
Poznań w jeden dzień - nasze Najlepsze Doświadczenia
SzaloneWalizkiInspirator
12piorunówCześć,
Odwiedzamy Poznań po remoncie i musimy przyznać, że centrum wygląda zdecydowanie dobrze. Sprawdziliśmy co można zobaczyć w jeden dzień. Oprócz spróbowania świeżych rogali świętomarcińskich i pyry z gzikiem, odwiedziliśmy m.in.
:pushpin: Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu
:pushpin: Centrum Szyfrów ENIGMA
:pushpin: Rogalowe Muzeum Poznania
:pushpin: Poznańską Farę,
:pushpin: Ostrów Tumski
:pushpin: Śródkę i jej murale
:pushpin: KontenerART - cudne miejsce nad Wartą.
Wszystko można zobaczyć w nowym filmie, zapraszam do tego znaleziska.
A także do obserwacji hasztagu #szalonewalizki jeśli chcecie być na bieżąco z moim znaleziskami.
Komentarze (9)
Na tym portalu nie ma znalezisk ale tak to jest jak się na chama kupił zwykły wszystko wy tu wrzucić dla klikow
Ja tam się cieszę, że Poznań nie jest turystycznym miastem. Dzięki temu ceny nieruchomości czy gastro są niższe jak we Wrocławiu czy Gdańsku, a rynek pracy bardziej różnorodny, bez generowania gównomiejsc pracy w turystyce.
@Boski to że bezrobocie jest niskie nie oznacza z konieczności tego, że rynek jest bogaty. Większą część miejsc pracy stanowi gastro i handel. Nie można zatem powiedzieć, że mamy tu jakąś różnorodność czy bogactwo, prawda? Naprawdę nie dostrzegam różnic w cenach gastro między Wrockiem a Poznaniem. Może 10-20 lat temu, ale nie teraz. Pod tym względem Pyrland doszusował do reszty najdroższych miast w Polsce. W zasadzie - jeśli się ktoś tam (lub w okolicy) nie urodził, nie ma sensu mieszkać w Poznaniu. Chyba, że ktoś lubi "małe miasta". Albo duże miasta, które mają klimat małych.
@rain logiczne, że ze względu na położenie i wielkość do Poznania zjeżdżają turyści, ale w porównaniu do Wrocławia czy Gdańska to jest ich tyle co kot napłakał. Ceny gastro porównywałem w wielu lokalach i Poznań zawsze był tańszy o kilka złotych. Rynek pracy w Poznaniu jest tak ubogi, że ma najniższe w kraju bezrobocie od jakichś 20 lat.
@Boski nie jest "turystycznym miastem"? A te gromady Włochów, Niemców itd. to kto? Zaś co do cen - gastro jest tak samo drogie jak we Wrocku, nieruchomości nieco (minimalnie) tańsze, rynek pracy uboższy. W Poznaniu na każdym kroku widać, że w całej swej historii było to miasto głęboko prowincjonalne. Znam Poznań bardzo dobrze, bo mieszkałam tam przez ponad pół życia i czasem jeszcze tam bywam, np. w zeszłym tygodniu.
Mieszkam w Poznaniu ponad 10 lat I potwierdzam: nic tu nie ma.
Mialem jechac do Poznania. Przeszukalem internety i doszedlem do wniosku, ze to przereklamowane miasto. Nie ma tam nic szczegolnego.
Poznań miasto doznań - jedyne gdzie reklamowano w tramwajach fisting XD