
"Prywaciarze" przez pierwsze 229 dni roku pracują by zarobić na podatki, potem już na siebie
RobertCaliforniaGruba ryba
6piorunówDzień Wolności Sektora Prywatnego najpóźniej w historii. 229 dni oznaczają, że obciążenie realne podatkowe działalności w Polsce to ponad 60%
Komentarze (3)
@NiebieskiSzpadelNihilizmu @peposlav Przeczytajcie artykuł, tj. czym w zasadzie jest "Dzień Wolności Sektora Prywatnego". W waszych komentarzach oczekujecie porównania z "normalnymi" ludźmi albo "etatami" - a ta miara również je uwzględnia jeśli tyko nie są państwowe.
W skrócie (tldr): miara ta różni się od zwykłego "Dnia wolności podatkowej" tym, że wyrzuca z zestawienia sztuczne transfery jak np. opodatkowanie wydatków państwowych (ZUS, PIT od pensji urzędnika itp) i nie zalicza do PKB wydatków państwowych (odrzuca to, że państwo sobie samo wycenia tworzone świadczenia i zalicza je do PKB).
Innymi słowy - uśredniony przedsiębiorca i etatowiec, o ile etat ma w sektorze prywatnym, oddaje do dyspozycji polityków 229/365 produkowanych przez siebie zasobów.
@RobertCalifornia ciekawe jak wygląda to dla normalnych ludzi zapierdalających na minimalnej krajowej, albo na śmieciówkach. Bo coś mam takie nieodparte wrażenie że nimi to się nikt nie przejmuje że dla nich coś takiego jak odkładanie kasy to abstrakcja i oksymoron w jednym, ale u cieciembiorców to zawsze trzeba podkreślać jacy oni uciemiężeni
to zobacz jak to wygląda dla etatów z zarobkami prywaciarzy XD