
Paweł Kozanecki uciekł? List gończy za adwokatem od "trumny na kółkach"
mic333Gruba ryba
118piorunówPolicja poszukuje Pawła Kozaneckiego - prawnika prawomocnie skazanego za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Mężczyzna nie stawił się do łódzkiego aresztu, w którym ma odbywać karę.
Komentarze (19)
Komentarz usunięty przez moderatora
Obstawiam, że typ jest trupem. Miał jakieś powiązania bandyckie, było o nim głośno, kto wie czy nie wysypał kolegów w prokuraturze.
@PanAreczek oby zdechł
@mic333 teraz się będzie chował jak Jaworek.
Chyba że prewencyjnie dorwała go rodzina ofiar 😉
@KonioNT oby.
Pięć lat trwały sprawy... pięć k⁎⁎wa lat typ sobie dalej chodził bez kary... A teraz, standardowo, uciekł sobie za granicę i elo. Dawajmy przestępcom jeszcze więcej czasu na organizację! xDDD
No nie powiem plan ma iście sprytny XD
@mic333 czemu mnie to nie dziwi
ale to w sumie może i dobre wieści, bo jak (jeśli) go już w końcu dorwą to może k⁎⁎wa posiedzi ile rzeczywiście powinna
@wonsz chuj tam posiedzi. Jak usłyszy choćby „nu nu nu, bardzo brzydkie zachowanie” to będzie sukces wymiaru sprawiedliwości
@pizzzamonter a kto to przyszedł? pan maruda, pogromca dobrej zabawy, niszczyciel uśmiechów dzieci. .
@wonsz przecież to adwokat, nie posiedzi
Kto mogl sie tego spodziewac...
Szok i niedowierzanie. Kto mógłby się spodziewać takiego zachowania po mordercy na kółkach.
@Taxidriver a taki cwany był, tak szczekał, tak się odgrażał. Zupełnie jak zero na mównicy sejmowej gadający, że czeka aż po niego przyjdą, ten sam mental. A potem jak przychodzi co do czego i pojawia się cień szansy na to, że zostaną jednak podjęte kroki to i jeden i drugi spierdala jak największy szczur. A takiego kozaka odgrywali.
@Shagwest wyregulowali, ale i tak się migał od płacenia odszkodowania.
@Shagwest normalny człowiek pewnie by się przyjął od razu a ten, od samego początku walił w chuja jak Zorro w ostatnim odcinku.
Dlatego nie dziwi mnie to, że zawalił pracę całej siatki kolego i krewnych królika.
@Taxidriver No szczerze, to trochę szok i niedowierzanie, bo karę mu tak wyregulowali, by łapał się na bransoletkę.