
Wpis użytkownika MarianoaItaliano w Hydepark
MarianoaItalianoGruba ryba
40piorunówTak wygląda 86 funtów w płytach winylowych xD Jestem nad morzem cały tydzień i objechałem chyba wszystkie okoliczne komisy i sklepy z płytami i oto efekt xD Ale się opylało, w HMV ze 3 albumy może bym kupił z tej listy a tak mam aż tyle xD Ceny na okładce były do negocjacji więc się proszę nie sugerować :grinning:I tak niektóre jak za półdarmo, nawet jak patrzę po Discogsie, no i ile bym na wysyłkę wydał a tak i tak zwiedzałem nadmorskie miasteczka i tak :grinning:
Komentarze (14)
@MarianoaItaliano Revolutions bym przytulił. Zoolok czuje się u mnie samotny
>JMJ
@MarianoaItaliano siedzisz w UK to miej na oku nagrania od Marka Shreeva. Styl ma podobny do Jarre'a, ale bardziej eksperymentalny i nie ugładzony pod masową publikę.
Mmm Fleetwood Mac
Zazdro Jean Michel Jarre... Ładne łowy.
@MarianoaItaliano ale nie tłumacz się nam z wydawania własnych pieniędzy. Eleganckie zakupy.
@MarianoaItaliano Nadaję ci przydomek "Łowca Winyli"
A jak już jesteśmy w temacie to Infinity śp. Guru Josh służyło onegdaj jako intro bardzo kiczowatego i niezmiernie popularnego teleturnieju Telefoniada w TVP Katowice :grinning: To intro rodem z Amigi mogłoby służyć jako teledysk, haha :grinning: https://youtu.be/EgYY_DGIBJ4?si=tGk33Fdh2AfbNYZ1&t=221
Tele3 Katowice - Zapowiedź, reklamy i fragment teleturnieju Telefoniada z 1997 rokuFilm miał VHS RECORDS.YouTube@MarianoaItaliano widzisz i tu jest taki problem trochę bo kupując płytę bierzesz wszystko co jest na płycie, ja bardzo często mam tak że przesłuchując konkretną płytę podobają mi się ze 2-3 piosenki z całej płyty. Co z resztą która mi nie leży? Widzisz i tu wchodzi streaming muzyki. Ale i tak wolałbym mieć pliki na własność. Więc... torrenty i własne składanki?
@gawafe1241 Jak juz kiedyś wspominałem, ja bardziej kolekcjonuję dla klimatu, żeby mieć jakieś hobby, mieć co robić :smiley: - lubię sobie posłuchać w calości całyh albumów bo zazwyczaj właśnie się zna jedną piosenkę. A z winylami jest o tyle fajnie że jak kiedyś mi sie znudzi to i tak to będę mógł sprzedać za podobne pieniądze co kupiłem, zwłaszcza że kupuje za parę groszy. W HMV (taki empik angielski) jeden album potrafi kosztować 30-40 funtów, choćby ten Jarre chodzi nowy po 29.99 a ja kupiłem za piątkę w stanie VG+ https://hmv.com/store/music/vinyl/zoolook
Zresztą nie rozpierdalam pieniędzy na fajki, alkoholu to piję tyle co kot napłakał więc jest to uzasadnione finansowo :grinning: Wiadomo że nie wydaję całej wypłaty (jak fanatyk wędkarstwa xD) ale jakaś tam drobna część, jednego miesiąca 30 funtów, drugiego 90, trzeciego 10 i jakoś się to balansuje :grinning:
Zoolook | Vinyl 12" Album | Free shipping over £20 | HMV StoreJean-Michel Jarre (Artist) Zoolook Vinyl 12" Album Free shipping over £20HMV Store@MarianoaItaliano Raz, jak byłem w Lądku, w jednym ze sklepów z winylami (chyba gdzieś w Soho) upolowałem pewną ciekawą płytę za 10 funciaków. O tyle było to o tyle istotne, że byłem pewien, iż ta płyta to oryginał pewnej mało znanej płyty, małego zespołu, która jednak chodzi w okolicach £1500-2000. W czasie kiedy niosłem go stamtąd do siebie, czułem się tak jakby bogaczem, i myślałem że cały wyjazd zwróci mi się z kilkukrotną nawiązką. Niestety, po sprawdzeniu znaków szczególnych okazało się, że kupiłem świetnie wykonanego bootlega. Był on co prawda wart jakieś £50 (więc niezły deal), ale cały czas się czułem jakbym właśnie stracił kupę kasy.
@LondoMollari Tak czy tak, choćby bootleg to za 10 czy nawet za 50 jak oryginał kosztuje 1600 funtów czy nawet 5000 jak ta druga oferta to i tak nieźle.
@MarianoaItaliano Miałem nadzieję, bo sklepik był bardziej ukierunkowany na rapsy i muzykę elektroniczną, niż na moją niszę (płyta z gatunku electric folk, Swaddling Songs nagrane przez Mellow Candle - https://www.discogs.com/release/1095694-Mellow-Candle-Swaddling-Songs), więc była na tyle mało znana, że liczyłem że może po prostu w gąszczu innych noname'ów ktoś ją przeoczył.
Just a moment...Discogs@LondoMollari No przeważnie ci co mają sklepy z winylami wiedzą co sprzedają, wielu z nich miało specjalne regały na których jedna płyta The Beatles kosztowala 350 funtów czy jakiś singiel Leonna za 70 ale ja raczej nie kupuję takich, nawet jak w necie chodzą za wielokrtoną przebitkę. Jedyny bootleg tutaj to ta płyta Guns n Roses, ale kupiłem za 15 a najtańsza chodzi w necie po 30 więc i tak jestem do przodu, zresztą to i tak będzie na prezent za jakiś czas dla pewnej osoby która jest fanem więc no, można powiedzieć że tymczasowo w mojej kolekcji 😉
Zawsze mnie natomiast cieszy jak widzę jakieś polskie płyty - i biorę je jak leci bo zazwyczaj kosztują grosze (no 10 za tą kompilację Lady Pank otworzoną i nawet chyba nie słuchaną - to jak za darmo, za tą TSA i Urszulę/Klincz po 5 funtów, a nawet nie otworzone!) a polskiej muzyki u mnie w domu nigdy dosyć :smiley:
Już wklepałem do Excela dlatego jak nie widać co to to tu lista dla leniwych :smiley:Revolutions Jarre-a 2x bo jedna kopia dla wujasa kupiona bo on też lubi JMJ

