
Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Anime
Po kilku latach stagnacji postanowiłem zanurkować spowrotem w świat anime, więc stwierdziłem, że na to podejście wybiorę coś przyjemnego zwłaszcza dla oka i nieciążącego na głowie. Padło na Kimetsu no Yaiba czy bardziej powszednie Demon Slayer - chyba wszyscy już widzieli, a ja jeszcze nie zdążyłem. I to był strzał w dziesiątkę. Fabuły na tyle, żeby pchnąć akcję od walki od walki, gdzie każda jest zrobiona przepięknie. Pierwszy sezon już za mną (zajął mi 3 dni nierobocze - nie jest to żaden genialny wynik, ale zdecydowanie lepszy niż nic) drugi w trakcie i im dalej, tym tylko lepiej. Nie jest to anime wybitne, ale na przetarcie czy reset po pracy w sam raz.
Komentarze (4)
@Rozpierpapierduchacz ja sobie z tego typu zabawy obecnie po robocie ogarniam odcinek czy dwa ranma 1/2 i uśmiech z mordy nie znika
@tobaccotobacco full metal alchemist bym chyba nie chciał na rozruch, mimo, że uwielbiam to anime. FMA jest mimo wszystko cięższe w odbiorze, za dużo fabuły i moralniaków po drodze, za dużo dramatów etc.
A kny jest proste jak budowa cepa, iść na misję, zabić demona, iść na następną, fabuła ze sznurka. Co nie znaczy absolutnie, że mi się nie podoba, drugi/trzeci sezon jest genialny a akcja z dzielnicy czerwonych latarni wchodzi we mnie jak w masło
@Rozpierpapierduchacz niski próg wejścia faktycznie, a to z racji tego, że jest to jak najbardziej rozrywkowa młócka, a przy tym zamyka się w sensownej ilości odcinków/rozdziałów mangi - podobnie jak kiedyś fullmetal alchemist
@Rozpierpapierduchacz bardzo dobra pozycja, chociaż pierwszy odcinek mnie nie przekonał. Ładna kreska, sensowna fabuła, dobrze napisane postacie. Czekam na kolejny sezon!