Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika t0mek w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Poljot tzw. "wartowniczy", albo "LWP". Połowa lat 60-tych.

Skąd taka nazwa? Legenda głosi, że były to służbowe zegarki żołnierzy pełniących wartę w wojsku, ale jest to nieprawda. Gdyby którykolwiek z nich był na stanie armii, posiadałby oznakowania kwatermistrzowskie - jak dotąd jeszcze się taki nie znalazł, więc takie opowieści należy między bajki włożyć. Pewnie do ich powstania przyczynił się styl, zbliżony do militarnego - ciemna tarcza, kontrastowe fosforowane indeksy, rozszerzone wskazówki i specyficznie opisane godziny faktycznie jakby nawiązywały do polowego zegarka służącego Amerykanom w Wietnamie, Hamiltona MIL-W.

Zegarek kupiony w zestawie z innymi za 20 - 30 zł/szt., bodajże całość nabyłem właśnie ze względu na niego. Brak koronki, koperta z uszkodzeniami chromu, wskazówki zardzewiałe, mechanizm niby na chodzie, ale nie idzie. O dziwo, w środku nawet czysto i są ślady przeprowadzonego bardzo uczciwego serwisu.

Podmieniłem kopertę, bo miałem taką w lepszym stanie. Koronka nowa, zbliżona do oryginału, wygląda na ogromną - nieprawda, to koperta jest niewielka. Wskazówki przepolerowane, grot sekundnika pomalowany na czerwono. Szkło i koperta przepolerowane.

Mechanizm....tu wyszło kilka rzeczy. Po pierwsze, pęknięta sprężyna naciągu, czyli nie daje się nakręcić - przełożyłem z dawcy narządów. Reszta niby OK, ale coś jakby opór na łożysku balansu...Zabezpieczenie przeciwwstrząsowe składa się z kilku części, okazało się, że ktoś odwrotnie zamontował kamień nakrywkowy, wystarczyło rozebrać, obrócić i złożyć. Po naoliwieniu chodzi poprawnie, do lekkiej regulacji. Pasek 16 mm tzw. NATO z imitacji skóry.

Zegarek ok. 60-letni, z początków marki "Poljot", w wersji eksportowej (tarcza i dekiel opisane łaciną). Były wypuszczane identyczne na rynek angielski pod nazwą "Sekonda".

No i grzmocimy, panowie, grzmocimy...

Komentarze (2)

Fanatyk1piorunów

Oznaczenia 24H wyglądają typowo jak na rynek brytyjski lub amerykański. Anglosasi nie używają na co dzień 24 godzin, tylko 12 AM/PM, więc te oznaczenia dla żołnierzy i służb są tam bardziej przydatne niż u nas. Bardzo ładny krój cyferek, zgrabne wskazówki, czerwona końcówka sekundowej i wypukłe szkiełko też robią robotę. To akryl, prawda?
Fajnisty sikor, szkoda że taki mały (na oko widzę 31 mm bez koronki), dla małego nadgarstka OK, taki w stylu retro, ale na moim łapsku to by już był zbyt silny fashion statement.

Osobistość1piorunów