
Wpis użytkownika paulusll w Wiadomości Polska
paulusllFanatyk
75piorunówPotrącił autem kolegę, z którym pił wcześniej alkohol, a potem zawiózł go do siebie, by kontynuować imprezę.
Ślady hamowania i krwi oraz but i telefon komórkowy – na takie nietypowe tropy natrafili funkcjonariusze straży granicznej w miejscowości Rzeczyca (powiat tomaszowski). O odkryciu powiadomili policję.
Ustalenia mundurowych doprowadziły do wyjaśnienia całej sytuacji.
- Jak się okazało, w nocy czterech mężczyzn spożywało razem alkohol. W pewnym momencie pomiędzy dwoma z nich wywiązała się sprzeczka. Jeden z uczestników imprezy, 39-latek, około godz. 4.00 postanowił pieszo wracać domu. Nie doszedł jednak do celu, bo nagle został potrącony przez kierującego fordem kolegę, z którym wcześniej pił alkohol. W wyniku uderzenia 39-latek wpadł do środka pojazdu przez przednią szybę - wyjaśnia młodszy aspirant Aneta Brzykcy, rzecznik prasowy KPP Tomaszów Lubelski.
Kiedy poszkodowany odzyskał świadomość, siedział w Fordzie na przednim siedzeniu, a samochód znajdował się w garażu 37-latka. Jego obecny stan nie przeszkodził mu jednak w dalszym spożywaniu mocnych trunków.
39-latek trafił do szpitala z obrażeniami. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń ciała. Policjanci zatrzymali 37-latka, a jego samochód odholowany został na parking strzeżony. Od mężczyzny została również pobrana krew do badań.
KPP Tomaszów Lubelski
Komentarze (13)
Chłop wpadł na afterparty i wielki szum
Rip Ford
A taki ladny ma kolor
Tak się właśnie żyje na dzikim wschodnie.
@paulusll jest teoria spiskowa/foliarska że pijani rzadziej (lub mniejsze) ponoszą obrażenia podczas wypadków drogowych że względu na rozluźnienie ciała. Nie wiem czy jest to prawda, ale tak często ludzie kiedyś mówili.
@voy.Wu
Piekna historia,tak trzeba
@jajkosadzone eh. no muszę. 🙂 znam typa co "wyszedł" przez okno z 4 piętra, chciał postraszyć tak na jaja i spadł, bo żona typa z którym pił zadzwoniła na psy, a on jak chciał wyjść to powiedziała że nigdzie nie idzie, tylko czekają na radiowóz. spadł na jakiś blaszany daszek czy coś, ocknął się i wrócił na górę bo mu się przypomniało że piją. wchodzi a tam psy i ta babka pokazuje na niego i sie drze że "o a ten przed chwilą przez okno wyskoczył". no to on do tych policjantów że "sami panowie widzą że kobieta bredzi, my tu czasami kulturalnie pijemy, a z nią to cały czas tak". to jej poradzili jechać do matki i się uspokoić, a ci pili dalej.
@jajkosadzone Znam identyczną historie od kierowcy kartki. 9 lub 10 piętro. Facet spadł na jakiś piach. Złamana ręka i poleciały zęby. Powiedziałem że nic mu nie jest i dowidzenia 😀 Oczywiście mocno wstawiony.
@Opornik mam sąsiada pijaczka co mieszka parę pięter wyżej. Parę razy zarówno on, jak i jego koledzy z powodu problemów z grawitacją spadli ze schodów. Nie z jednego schodka, ale było słychać raban jakby ktoś kręgle zbijał. Zawsze wstali i poszli dalej. Ja już dawno miałbym mielone z kręgosłupa xD
@jajkosadzone Raz jeden z bombowca wypadł i przeżył dzięki drzewom (i śniegowi).
@Opornik
Pewnie drzewo tez sporo zamortyzowalo:)
No generalnie pijanych trudniej uszkodzic niz trzezwych:)
@jajkosadzone Jebany. Ja spadłem z 2 i połamałem wszystko.
@Opornik
Prawda.
U Babci kiedys z okna spadl chlop z 10. pietra i jedyja co mu sie stalo to zlamana noga.
Fakt,ze zanim spadl na ziemie,wlecial na drzewo,ale mimo wszystko
Historia jak u Walaszaka