Wpis użytkownika Opornik w Koty
OpornikGURU
29piorunówRIP in peace, Starucha (oczywiście nazywała się inaczej).
Była starsza od torfu, żartowałem sobie, że wiesz, "a zabierzemy ją na wieś to może tam sobie spokojnie zdechnie", ale oczywiście nie życzyłem jej źle.
Rano pojechaliśmy do weterynarza bo zataczała się bardziej niż zwykle (myślałem że może w nocy próbowała skoczyć do mieszkania przez okno, i jej nie wyszło), zrobiliśmy rentgen, nic nie wyszło, lekarka ją dokładnie obejrzała, dała antybiotyk, leki wzmacniające, kroplówkę...
Jakieś 6 godzin później patrzymy - cały brzuch w robactwie, nagle wszystko z niej "wyszło". Muchowica.
Szybko do weta i uśpienie, nie ma sensu i nie ma czego ratować.
Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, wiele rzeczy widziałem, stary kociarz jestem, ale tego jeszcze nie.
Komentarze (11)
@Opornik muszyca w brzuchu? :flushed:
@Zjedzon może i dobrze
@Opornik kurczę już nie pamiętam, dawno oglądałam i dwójkę i trójkę.
@Zjedzon musiała mucha jej złożyć kilka dni temu, ona już stara była, czasami się obsrała, trzeba ją było myć, leżała teraz często w piachu bo chłodniej... Kot stary, osłabiony, zaniedbuje higienę... Nie mogę tylko ciągle pojąć jakim cudem tego nie zauważyliśmy wcześniej, ani my, ani nawet lekarz, a patrzyliśmy przecież. Trochę mam wyrzuty sumienia.
Oglądałem ostatnio Aliens 3 i jest taka scena gdzie Ripley wali rurą w to co myśli jest głową Obcego...
@Opornik ohuy. Skąd to się wzięło?
@Zjedzon nie, głównie drogi rodne, tyłek chyba też. Widok taki że... Jak z horrorów.
Najdziwniejsze że ani my, ani nawet lekarka nic nie zauważyła.
@Opornik co to muchowica?
Mam tylko jedną, więc płakałbym strasznie.
Kurde podobna do tego mojego Łatka
@TyGrySSek podobno szylkretki są tylko dziewczyny.