
Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Psy
"I rozjarzam się na mgnienie w uśmiechu z tych co to trzeba mieć ten polor we krwi, żeby zmieścić bez pośpiechu pozdrowienie mimo energicznego pośpiechu przecież
- No i co w mordę pierdolony bambusie, co ty?! W c⁎⁎ja lecisz ze mną czy się z własnym ku⁎⁎⁎em na łby zmieniłeś? To ja się właśnie k⁎⁎wa tam co, ze się z tym tak brandzlujesz? Więc, i daj mi to ciastko dzisiaj, nie jutro, i nie jeb się z tym tyle bo sie pochlastać można. No cześć, trzymaj się ramy to sie nie posramy. Do it bo inaczej urwę ci ryja..."
Komentarze (2)
smutny piesio, widocznie nie pogryzł ostatnio żadnego dziecka ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@FourF najwidoczniej ¯\\(ツ)/¯