Wpis użytkownika boogie w Hydepark
boogieLider
44piorunówTo jest dłuższa wersja nagranie sprzed kilku dni.
48-letnia „matka roku” sama zgłosiła się na policję, gdzie została zatrzymana, a następnie doprowadzona do Prokuratury Rejonowej w Częstochowie, a tam został jej postawiony zarzut dyskryminacji z powodu przynależności narodowej. Kobieta została również objęta dozorem policyjnym, zakazem zbliżania się do pokrzywdzonego mężczyzny oraz poręczeniem majątkowym. Napastniczce grozi nawet 5 lat więzienia. To jednak nie koniec jej problemów, bowiem sąd rodzinny przyjrzy się sytuacji rodzinnej dziecka, które podróżowało z kobietą, i podejmie odpowiednie kroki w jego sprawie.
Komentarze (10)
@boogie O co ona się oburzyła? O_o Brzmi jakby "Co ty prawa jazdy nie masz?
Zastanawiam się co ją tak obruszyło.
@Syster z tego co zrozumiałem to pani chciała się jeszcze po drodze zatrzymać w sklepie monopolowym. Pan odmówił (ale nie słyszałem dlaczego).
W każdym razie w pierwszej kolejności powinna odpowiadać za napaść na kierowcę, a kwestia dyskryminacji powinna być dodana jako dodatek.
Jezu co za k⁎⁎wa. ~Ko~ masował bym stópkami bym po głowie aż przestanie się ruszać.
Biedna dziewczynka. 😒
@Opornik kolega pyta gdzie sie mozna na takie cos zapisac, dalo by rade bez bicia i wyzywania dobrych chlopakow co ciezko przcoja ?
@dez_ niestety, dzieci chłoną wszystko od rodziców jak gąbka.
Sam się mniejszy holeryk zrobiłem odkad mam potomstwo bo od razu kopiowało zachowania :smiley:
@Opornik fakt, dziecka szkoda, jest niemała szansa że wyrośnie na takiego samego poyeba jak mamusia.
Co za po⁎⁎⁎⁎na baba. Nie chciał jej do monopolowego zawieźć, kwintesencja patologii xD
Ukraińca podziwiam za spokój, bo sam nie wiem czy bym za nią nie wyleciał z tego auta.
@dez_ Bez nagrania byś miał matkę-polkę z bombelkiem i okrutnego Ukraińca, który ją napadł i pobił/zwyzywał. Deportacja jak nic.
@Nemrod może i masz rację, obrona konieczna by to nie była, to fakt.
@dez_ Raczej byłbyś spokojny jako Ukrainiec - cokolwiek by zrobił nerwowego, to deportacja i całkiem realne kamasze lub przynajmniej utrata pracy.