Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika SzubiDubiDU w Hydepark

Autorytet

w Hydepark

32piorunów

Stary dziad moment:

Nie macie wrażenia, że starsze zestawy lego były bardziej przyjazne dzieciom? Teraz wszystko to ogromne modele, wszystko musi być gładkie, zakończone tiles, zero studów na wierzchu. Jak złożysz to możesz tylko postawić na półce bo nawet nic nie doczepisz ani nie przebudujesz na szybko.

Pod kątem zabawy to twierdzę, że starsze zestawy były lepsze, wszędzie study więc dzieciak może coś przyczepić, dodać ścianę, drzwi, katapultę, postawić figurkę.

Tutaj jakieś zdjęcie zestawów z 90s. Jako dzieciak miałem kilka zestawów z 2004-2010 ale też zaczynały być zbyt idealnie więc nawet ich nie rozbierałem tylko trzymałem w tej samej formie po zbudowaniu.

Komentarze (11)

Kosmonauta1piorunów

@SzubiDubiDU wydaje mi się, że głównym powodem jest klientela Lego. Kiedyś Lego kupowano dzieciakom. Teraz te dzieciaki dorosły i kupują sobie takie klocki, jakie im się podobają (do ułożenia na raz i postawienia w gablocie)

Gwiazdor1piorunów

@Elvisiako klocki dla dzieci bardzo dobrze się sprzedają a dla dorosłych to segment dopiero od kilku lat

Gwiazdor5piorunów

@SzubiDubiDU temat wraca jak bumerang raz na jakiś czas a ja, jako kolekcjoner klocków retro i bieżących chętnie się wypowiem :)

Klocki retro mają duszę i to nie jest tylko moje zdanie ale zdanie także moich dzieciaków. One je uwielbiają. Bo tam jest zawsze jakaś zapadnia, jakieś drzwi otwierane, okna itd. Dzieje się. Buduje się prosto i przyjemnie.

Mojej Żony chrześniak widział moje kilkanaście półek w szafkach billy, były wystawione różne zestawy - od piratów retro do modulara (nie pamiętam którego) i co? Bardzo długo się dopraszał zwyklego zestawiku piratów do zabawy (nieśmiertelne 6267)

Nowe zestawy czasami też są fajne... ale to zależy od projektanta. Mam kilku swoich ulubionych. Niestety większość zestawów dzisiaj jest na półkę, liczba małych elementów jest przesadzona. Do tego licencja, licencja i licencja.

Kiedyś była seria Adventurers, wiele osób mówiło, że to była bezlicencyjna kopia Indiany Jonesa. I co?
I te zestawy były mega bawialne, tyle możliwości. Bo liczyła się kreatywność.

Jeszcze kiedyś instrukcje były trudniejsze, wymagały myślenia. Na pudełkach były propozycje przebudowy zestawów. Kto dzisiaj bierze zestaw i buduje coś swojego? Aby z instrukcją i na półkę...

Czasy się zmieniają i dlatego retro jest w cenie :)

Gwiazdor2piorunów

@KattaK jak cos dawaj znac, ja bardzo lubie rozpoznawac zestawy po czesciach z mixow :smiley:

Twórca3piorunów

@Janusz.Mustermann w dzieciństwie "odziedziczyłem" po rodzeństwie całe wiadro wymieszanych klocków LEGO. Generalnie miałem mało zestawów miałem tylko mieszankę z których musiałem kombinować. Miało to swój urok

Swoją drogą obczailemntem zestaw 6267 i z tego co widzę kojarzę że była tam ta łódka, te flagi, liście palm. Czyli możliwe że mam wmieszany w to ten zestaw. Ciekawe czy dalej gdzieś to wiadro leży na strychu i rodziców. Później jak podrosłem zacząłem się jarać zestawami toa i to też gdzieś tam leży. Chyba muszę się tam tym zainteresować xD

Fanatyk5piorunów

Były bardziej pomysłowe. Poza tym zachęcały do kombinowania samemu. Bardzo często na końcach instrukcji były tylko pokazane, ale już bez instrukcji zgłoszenia, alternatywne buildy. Często pokazuje to przy okazji starszych pociągów. No ale zjeby typu Brodaty Geek gdy tylko zobaczą gdzieś nieosłonięte study, to zaraz jest płacz

GURU10piorunów

@SzubiDubiDU Dużo jest "customowych" klocków, z których złożysz tylko to, co miało z nich zostać złożone w zestawie i do niczego więcej się w sumie nie nadają. A szczególnie jakieś wszelkie kwiatki storczyki, zwierzątka. Zamiast do zabawy, takie klocki służą do złożenia raz i kurzenia się na półce.

W sumie to fajnie do tego nawiązywał film Lego: Przygoda - bardzo świetnie się bawiłam i polecam obejrzeć :smiley:

Kosmonauta5piorunów

@GazelkaFarelka Zgadzam się. A dodatkowym utrudnieniem jest "ukrywanie" przez LEGO pod powierzchnią klocków w kolorze niepasującym do kolorystyki zestawu. Najlepsze do swobodnego budowania są chyba zestawy z serii Creator. Jest mniej specjalnych klocków, są przewidziane na start trzy budowle i mniej jest klocków w dzikich kolorach, bo sami projektanci muszą coś sklecić z dostępnych w zestawie klocków. Cenowo były kiedyś wyraźnie tańsze niż większość zestawów z licencjami, ale niestety ostatnio LEGO podniosło ceny i w tej serii. Mimo wszystko warto czasem popatrzeć i kupić nawet 2 albo 3 takie same zestawy. Daje to dużo budulca pasującego kolorystycznie.

Lider11piorunów

@SzubiDubiDU Nowe zestawy są zrypane pod tym względem że brak w nich dużych elementów konstrukcyjnych, szczególnie podstaw. Wydłuża i komplikuje to składanie, dodatkowo sztucznie nabija ilość elementów.

Gruba ryba5piorunów

@SzubiDubiDU dlugi czas myslalem ze jestem juz stary i nie mam takiej fantazji jak za bajtla, ale ostatecznie doszedłem do podobnych wniosków, teraz robią zestawy do zbudowania, a nie klocki do zabawy.

Osobistość10piorunów

Słuszna uwaga. Też zestawy które teraz kupuje dziecku są jakieś nudne do zabawy. Po zbudowaniu już nie da się nic więcej z tym zrobić. A kiedyś jak kupiłem zestaw samochodu pod koniec lat dziewięćdziesiątych to przerabialiśmy go z bratem przez dwa tygodnie na wszystkie możliwe sposoby

Stary dziad moment:\ \ Nie macie wrażenia, że starsze zestawy lego były bardziej przyjazne dzieciom? Teraz wszystko - SzubiDubiDU - Hejto.pl (demo semantyczne)