Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Anime

GURU

w Anime

10piorunów

Taka mała  - jakie jest anime, które jest powszechnie uważane za dobre, a wy go zdzierżyć nie możecie? Nie chcę zacząć gównoburzy i bronienia każdego z wymienionych, po prostu ciekawi mnie jak to u was było, bo chyba każdy ma coś takiego.

U mnie czymś takim były Mahou Shoujo Madoka★Magica - postacie denerwujące jak drzazga pod paznokciem, akcja porwała mnie jak wiatr górę, jedyne co w tym było dobrego to chyba ending.

Honorable mention - Magi: The Labyrinth of Magic. Oglądane w czasach kiedy robiło się po naście odcinków na dzień, a 25 odcinków Magi było dla mnie tak nudne, że robiłem je chyba przez tydzień.

Komentarze (14)

Zawodowiec0piorunów

@Rozpierpapierduchacz dla mnie wszystko od shaftu, do tego dodalbym gintame, seria fate (oprocz unlimited blade works i fsn mi sie tez podobalo) i jej dalsze spinoffy, wszelkiej masci zyciowe dramaty to nie moje klimaty

Koneser1piorunów

Code Geass, ktore porzucilem po 2 odcinkach jakis rok temu. Dalem szanse kolejny raz i teraz na chorobowym obejrzalem 10-11 odcinkow i porzucilem tym razem ostatecznie.
Sword art online nie bylo zle dopoki byli w tym pierwszym swiecie i wtedy dalbym ocene 6/7 ,potem w polowie sezonu przerzucenie do innego swiata, tym razem z wrozkami to juz kompletnie do mnie nie trafilo. Poskipowalem odcinki zeby zobaczyc jak to ma sie mniej wiecej zakonczyc i tyle. Dalszy pomysl na fabule tez mi sie nie podoba.
Angel Beats, bo nie trafilem z oczekiwaniami. Myslalem, ze seria bedzie duzo bardziej powazna, ale miala chociaz bardzo dobry opening, wiec ocena podskoczyla do 6.

Mocarz1piorunów

a mnie sie madoka spodobała, za to totalnie nie rozumiem fenomenu dragonballa, chyba zyskało popularność bo było jedną z niewielu takich bajek, fabuła tam nie istnieje, jedna walka tocząca się przez 5 odcinków gdzie powtarzane jest 5 różnych scen w kółko XD prosze was

Tytan1piorunów

@Rozpierpapierduchacz de gustibus non est disputandum - Anime ma wielu odbiorców. Wielu z nich to faceci mający ekhm problem ze sobą, szukający podniety. W oczywisty sposób będą oni anime odbierać inaczej niż młode dziewczęta. Mnie w anime pociągała struktura emocjonalna postaci, coś co przez facetów często jest w ogóle niedostrzegalne. A teraz jeśli coś oglądam, to najczęściej na podstawie mang, które sporadycznie czytam. Czyli jeśli sięgam po anime, to dlatego, że spodobała mi się warstwa komiksowa. Dlatego na przykład bardzo lubię Dimension W, ale anime bez mangi bardzo traci, bo w anime umyka tak ze 30% fabuły, zwłaszcza przemyślenia głównej bohaterki. To efekt ekranizacji, tak samo straciły ekranizacje książek Tolkiena, w filmie znikła najważniejsza warstwa. Z innych anime na topce to oglądam chyba tylko same popularki tj. spy x family, bna (to o zwierzoludziach), noragami.

Autorytet2piorunów

Code Geass mnie strasznie rozczarował, spodziewałem się czegoś na równi z Death Note a przestałem oglądać po pierwszym sezonie, zbyt nastolatkowe i kolorowe to było ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Wirtuoz0piorunów

@tobaccotobacco bardziej kwestia byłej która oglądała anime, chociaż w sumie przed nią jakoś mnie też odrzucało. I nie chodzi o infantylno kreskówkowy klimat, bo kreskówki oglądam. Chyba chodzi o samą otoczkę bo jrpg i ogólnie japońskich i azjatyckich gier też nie lubię.

Inspirator1piorunów

Kimetsu no Yaiba
Nie pamiętam już dokładnie, co mi w tym nie podeszło. Gdzieś po 3 bądź 4 odcinku przestałem oglądać.

Inspirator3piorunów

@Rozpierpapierduchacz choćby skały srały ja zwyczajnie zdzierżyć nie mogę anime typu isekai w którym typa coś przejechało i trafił do gierki - z racji wielkiej popularności tego typu bajek w ostatnich latach przychodzi mi po prostu pomijać gros w zasadzie każdego sezonu