie było trudno – ledwo stał na nogach._
_Krystian wie, że źle zrobił. Ale od tamtego czasu jest spokój._
_Takich dzieciaków są w Polsce tysiące. I nikt o nich nie usłyszy. Chyba że zostaną zakatowane przez rodziców i trafią na pierwsze strony gazet._
Komentarze (14)
jako dzieciak ze wsi - to w sumie widzialem biede - sam jej nie zaznalem, bo na m zylo sie w sumie dobrze.
Tak teraz mysle, ze male dzieci (tak do 6 klasy podstawowki) to nie do konca wszystko ogarniaja.
@smierdakow jako dziecko lat 90 z małego miasta, widziałem wszystko co opisane w artykule i za naszych czasów było to bardzo powszechne. W klasie często połowa uczniów pochodziła z takich patologii (ja sam pochodziłem z wielkiej biedy, ale na szczęście nie patologii). Po latach stwierdzam, że wielu z nich wyrosło na totalnie normalnych ludzi, przezwyciężyło trudności, dalej widać po nich swoiste "PTSD", jednak i tak dobrze że tylko tyle. Natomiast też wielu z nich pozostało na marginesie i kontynuuje passę swoich rodziców - 3-4 dzieci, życie w biedzie i drobne kradzieże czy rozboje.
Wiadomo że problem dalej istnieje, ale obecnie nie jest już tak widoczny jak w latach 90, co jest bardzo dużym sukcesem.
> Obok niewiele starszy kumpel kruszył świetlówkę i dosypywał do amfetaminy. Tłumaczył: jak porozcina naczynia krwionośne w nosie, będzie lepiej kopało.
Tak było, byłem tą świetlówką. Ktoś tu się za dużo WWO nasłuchał
@smierdakow Kiepski dzień sobie wybrali na tak poważny temat, mogli poczekać do jutra
@smierdakow mocny artykuł, dzięki za link.
W Gdańsku mieszkałem obok jednej z takich dzielnic jak opisywany w reportażu Bytom, chodziłem z tymi dzieciakami do szkoły czy klasy w podstawówce. Z tych co znałem i kojarzyłem to większość wyjechała z kraju w pogoni za lepszym jutrem od razu jak skończyli 18 lat. Nie mam pojęcia czy wyszli „na ludzi”. Jedna dziewczyna pomimo wychowania w takiej patologii zawsze była bardzo miła i uczynna, mam nadzieję że chociaż jej się w życiu powiodło…
Z jednym na pewno się zgadzam - dobrze potrafili przykrywać rzeczywistość. Jako dzieciak byłem ministrantem i chodziłem tam po kolędach, wtedy wszyscy odświętnie ubrani, stół przybrany obrusem, krzyżyk i świeczka. Ale wszechobecnego syfu na podwórku czy za przymkniętymi drzwiami już tak łatwo ukryć się nie dało…
Dzisiejsze pokolenie 30+ i 40latków pewnie widziało to na codzień. Spotykali tak traktowane dzieci w szkołach, widzieliśmy je na tych szczególnych ulicach, na które nie należało się zapuszczać.
Zwłaszcza po upadku komuny, jak zniknęły PGRy, fabryki, kopalnie, tych dzieci pojawiło się więcej. Tylko jako gówniarze nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jjak tak na prawdę wygląda życie tego dziwnego Mariusza, co to nosi codziennie wszystkie zeszyty, tej Anki, która nigdy nie bawi się z innymi dziećmi, albo tego Piotrka co na ZPT zawsze był nieprzygotowany i nawet dwóch listewek nie umiał przynieść.
Teraz, gdy sami mamy dzieci i stwarzamy im warunki, jakich jeszcze nikt w #tymkraju nie miał, to takie obrazki szokują. No bo jak można, no bo #niechktoś, no bo gdzie były służby. To jest równoległy świat, który cały czas istnieje obok większości z nas i mamy to szczęście(?), że tylko czasami zazębia się z naszym.
Morału njet.
> jjak tak na prawdę wygląda życie tego dziwnego Mariusza,
Myślę, że było nawet inaczej i pewnie wiele osób tutaj same tego doświadczały, wcale nie trzeba było odstawać od rówieśników przez to, zwykłego dzieciaka ojciec chodził zaszczany, łał go, matka brała chleb na zeszyt
Tak to jest jak żyjemy w świecie gdzie żeby jeździć samochodem trzeba zrobić kurs i zdać egzamin, a żeby mieć dziecko to nie potrzeba k⁎⁎wa nic
przykro mi, że nie zrozumiałeś
@Annually6411 co ma dziecko z egzaminem na prawko?
@smierdakow po części zasługa 500+. Kiedyś takie dzieciaki poszłyby do domu dziecka, dziś każdy patorodzic trzyma dzieci kurczowo, bo pieniadze
i zarazem ci sami z tej pewnej partii, która pierdoliła, że "rodzina to świętość" i zabrała mopsom możliwość interwencji.
@smierdakow i to jest bardzo dobra wiadomość. Patologia i margines będzie zawsze między nami ale kiedyś trzeba było ich uwzględnić w statystykach a teraz jest promilem.
@pszemek kiedyś takie coś było normą, dzisiaj jest tego na pewno mniej