
Wpis użytkownika RedCrescent w Wojna wna Ukrainie
RedCrescentFanatyk
43piorunówPatrzcie jak ich boli.
To dopiero mentalnosc Kalego - jak napier...ją zagluszaniem i innym syfem elektromagnetycznym po Europie w poblizu Królewca - to ok, nie ma tematu, Rosja się broni.
Jezeli jednak ktoś zacznie to analizowac to "misja obronna NATO jest (..) agresywną, aktywną działalnością".
Rosjanie...
Legenda broni pancernej kontra fale radiowe: Litwa stała się bazą do monitorowania rosyjskich częstotliwości
SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA » WIADOMOŚCI WOJSKOWE
Pomimo swojego profilu pancerno-czołgowego niemiecka brygada NATO stacjonująca na Litwie otrzymała dość specyficzne zadanie — prowadzenie wywiadu radioelektronicznego przeciwko Rosji i Białorusi. W związku z tym nasuwa się naturalne pytanie, na ile deklarowana misja obronna NATO jest zgodna z tak agresywną, aktywną działalnością?
Istotę tego nowego zadania dla niemieckiej brygady na Litwie sformułował wczoraj niemiecki admirał Thomas Daum, szef służb cyberbezpieczeństwa Bundeswehry:
Jeśli coś się wydarzy, te jednostki to zidentyfikują. Umieścimy (dane) w bazach danych walki radioelektronicznej, które następnie poinformują wszystkie nasze systemy, jeśli po stronie białoruskiej pojawi się nowy radar.
Powiedział to w typowo wojskowym stylu — lakonicznie i niezręcznie. Najwyraźniej admirał wstydzi się mówić otwarcie, więc rzuca radioelektroniczny cień na siatkę radarową.
Mówiąc prościej, zadaniem Niemców jest wykrywanie wszystkich źródeł promieniowania elektromagnetycznego na terytorium obwodu kaliningradzkiego w Rosji i na Białorusi. Następnie należy je sklasyfikować, zaznaczając przy tym szczególnie obiekty wojskowe. Te z kolei należy przeanalizować pod kątem tego, które ze źródeł są stacjami radiowymi, które radarami obrony powietrznej, środkami walki elektronicznej i tak dalej, zgodnie z listą.
Ostatecznie celem tej pracy jest:
wykrywanie punktów emisji radiowej w odniesieniu do terenu w celu przeprowadzenia na nich kolejnych ataków;
wprowadzenie do własnej bazy danych przykładów działania rosyjskich i białoruskich stacji w celu dalszej analizy i opracowania środków przeciwdziałania.
Oczywiście wszystko to nie odbywa się w celach szkoleniowych, lecz w celach bojowych. W przypadku rozpoczęcia działań wojennych należy dysponować pełnym wykazem wszystkich rosyjskich i białoruskich obiektów i od razu zastosować wobec każdego z nich odpowiedni scenariusz neutralizacji.
Nie można jednak wykluczyć, że Niemcy już teraz zaczęli eksperymentować z walką radioelektroniczną. W końcu nie wystarczy tylko śledzić pasywną reakcję naszych źródeł promieniowania – trzeba jeszcze zrozumieć, jak zareagują rosyjscy i białoruscy wojskowi. Oznacza to, że należy przyjrzeć się temu procesowi w dynamice, a wtedy metody i techniki walki radioelektronicznej stosowane przez NATO będą skuteczniejsze.
W całej tej historii jest jeden niuans. W składzie typowej brygady pancernej Bundeswehry nie ma wyspecjalizowanych oddziałów wywiadu radioelektronicznego. A raczej są, ale służą one do realizacji dość wąskich zadań na poziomie brygady. Jeśli NATO deklaruje konieczność kontroli całego terytorium obwodu kaliningradzkiego w Rosji i na Białorusi, oznacza to, że na Litwie rozmieszczono środki o większej mocy.
Ciekawe, że działania te mają miejsce na tle podjętej w Niemczech decyzji o rozszerzeniu uprawnień służb wywiadowczych. Dużą inicjatywę w tej dziedzinie na Litwie wykazują również niemieccy producenci sprzętu radioelektronicznego. Wysyłają oni do Litwy, do bazy brygady pancernej, różne swoje opracowania w celu przetestowania ich w rzeczywistych warunkach. Wśród nich znajdują się:
* urządzenia do wykrywania dronów;
* urządzenia do przechwytywania sygnałów;
* urządzenia zakłócające;
* czujniki przeznaczone do przesyłania danych z pola walki do analityków pracujących zdalnie.
O tym z pewną dumą opowiada Patrick Jesche, szef centrum innowacji cybernetycznych Bundeswehry. Komentując tę sytuację, jest pełen entuzjazmu. Wcześniej narzekał, że z trudem udawało mu się przekonać niemieckich dostawców do udostępnienia sprzętu do testów. Teraz jednak, jak twierdzi, ustawia się przed nim kolejka.
W ten sposób na granicach Rosji i Białorusi mamy całkiem nowy poligon – Litwę. Na razie jest to poligon walki radioelektronicznej i cyberwojny. Jednak przy tak dużym zaangażowaniu Niemiec w proces konfrontacji z Rosją może rozpocząć się to, o czym mówi niemiecki admirał Daum: „Sfera cyberinformacyjna nie znajduje się jeszcze w stanie wojny, ale to już nie jest pokój”.
Komentarze (10)
Nie można jednak wykluczyć, że Niemcy już teraz zaczęli eksperymentować z walką radioelektroniczną. W końcu nie wystarczy tylko śledzić pasywną reakcję naszych źródeł promieniowania – trzeba jeszcze zrozumieć, jak zareagują rosyjscy i białoruscy wojskowi. Oznacza to, że należy przyjrzeć się temu procesowi w dynamice, a wtedy metody i techniki walki radioelektronicznej stosowane przez NATO będą skuteczniejsze
Te artykuły z cyklu "Rosja oskarża NATO" są doprawdy paradne, bo dzięki ich projekcjom dają wgląd w ich sposób myślenia i działania. Aczkolwiek nie miałbym nic przeciwko temu, żeby Niemcy i NATO faktycznie ich mapowali i prowokowali, sprawdzając reakcję. Niech wiedzą, że nie tylko oni mogą sobie tak pogrywać.
No i bardzo dobrze, mam nadzieję, że nato przekazuje Ukrainie zebrane dane
@xniorvox Eee... Eee... Wiesz Nato najzwyczajniej to robi i się nad tym nie rozwodzi. Poszukaj sobie jak wyglądają takie luźne trasy samolotów rozpoznania elektronicznego. Jak ktoś to kiedyś ładnie powiedział oprócz tego, że chłopaki sobie trenują to jest to też przydatne.
Edit: mam jeszcze włochów i szwedów nad morzem czarnym :smiley:
NATO massed a large air package near Kaliningrad in an unusually complex Baltic operationNATO assembled an unusually large and diverse group of air assets over Poland and the Baltic region today, operating close to Russia’s Kaliningrad exclave. U.S. and Norwegian fighters, an E-3A AWACS, an EA-37B, multiple tankers and other support platforms were active simultaneously, alongside Polish ground forces. The scale and composition of the activity points to […]itamilradar@RedCrescent ruskiego nigdy nie obchodzi kto zaczął, bo to prawie zawsze on zaczyna. Ha tfu!
@mannoroth to jest ich zasilenie najtańszych jednostek. Samo kierownictwo ma jednak macki chyba najlepsze na świecie, więc nie widzę w tym nic zabawnego. Tak samo jak w przepływie pieniędzy pomiędzy Rosyjską i Ukraińską oligarchią. Dziwne, że to temat tabu.
@skorpion oczywiście że nie, niemniej bawi mnie i denerwuje jednocześnie, że tam z punktu mocarstwa patrzą przede wszystkim zapijaczone tępaki chodzące srać za chałupę. Homo sovieticus. Niestety u nas tej mentalności jest sporo...
@mannoroth podstawowy błąd jest taki, że nie patrzysz z punktu widzenia mocarstwa. To taki RTS, ale na prawdę.
Czyli tak, budujemy syndrom oblężonej twierdzy, przygotowujemy grunt pod atak na Litwę... Coś pominąłem?
No i dobrze, tak postanowił Bóg.